Wczorajszy dzień był rozczarowującym rozpoczęciem drugiego kwartału roku. Zarówno amerykańskie jak i europejskie akcje gwałtownie spadały, pomimo dosyć dobrych danych gospodarczych publikowanych po obu stronach Atlantyku.

Niektórzy uważają, że wczorajsze spadki są wynikiem nerwowej reakcji inwestorów na wybuchy w metrze w St. Petersburgu. Jednak gdyby tak było, to amerykańskie akcje nie byłyby w stanie odrobić strat pod koniec sesji.

Ostatecznie amerykańscy inwestorzy odzyskują optymizm i wiarę w to, że prezydent Trump następnym razem będzie miał więcej szczęścia przy uchwalaniu reformy zdrowotnej, bądź jakiejś formy zmian w podatkach. Wczorajsze spadki są prawdopodobnie podyktowane oczekiwaniem na ważne wydarzenia, które będą miały miejsce pod koniec tygodnia. Tymi wydarzeniami są: minutki FOMC, amerykańskie payrollsy i spotkanie Prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz Przywódcy Chin.

Odbudowa cen akcji pod koniec amerykańskiej sesji przełożyła się na mieszaną sesję azjatycką. Indeks Nikkei spadał ze względu na silniejszego jena i kolejne problemy Toshiby. Za to indeksy chińskie radziły sobie lepiej.

Ta dwubiegunowość reakcji wydaje się być rezultatem sprzecznych sygnałów wysyłanych przez amerykańską gospodarkę i niepewności o wynik spotkania Trumpa z panem Xi. Niepewność wewnętrzna Stanów Zjednoczonych przekłada się na amerykańskie dane gospodarcze.

Optymistyczne wyniki ankiety produkcyjnej ISM są dobrą prognozą przed marcowymi payrollsami. Jednak pomimo dobrych wyników ankiety, należy zwrócić uwagę na dużo niższe od spodziewanych wyniki sprzedaży samochodów w marcu, podobnie sprzedaż detaliczna była w zeszłym tygodniu na niskim poziomie. Sugeruje to znaczne zwiększenie ostrożności amerykańskich konsumentów mimo dobrych danych gospodarczych.

Spadek ceny ropy jest kolejnym czynnikiem wpływającym negatywnie na sytuację. Kraje zrzeszone w OPEC nie są w stanie tak szybko ciąć produkcji, jak mogą ją zwiększać amerykańscy producenci ropy z łupków. Pokazuje to ostatni raport na temat zapasów, które wzrosły do największego poziomu od października 2015 roku. Patrząc na dane można zauważyć, że amerykańscy producenci zwiększają zapasy ropy naftowej w najszybszym od połowy 2011 roku.

Powrót Libii do produkcji ropy naftowej po tygodniowej przerwie nałożył dodatkową presję spadkową na cenę ropy naftowej. Sekretarz generalny OPEC, Pan Barkindo uważa, że zmniejszające się zapasy ropy naftowej ostatecznie doprowadzą cenę ropy naftowej do poziomu równowagi rynkowej. Jednak trzeba zauważyć, że tempo tego powrotu będzie znacznie wolniejsze od początkowo zakładanego przez kraje OPEC. Chyba, że zdecydują się na przedłużenie programu cięć produkcji, który na ten moment przewiduje zmniejszenie produkcji do czerwca.

Funt zanotował wczoraj rozczarowujący dzień spadając po raporcie aktywności w sektorze produkcyjnym, który pokazał najmniejszą wartość w tym roku oraz najniższą od listopada zeszłego roku.

Ceny wsadowe produkcji dalej rosną, ale da się zauważyć oznaki stabilizacji, ponieważ firmy zaczynają dostosowywać się do środowiska niskich kursów wymiany walut.

Spowolnienie pokazane w raportach PMI kontrastuje z ostatnimi ankietami, które sugerowały, że sektor produkcji radzi sobie całkiem dobrze. Przykładowo ostatni raport CBI pokazał, że eksport jest na swoim najlepszym poziomie od trzech lat.

Dzisiejsze konstrukcyjne PMI mają pokazać stabilność sektora, prognozuje się wynik na poziomie 52,5 dla marca, co oznacza utrzymanie tego samego poziomu, co w lutym. Bardzo ważne będą jutrzejsze publikacje danych dla sektora usług.

EURUSD - dopóki euro utrzymuje się poniżej poziomu 1,0720 istnieje duża szansa na dalsze ruchy w dół w stronę poziomu 1,0600, a następnie 1,0580. Potrzebny jest powrót powyżej 1,0780 by ustabilizować sytuację.

GBPUSD - funt nie dał rady przebić się przez poziom 1,2550. Oznacza to zwiększone prawdopodobieństwo spadków w stronę 1,2350, jednak dopóki tak się nie stanie wciąż jest duża szansa na ruchy w górę w stronę 1,2700 i dalej 1,3000.

EURGBP - obecnie kurs rośnie, przebicie przez poziom 0,8570 stawiałoby za kolejny cel poziom 0,8620. Dopóki kurs pozostaje poniżej 0,8570 istnieje ryzyko powrotu do poprzednich minimów na poziomie 0,8400. Poziom wsparcia wyznaczony przez linię trendu z grudniowych minimów znajduje się na poziomie 0,8450.

USDJPY - trend wzrostowy w zeszłym tygodniu zatrzymał się na poziomie 112,20, a następnie dolar spadł poniżej 111,60. To sprawia, że dalszy spadek w stronę 110,00 jest wciąż prawdopodobny. Jeżeli dolar przebije się przez poziom 112,50, zniknie ryzyko spadków w stronę 110,00 i 108,50.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 12 punktów do 7 294

DAX - spodziewane otwarcie bez zmian na 12 257

CAC40 - spodziewane otwarcie bez zmian na 5 085