Wydawało się, że ostatni impas na rynku akcyjnym w Polsce spowodowany był wyborem nowego Premiera w szeregach PiS. Wczoraj podano do wiadomości, że został nim Mateusz Morawiecki, aktualnie zatem pozostaje już tylko poczekać na roszady na ministerialnych fotelach. Wybór dotychczasowego wicepremiera jest korzystny dla giełdy, ponieważ jest to osoba wywodząca się z gospodarki. Prawdopodobnie właśnie to było głównym powodem takiej zmiany. Polska potrzebuje partnerów biznesowych, dobrych stosunków z Unią, a nikt lepiej tego nie zorganizuje, niż osoba, która większość swojego wykształcenia zdobyła za granicą i jak widać, skutecznie potrafi poruszać się po politycznych salonach. 

 

Morawiecki jest swego rodzaju łącznikiem między doktryną PiS, a wolną gospodarką, a przynajmniej takie wrażenie oddaje. Jeżeli w rzeczywiści chce, aby Polska rozwijała się w długiej perspektywie ponad przeciętnie, to wydaje się, że ma aktualnie wszystkie narzędzia w swoich rękach, aby tego dokonać.

 

Na GPW, po wczorajszej dobrej sesji, kontynuuje wzrost Tauron rosnąc dziś o ponad 3%, pozostałe spółki energetyczne wyglądają nieco słabiej, na plusie jest PGE, natomiast pod kreską Enea i Energa, jednak nieznacznie. Na solidnym plusie jest również mBank rosnąc także o ponad 3%. Najlepiej radzącym sobie indeksem branżowym jest WIG-Górnictwo, które rośnie o 1,46%, na następnie WIG-Banki ze wzrostem 1,1%. Największe straty zalicza sektor motoryzacyjny tracąc 1,4%. 

 

KGHM po raz kolejny odbija od okrągłego poziomu 100 zł, jednak odbicia są dość mizerne biorąc pod uwagę dotychczasowe spadki. Najsilniejsza strefa wsparć jest zlokalizowana między 98 a 95 zł. Cały WIG20 wciąż waha się pod oporami na poziomie 2420 pnktów i nie jest w stanie wybić się wyżej nawet pomimo wzrostów na DAX30 w dniu dzisiejszym, które doprowadziły do wybicia górnego ograniczenia konsolidacji i tym samym dały szansę na nowy impuls wzrostowy w kierunku 13 500 puntków. 

 

Kluczowe dla indeksów oraz walut będą dzisiejsze dane na temat sytuacji na rynku pracy w USA. Jeżeli stawka godzinowa się zwiększy więcej niż oczekiwania, to może to doprowadzić do dalszego umocnienia się dolara, kontynuacji spadków na EURUSD i tym samym osłabienia polskiego złotego. Natomiast dużą niewiadomą są rynki akcyjne. Dotychczas SP500 reagowało pozytywnie na zarówno dobre jak i złe dane. Z jednej bowiem strony oznaczało to rozwój gospodarki, z drugiej brak zacieśniania polityki przez FED. Obie informacje dobre dla spółek. Natomiast być może dochodzimy do momentu, w którym dobre dane naniosą presję na FOMC na tyle silną, że giełda zacznie wyceniać wpływ podwyżek na rozwój gospodarczy. Odpowiedź poznamy dziś o 14:30. 

 

USDPLN od testu poprzedniego dna na poziomie 3,5150, kurs utrzymuje się w ruchu wzrostowym. Po przebiciu poziomu 3,5550 otworzył sobie drogę do 3,6500. W przypadku powrotu spadków, wsparcia znajdują się na 3,5350, 3,5150 oraz dalej na 3,4000. 

 

EURPLN aktualnie znajduje się w ruchu spadkowym, który powinien doprowadzić do testu wsparcia na 4,1600. Z punktu widzenia krótkoterminowego trendu, kurs nie powinien wybić się ponad 4,2140, aby spadki mogły być kontynuowane. Następny opór znajduje się na 4,2300 oraz 4,2600. 

 

GBPPLN po zdecydowanym odbiciu w zeszłym tygodniu oraz kontynuacji po serii dobrych informacji z Wielkiej Brytanii, kurs doszedł do oporu na 4,7800, który wczoraj został ostatecznie pokonany. Dopiero ruch ponad 4,8400 pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego. Wsparcia zlokalizowane są na 4,7300 oraz na 4,6800.

 

CHFPLN pozostaje najsłabszą parą walutową, trwający trend spadkowy dąży do 3,5500. Opory zlokalizowane są na poprzednich dnach, czyli 3,6150, natomiast kluczowy poziom dla zachowania trendu spadkowego jest umiejscowiony na 3,6800. Dopiero jego wybicie otworzy możliwość większych wzrostów.