W zeszłym tygodniu swoją pierwszą konferencję, po decyzji dot. stóp procentowych, jako nowa prezes EBC odbyła Christine Lagarde. Zapowiedziała ona, że do połowy przyszłego roku bank powinien określić cele swojej grupy zadaniowej ds. waluty cyfrowej. Sprecyzowane mają zostać fundamentalne cele tworzenia takowego rozwiązania, a także jego priorytety. Lagarde powiedziała również, że dostrzega zapotrzebowanie na stablecoiny, a odchodzący już powoli z EBC Benoit Coeure rozjaśnił bankowym decydentom różnice między Bitcoinami, stablecoinami i walutami cyfrowymi, za co są mu bardzo wdzięczni.  

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wystosował niedawno nowe ostrzeżenie dotyczące spółki Nautilus Investment z siedzibą w Emiratach Arabskich, która odpowiada za system Omega. W założeniach polega on na wydobywaniu kryptowalut i oglądaniu reklam, jednak dla zarabiania konieczny jest cykliczny zakup tzw. Active Boxów, które kosztują od 50 do ponad 200 tysięcy euro. Co więcej, napływ użytkowników do systemu jest ograniczony - dołączyć można jedynie poprzez link referencyjny otrzymany od osoby z “wewnątrz”. Z tych względów UOKiK podejrzewa, że całe przedsięwzięcie może w istocie być piramidą finansową.

Jeśli już o piramidach mowa, to w Stanach Zjednoczonych służby zatrzymały trzech mężczyzn, którzy oskarżani są o defraudację ponad 720 milionów dolarów. Mieli oni stać za BitClub Network - projektem, który w założeniach miał stanowić inwestycję w wspólne kopanie kryptowalut. Środki inwestorów rozpłynęły się, a miały zostać wykorzystane przez oskarżonych do finansowania własnych wydatków.

Scamy stanowią udrękę rynku kryptowalutowego ale problematyczne są również dla tradycyjnych banków, które udostępniają swoim klientom rozwiązania mobilne. Holandia postanowiła wypowiedzieć wojnę osobom stojącym za tymi oszustwami. Zaproponowano tam nowe prawo, zgodnie z którym takim delikwentom groziłoby nawet 6 lat pozbawienia wolności - tyle samo, ile dziś za oszustwa wykorzystujące karty płatnicze.

W Korei Południowej Sąd Najwyższy orzekł, że kryptowaluty posiadają wartość ekonomiczną. Powód, dla którego padło to orzeczenie, jest nieco kuriozalny. Tamtejsza prokuratura chciała skonfiskować 216 BTC założycielowi nielegalnej strony z materiałami pornograficznymi, za dostęp do których użytkownicy płacili w Bitcoinach. Sąd pierwszej instancji nie przystał na to, jako że w opinii sędziego Bitcoiny są jedynie plikami elektronicznymi, które nie posiadają konkretnej formy. Odmiennego zdania był już sąd drugiej instancji, a teraz potwierdził to również Sąd Najwyższy. Wyrok ten pociąga za sobą określone implikacje: możliwe jest, że na jego kanwie w Korei Południowej kryptowaluty będą podlegać pod podatek od spadków i darowizn.

Prezes Bank for International Settlements (BIS - Banku Rozliczeń Międzynarodowych) ostatnio stwierdził, że kryptowaluty stanowią pewne zagrożenie dla banków centralnych. Kryptoaktywa uznaje on za “błyszczące drapacze chmur”, zaś banki centralne - za dostawców zaufania do systemu finansowego. BIS jednak prowadzi jedynie debatę, która musi się odbyć. W przeciwnym wypadku, wydarzenia wyprzedzą działania banków.

Bitcoin od ostatniego komentarza wrócił do powolnych spadków. Pozostaje jednak w pewnej strefie konsolidacji. Obecnie kryptowaluta zbliża się do wsparcia na 6535 USD, gdzie wypada cień pinbara, który zakończył ruch na południe z listopada br. Kolejne wsparcie na 6400 USD, zaś psychologiczny opór na 7000 dolarów.

Gorzej wygląda sytuacja na Ethereum, które sforsowało wsparcie na 131 USD. Otworzyła się tym samym droga do testu kolejnego poziomu na 118 USD. Opór występuje na 157 dolarach.

Bitcoin Cash wyrwał się z konsolidacji, pokonując przy tym psychologiczne 200 USD. Kryptoaktywo zbliża się do wsparcia na 172 dolarach. Pierwszy, sensowniejszy opór na 230 dolarach.

Litecoin wybił się poniżej wsparcia na 41,5 USD i obecnie znajduje się już poniżej 40 dolarów. Byki uaktywnić mogą się na poziomie 35-36 USD. Opór sytuuje się teraz na miejscu niedawnego wsparcia (41,5 USD).

Cena Ripple aktualnie jest już na poziomie swoich minimów z 2017 roku, wybijając się poniżej 20 centów. Ostatnia nadzieja w historycznym minimum na 17,5 centa. Opór na psychologicznych 0,2 USD.

Lokalny dołek na Dash został sforsowany, a cena kieruje się dalej na południe. Są to już historyczne minima kryptowaluty, stąd kolejne wsparcia można wyznaczać jedynie innymi sposobami z arsenału analizy technicznej. Potencjalnym poziomem obrony może okazać się okrągłe 40 USD. Najbliższy opór na 47,6 dolarów.

Poprzedni artykuł>

Prezentowany materiał służy wyłącznie celom informacyjnym i nie ma na celu udzielania porad handlowych lub inwestycyjnych. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale w dowolnym momencie, w przypadku wystąpienia błędu. CMC Markets nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty, które można ponieść, bezpośrednio lub pośrednio, wynikające z inwestycji opartych na jakichkolwiek informacjach tutaj zawartych.