Po przerwie w środku tygodnia, inwestorzy nie wiedzą czy wyceniać wczorajsze spadki na giełdach, czy dzisiejsze pozytywne otwarcie na Zachodzie. W nocy dolar ponownie mocno zyskał, co w dużej mierze odbiło się na rynku złota i srebra. Jednak jeszcze podczas sesji azjatyckiej rynki te zaczęły odrabiać straty. Polski złoty wczoraj pokazał, że jeszcze nie odpuszcza i pomimo początkowej utraty wartości, ostatecznie po silnej przecenie został tylko cień. 

 

WIG20 aktualnie jest na minusie, jednak wydaje się, że inwestorzy za oceanem mogą wesprzeć rynki wschodzące poprawą nastrojów po tym jak Chiny zapowiedziały chęć wizyty w USA w celu dyskusji o wojnie handlowej. Czy do tego dojdzie to zupełnie inna kwestia, padło stwierdzenie, że to USA miałby zaprosić przedstawiciela Chin, co może spotkać się z niechęcią Donalda Trumpa. 

 

Na rodzimym rynku KGHM dziś jest na solidnym minusie po tym jak wczoraj miedź traciła nawet 5% w trakcie sesji. Ostatecznie kurs zatrzymał się ponad wsparciem na 254 USD, a dziś kurs koryguje. Opór na miedzi znajduje się w okolicach poprzedniego dna na  265 USD. Następny opór to strefa rozciągająca się między 269 a 272 USD. Kolejne poziomy wsparcia znajdują się natomiast w przedziale od  247 do 246 USD. Silne spadki na złocie i srebrze także nie wspierają kursu miedziowego giganta. Aktualnie kurs jest na 3% minusie i dociera do wsparcia w rejonie 86 zł. Dolnego ograniczenie strefy jest na poziomie 84 zł. Wybicie wspomnianych wsparć oznaczać będzie zakończenie trwającej od kwietnia konsolidacji na akcjach KGHM i otworzy drogę do spadku w rejon 80 zł, a następnie 76 zł. 

 

Na plusie jest dziś natomiast PKO BP, które może pomału kończyć korektę rozpoczętą wraz z początkiem sierpnia. Wzrosty na bankach doprowadziły do załamania trendu spadkowego w tym sektorze. PKO BP jako największy bank w Polsce jest tego także beneficjentem i poziom 39 zł jest aktualnie broniony. Kolejne wsparcie znajduje się na 38 zł. A powrót trendu spadkowego nastąpi wraz z wybicie 35,90 zł w dół. Opory znajdują się na 42 zł oraz dalej na 44 zł. Sektor bankowy może pomału ponownie wyceniać szansę na wzrost stóp procentowych po tym jak inflacja utrzymuje się na poziomie 2%. 

 

Dziś podane zostaną dane na temat inflacji bazowej, która odpowie na pytanie dotyczące tego za jaką część wzrostu cen odpowiadają ceny żywności i energii. Prognozuje się, że w lipcu inflacja  z wyłączeniem tych dwóch najbardziej zmiennych czynników, ma wynieść 0,6% r/r. Nie mniej jednak pomimo spadków ropy, które wywołane są głównie wzrostem dolara, na stacjach próżno szukać obniżek. Ropa wyceniana w polskim złotym jest na najwyższych poziomach od 2015 roku. Marże rafineryjne polskich producentów są wysokie, co może cieszyć akcjonariuszy Lotosu i PKN Orlen, jednak dla każdego obywatela jest to spore obciążenie. Jeżeli ceny paliw będą utrzymywały się na poziomie powyżej 5 zł i wykazywać będą tendencję do wzrostów, to prędzej czy później zostanie to przełożone na konsumentów w cenach ostatecznych. Każdy produkt zawiera w sobie koszty jego transportu. 

 

Na rynek paliw chce się dostać Dino. Jest to dywersyfikacja ostatnio coraz częściej spotykana w sektorze sklepów detalicznych. Swoje stacje ma większość dużych sieci handlowych takich jak Intermarche, Carrefour, Tesco, Auchan, a ostatnio także Leclerc. Spółka otrzymała koncesję na obrót paliwami ciekłymi, co otwiera jej drogę na stawianie stacji. Prawdopodobnie motywacją do rozpoczęcia tej działalności jest zakaz handlu w niedzielę. Stacje benzynowe mogą być otwarte pomimo zakazu, a jeżeli spółka dobrze przemyśli tę kwestię to może pójść krok dalej inne sieci handlowe, które stawiają stacje by przyciągnąć klientów do sklepu. Być może Dino będzie chciało także handlować towarami na stacjach. To już pokaże czas, aktualnie inwestorzy spokojnie przyjęli tę nowinę. Dziś Dino jest notowane poniżej 100 zł. 

 

USDPLN kurs wczoraj wybił poprzednie szczyty w przedziale 3,7950 - 3,8000 i od razu dotarł do kolejnego oporu na 3,8500. Realizacja zysków doprowadziła do testu poprzednich szczytów od góry. Jeżeli popyt ponownie weźmie górę, to wzrosty mogą rozpędzić się w kierunku 3,9000. Wsparcie znajduje się na poziomie 3,7300, 3,6320 oraz 3,6100 - 3,6000. 

 

EURPLN próba wybicia oporu na 4,3100 - 4,3200 zakończyła się niepowodzeniem. Wsparcia są ulokowane na 4,2800 oraz 4,2600. Kolejne opory natomiast na 4,3700.

 

GBPPLN cena zareagowała na opór na 4,8600. Dalsze spadki nastąpią po wybiciu lokalnego wsparcia na 4,8000. Kolejne wsparcie jest na 4,7700. 

 

CHFPLN cena wybiła się z konsolidacji rosnąc powyżej 3,8000 i dynamiczne dotarła do kolejnego oporu na 3,8420. Aktualnie kurs testuje poprzednie wsparcie od góry. Spadki poniżej 3,7000 pozwolą na spadki w kierunku 3,7400. Ostateczne wsparcie jest na poziomie 3,6800. Najbliższy opór znajduje się na 3,8400, a następnie w przedziale 3,8900 - 3,9000.

Poprzedni artykuł>