Europejskie indeksy miały wczoraj słaby dzień. Zaobserwować można było powszechne spadki. Największe z nich notował indeks FTSE 100. Wzrost wartości funta był dodatkowym czynnikiem zwiększającym presję spadkową, natomiast trzeba podkreślić, że ogłoszenie przedterminowych wyborów w Wielkiej Brytanii nie było powodem wczorajszych spadków na indeksie.

Gwałtowne spadki w cenach towarów spowodowały, że sektor wydobywczy ciążył na notowaniach całego rynku. Cena rudy żelaza osiągnęła swój najniższy poziom od początku roku, spadek o 30% w ciągu dwóch miesięcy. Cena miedzi spadła do najniższego poziomu od początku stycznia w wyniku obaw o zbyt duże zasoby tego surowca.

Wczorajszy zaskakujący ruch Theresy May w postaci ogłoszenia chęci przeprowadzenia przedterminowych wyborów przyczynił się do wygłoszenia wielu krytycznych uwag pod adresem brytyjskiej premier. Jednak patrząc na tę sprawę obiektywnie, to taka decyzja jest uzasadniona. Partia Konserwatystów ma niewielką przewagę w parlamencie, a niechęć części polityków do zaakceptowania wyników ostatniego referendum sprawia dodatkowe trudności.

Wybierając opcję przedterminowych wyborów i proponując tak szybki termin, dodatkowo w okresie między wyborami we Francji i Niemczech, premier May chce wykorzystać obecną słabość jej oponentów, którzy są zdezorganizowani, a w przypadku powodzenia także zmniejszyć wpływ ekstremalnych członków jej partii na negocjacje z Unią Europejską.

Jeżeli Theresie May się powiedzie, to dodatkowo umocni swoją pozycję w negocjacjach z Unią Europejską i ułatwi sobie ten proces, ponieważ pokaże poparcie swoich obywateli, zwiększy przewagę w parlamencie, co przełoży się na zwiększenie pola do manewru podczas rozmów z UE.

Wiele osób krytykuje Theresę May za ten ruch, ale prawda jest taka, że każdy inny wytrawny polityk zrobiłby to samo co ona. Wybory zaraz po zakończeniu negocjacji lub jeszcze w ich trakcie byłyby bardzo nieprzewidywalne i kłopotliwe. Wybierając wybory teraz, unika ich przeprowadzenia w 2020 roku, które mogłyby być wykorzystywane przez negocjatorów UE by temperować Wielką Brytanię przy stole negocjacyjnym.

Gwałtowny wzrost wartości funta zdaje się pokazywać, że rynek także uważa ruch May za dobrą decyzję. Trzeba jednak zaznaczyć, że funt był wsparty również podniesieniem prognozy wzrostu przez IMF.

Spodziewa się, że dzisiejszego dnia Izba Gmin przegłosuje decyzję o przeprowadzeniu wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Minusem całej sytuacji jest to, że przez dłuższy okres czasu rynkiem rządzić będą wypowiedzi polityków, które nie będą się różniły od tych sprzed roku.

Z danych gospodarczych dzisiejszego dnia opublikowany zostanie odczyt ostatecznego poziomu inflacji dla Unii Europejskiej za marzec. Inflacja ma być na poziomie 1,5%, spadek z 2% w lutym.

EURUSD - przebicie przez poziom 1,0750 otwierałby drogę do dalszych wzrostów w stronę 1,0850 i marcowych maksimów. Trend wzrostowy zostanie zanegowany dopiero po wybiciu poziomu 1,0600 w dół.

GBPUSD - funt kontynuuje wzrosty, przebił się przez ostatnie maksima i 200-dniową dzienną średnią kroczącą, a także górne ograniczenie konsolidacji. W konsekwencji prawdopodobne są wzrosty w stronę 1,3000 i dalej w kierunku 1,3320.

EURGBP - wczorajszy spadek otwiera drogę w dół w stronę grudniowych minimów na 0,8300. W dłuższym okresie oznaczałoby to przecenę w kierunku 0,8000. Potrzebne jest przebicie przez 0,8450 by ustabilizować sytuację.

USDJPY - zeszłotygodniowy spadek poniżej poziomu 110,00 spowodował dalsze ruchy w dół do 108,00 i 200-dniowej dziennej średniej kroczącej. Istnieje duże prawdopodobieństwo dalszych spadków w stronę 100,00. Potrzebne jest przebicie przez 110,20 by ustabilizować sytuację.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 27 punktów do 7 120
DAX - spodziewane otwarcie bez zmian na 12 000
CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 3 punkty do 4 987