Poniedziałek nie był udanym dniem dla światowych giełd. Na rynku widać rosnące obawy o stan globalnej gospodarki. Drugi raz z rzędu stopa zwrotu z trzymiesięcznych obligacji rządowych osiągnęła na zamknięciu notowań wyższą wartość niż dziesięciolatek. Co więcej rentowności dziesięciolatek osiągnęły najniższy poziom od końca 2017 roku.  Oznacza to, że inwestorzy, żądają wyższej premii za ryzyko, tym samym zaczynają wyceniać obniżkę stóp procentowych w USA. Jest to silny sygnał, że duzi gracze zwiększają obawy o możliwie szybsze niż się spodziewamy wystąpienie recesji. Warto też wskazać, że problem nie dotyczy tylko USA. Rentowności niemieckich bundów powróciły poniżej zera. 

 

Tradycyjnie już, poniedziałek nie przynosi większej zmienności na rynkach. Sesja w USA przebiegła bez żadnych ciekawych wydarzeń. DIJA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień na poziomach otwarcia z wynikami odpowiednio 0,06%, -0,08% i -0,07%. Obroty na NYSE wyniosły 3,4 mld USD, co jest wartością raczej przeciętną. 

 

Na pozostałych giełdach za oceanem podobnie. Brazylijska Bovespa skurczyła się o 0,08%, a kanadyjski S&P/TSX Composite -0,15%. Jedynie pozytywnie zaskoczył parkiet w Meksyku gdzie indeks IPC All-Share wzrósł o 0,97%.

 

W takim otoczeniu zyskało złoto wspinając się na poziom 1325 USD za uncję. Obawy o globalne spowolnienie koniunktury dotknęły rynek miedzi. Ceny surowca spadły z 6550 do 6300 USD za tonę. 

 

Dość spokojnie jest na rynkach walutowych. Umacniający się pod koniec ubiegłego tygodnia jen pozostał stabilny, a para USDJPY oscyluje wokół poziomu 110. 

Mieszane nastroje podczas dzisiejszej sesji w rejonie Azji i Pacyfiku. Nikkei odrobił część strat kończąc dzień zyskiem 2,15%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,19%), Singapur (0,28%), Szanghaj (-1,51%) a australijski S&P/ASX200 zyskał skromne 0,07%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 0,50% odrabiając tym samym część strat po poniedziałkowej znacznej przecenie o -2,10%.

 

Wczorajsza sesja na GPW rozpoczęła się spokojnie w otoczeniu tego jak bazowe parkiety eurolandu próbowały ustabilizować się po piątkowej przecenie. Najbliższe dni stawiają warszawskie byki przed trudnym zadaniem. O ile poprzednio udało się im wybronić przed spadkami poziom 2300 pkt. o tyle biorąc pod uwagę panujący sentyment, ta sztuka może się nie udać. A to oznaczałoby spadek WIG20 w stronę 2250 pkt. Warto jednak zwrócić uwagę na bardzo niski obrót, który wyniósł zaledwie 151 mln złotych, co nakazuje zachować daleko idącą ostrożność przed wyciąganiem dalej idących wniosków z wczorajszej sesji. Najsłabiej poradziły sobie spółki z indeksu mWIG40, spychając go o aż o 1,69%. Dzisiaj przy Książęcej 4 pierwsze godziny handlu dość niemrawe, a wartość indeksu blue chipów oscyluje wokół zera. Zyskują walory: Lotos (2,30%) i PGE (1,24%), a pod kreską Alior (0,76%) i Orange (1,53%).

 

Jeżeli w następnych dniach będziemy świadkami ucieczki kapitału od ryzykownych aktywów,  to prawdopodobnie ucierpią na tym również waluty rynków wschodzących w tym i PLN. 

 

GBPPLN – po osiągnęli tegorocznego maksimum na 5,0735 kurs powrócił w okolice 5,00-5,03. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9500, sprawia, że ten na chwilę obecną stał się on technicznym wsparciem. W ostatnich dniach obserwujemy dobry sentyment dla funta i jeśli w dalszym ciągu tendencja się utrzyma, kolejnym poziomem do którego może para podążać jest strefa 5,0850-5,1100 z początku 2017 roku. 

 

USDPLN – para zawróciła z poziomu 3,8586 i po gołębim Fed w korekcie podążała na południe, jednak w ostatnich dwóch dniach PLN stracił aż 6 groszy i z poziomów tygodniowych ponownie znalazł się pod presją.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany, a kurs przyjął kierunek na południe. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł>