market relief

Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia rozpoczęła się od bardzo rozczarowujących danych o kondycji przemysłu w strefie euro. Indeks PMI dla przemysłu Niemiec spadł aż do poziomu 44,7 pkt. z 47,6 pkt. i okazał się najniższym odczytem od ponad 6 lat. W znacznym stopniu obniżyły się subindeksy produkcji czy nowych zamówień. Dla całego przemysłu Eurolandu indeks wyniósł 47,6 pkt. O ile wcześniej giełdy nie reagowały na słabe odczyty, o tyle wydarzenia na rynku długu napędzały wyprzedaż na giełdach. 

Obawy o globalny wzrost gospodarczy przysłoniły dane z USA. I chociaż PMI dla przemysłu wyniósł powyżej 50 pkt. był najsłabszym odczytem od 21 miesięcy. I właśnie obawy o światowy wzrost gospodarczy ujawniły się na rynku obligacji. W miarę jak akcje znalazły się pod presją inwestorzy przystąpili do zakupu obligacji. Stopa zwrotu z trzymiesięcznych obligacji rządowych (2,455%) osiągnęła na zamknięciu notowań wyższą wartość niż dziesięciolatek (2,450%). Oznacza to, że inwestorzy, żądają wyższej premii za ryzyko, tym samym zaczynają wyceniać obniżkę stóp procentowych w USA. Jest to silny sygnał, że duzi gracze zwiększają obawy o możliwie szybsze niż się spodziewamy wystąpienie recesji. Zachowanie się krzywej rentowności powinno być oznaką wzmożonej ostrożności na rynkach akcyjnych z przesunięciem kapitału w stronę bezpiecznych aktywów. W tych okolicznościach zyskiwał jen zarówno do USD jak i do EUR.

 

Przepływ kapitału w stronę obligacji przełożył się na wyprzedaż na parkietach w USA. Na próżno szukać pozytywnych sygnałów. DJIA, S&P500 i Nasdaq zanurkowały odpowiednio o 1,77%, 1,90% i 2,50%.Największym jednak przegranym okazał się indeks małych spółek Russell 2000 kończąc dzień wynikiem -3,62%. Wolumen obrotu na NYSE wyniósł 4,250 mld USD, ale z tego aż 3,7 mld USD wygenerowały spółki tracące. 

Na pozostałych giełdach za oceanem czerwono. Brazylijska Bovespa skurczyła się o 3,1%, w Meksyku indeks IPC All-Share -2,22%, a kanadyjski S&P/TSX Composite -0,96%.

 

Piątkowa przecena na rynkach Europy i Ameryki przeniosła się na dzisiejsza sesję w rejonie Azji i Pacyfiku. Umocnienie jena, spadki cen miedzi pogłębiają pesymizm. Nikkei stracił aż 3,01%. Na pozostałych giełdach również zagościła czerwień: Hong Kong (-2,05%), Singapur (-1,30%), Szanghaj (-1,97%) a australijski S&P/ASX200 stracił 1,11%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 2,10%. 

 

Koniec tygodnia odbił się na sentymencie na warszawskim parkiecie. Po spokojnym handlu przez cztery dni, piątek upłynął pod znakiem staczania się po równi pochyłej. Przed warszawskimi bykami trudne zadania. O ile poprzednio udało się im wybronić poziom wsparcia na 2300 pkt., o tyle drugi raz ta sztuka może się nie udać. A to by oznaczało spadek WIG20 w stronę  2250 pkt. Dzisiaj przy Książęcej 4 pierwsze godziny handlu dość niemrawe, a wartość indeksu blue chipów kształtuje się poniżej piątkowego zamknięcia. WIG 20 traci 0,21%. Zyskują nieliczne spółki: KGHM (0,57%) i CCC (1,43%), a pod kreską JSW (2,34%) i Santander (1,53%).

 

Jeżeli w następnych dniach będziemy świadkami ucieczki kapitału od ryzykownych aktywów można przyjąć tezę, że ucierpią na tym również waluty rynków wschodzących w tym i PLN. 

 

GBPPLN – po osiągnęli tegorocznego maksimum na 5,0735 kurs powrócił w okolice 5,00-5,03. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9500 sprawia, że ten na chwilę obecną stał się on technicznym wsparciem. W ostatnich dniach obserwujemy dobry sentyment dla funta i jeśli w dalszym ciągu tendencja się utrzyma, kolejnym poziomem do którego może para podążać jest strefa 5,0850-5,1100 z początku 2017 roku. 

 

USDPLN – para zawróciła z poziomu 3,8586 i po gołębim Fed w korekcie podążała na południe, ale w ostatnie dwa dni PLN stracił aż 6 groszy i z poziomów tygodniowych ponownie znalazł się pod presją.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany, a kurs przyjął kierunek na południe. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł>