Wczorajszy dzień był rozczarowujący dla dolara. Opublikowano najnowsze minutki FOMC, które jak się spodziewano nie wniosły niczego nowego. Rynki zaczęły wyceniać podwyżkę stóp procentowych w maju, która ma większe prawdopodobieństwo od podwyżki w marcu, ze względu na użycie sformułowania “wkrótce”, co może sugerować, że zmiana w marcu może być za szybka.

Amerykańskie indeksy zakończyły dzień trochę wyżej, a Dow Jones na zamknięciu ustanowił nowe szczyty po niejasnych komentarzach nowego Sekretarza Skarbu Steve Mnuchina, który stwierdził, że chce wprowadzić istotne zmiany podatkowe do końca lata. Trzeba jednak zauważyć, że trend zwyżkowy wydaje się osłabiać.

W przyszłym tygodniu miną trzy tygodnie odkąd Trump obiecał “fenomenalną” zmianę w podatkach, więc jasne jest, że niepokój pojawia się wśród inwestorów.

Jeżeli Trump nie ogłosi żadnych szczegółów dotyczących tych zmian na posiedzeniu Kongresu we wtorek 28 lutego, to można spodziewać się, że zwyżkowy trend, który obserwowaliśmy przez ostatnie trzy miesiące stanie się podatny na realizację zysków.

W Europie indeksy akcji miały słaby dzień. DAX nie był w stanie utrzymać się powyżej 12 000, a FTSE100 miał problemy ze wzrostami powyżej poziomu 7 300.

Wygląda na to, że inwestorzy skupiają się na ryzyku politycznym w związku z wyborami we Francji, pomimo tego, że indeksy są albo na, albo blisko swoich najwyższych poziomów od lat, a dane makroekonomiczne pokazują stabilną sytuację gospodarczą. Sondaże w tym kraju naprzemiennie są za i przeciw Marine Le Pen.

Wprawdzie nikt nie myśli na poważnie, że Marine Le Pen jest w stanie wygrać w drugiej turze wyborów, to na rynku obligacji różnica w rentowności 2-letnich obligacji Francji i Niemiec urosła do największego poziomu od kryzysu strefy euro. Różnica ta jest bardzo duża pomimo ostatniego odbicia cen francuskich obligacji po połączeniu kampanii dwóch kandydatów - Francois Bayrou i Emmanuela Macron.

Rozpoczął się okres publikowania rocznych sprawozdań przez brytyjskie banki między innymi przez Royal Bank of Scotland. Nikt nie spodziewa się wiele po tych danych. Wyniki pokażą dziewiąty rok strat z rzędu. Bank dodatkowo rezerwuje 3,1 miliarda funtów na kary pieniężne w związku ze sprawą z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych nie mówiąc już o innych sporach prawnych, z którymi Royal Bank of Scotland się boryka. Wygląda jednak na to, że przynajmniej sprawa Williams and Glyns jest już zakończona.

W ostatnich raportach kwartalnych sprzedaż detaliczna utrzymywała się na dobrym poziomie dając zyski w każdym kwartale zeszłego roku, niestety bank nie jest w stanie uciec od problemów prawnych. Te będą zaciemniały obraz inwestorom i dodatkowo utrzymywały z daleka jakiekolwiek szanse na dywidendę w niedalekim okresie.

EURUSD - euro dalej utrzymuje się na podobnym poziomie pomimo nowego minimum w tym tygodniu na 1,0493. Dalej prawdopodobne są spadki w stronę tegorocznych minimów na 1,0340. Potrzebne jest przebicie przez 1,0680 by przetestować maksima na 1,0800.

GBPUSD - funt utrzymując się powyżej 50-dniowej dziennej średniej kroczącej na poziomie 1,2400 oraz ruszył w stronę ostatnich maksimów na 1,2580 Kolejnym krokiem jest przebicie przez 1,2600, które za następny cel postawi poziom 1,2700. Jedynie spadek poniżej 1,2400 oznaczałby dalsze ruchy w stronę 1,2250.

EURGBP - nieudana próba wzrostu ponad 0,8520 sprawiła, że euro pozostaje pod presją, a 200-dniowa dzienna średnia krocząca będzie teraz poziomem oporu. Dopóki euro utrzymuje się poniżej 0,8520 istnieje duże prawdopodobieństwo ruchów w dół w stronę grudniowych minimów na 0,8300.

USDJPY - obecnie kurs znajduje się w połowie drogi między ostatnim maksimum poniżej poziomu 115,00, a minimum na 111,60 w krótkim terminie. Utworzyło się małe wsparcie na 112,30, ruch poniżej 111,50 oznacza dalsze spadki w stronę 111,00.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 4 punkty do  7 267
DAX - spodziewane otwarcie bez zmian na 11 947
CAC40 - spodziewane otwarcie bez zmian na  4 891