Europejskie indeksy ciężko walczyły wczoraj o jakiekolwiek wzrosty, a euro spadło, ze względu na sytuację polityczną po wyborach w Niemczech. SPD ogłosiło, że nie zamierza być po raz kolejny w koalicji z partią Merkel, a to oznacza, że jedyną pozostałą opcją dla kanclerz jest koalicja z FDP oraz Zielonymi, co również nie jest zbyt prawdopodobne. Zwiększa to szansę na rząd mniejszościowy bądź na ponowne wybory w Niemczech. Dodatkową niepewność wprowadza bardzo dobry wynik partii AfD, która stała się trzecią siłą w niemieckim parlamencie.

W przyszłym miesiącu odbywają się wybory w Dolnej Saksonii, co oznacza przedłużenie niepewności wokół tego, jak wyglądać będzie niemiecka scena polityczna przez kolejne cztery lata. Jakiekolwiek prace związane z Unią Europejską zostaną na ten moment odłożone, a Angela Merkel skupi się na utworzeniu stabilnego rządu.

W Hiszpanii rząd bardzo twardo podchodzi do sprawy referendum niepodległościowego Katalończyków. Natomiast ze względu na wzrastające napięcie związane z referendum niepodległościowym Kurdów, istnieje przekonanie, że można spodziewać się wzrostu popytu na ropę naftową, co wpłynęło na wzrost ceny Brent do najwyższego poziomu od lipca 2015 roku.

Cena ropy naftowej została wsparta już wcześniej przez notę Korei Północnej, według której USA wypowiedziały jej wojnę. Spowodowało to natychmiastowy wzrost awersji do ryzyka i wzrost ceny złota.

Wypowiedź ministra spraw zagranicznych Korei Północnej w sprawie USA może wydawać się absurdalna, jednak stwierdził on również, że roszczą sobie prawa do zestrzelenia bombowców Stanów Zjednoczonych znajdujących się na międzynarodowym terenie. Tego typu groźby powinny być bardzo poważnie brane pod uwagę, ponieważ Korea Północna ma możliwości by dokonać czegoś takiego.

W 2010 roku Północna Korea otoczyła statkami wyspę Południowej Korei, podobno są również odpowiedzialni za zatopienie statku wojennego. Poczynania te były prowokacjami mającymi wywołać reakcję USA i świata. Trzeba jednak stwierdzić, że kilka lat wstecz rządzący zarówno Północną Koreą jak i USA byli znacznie bardziej przewidywalni niż ich obecni następcy.

Amerykańskie indeksy spadły wczoraj, częściowo ze względu na awersję do ryzyka, jak również dużą wyprzedaż w sektorze technologicznym, która przyczyniła się do znacznego spadku cen akcji Facebooka, Netflixa i Apple.

 

EURUSD - euro dalej waha się pomiędzy poziomami 1,2000 a 1,1820. Istnieje szansa na powstanie formacji potrójnego szczytu i 250 pipsowe wybicie w dół. Spadek poniżej 1,1800 znacznie zwiększy prawdopodobieństwo dalszych ruchów w dół w stronę 1,1600, podczas gdy przebicie przez 1,2100 postawi za kolejny cel 1,2350.

GBPUSD - funt radzi sobie obecnie dosyć słabo, co może spowodować spadek poniżej 100-dniowej SMA na 1,3400, lecz dopóki znajduje się powyżej tego poziomu, istnieje większe prawdopodobieństwo na wzrost w kierunku szczytów z zeszłego tygodnia na 1,3660 . Wzrost powyżej 1,3660 otwiera drogę do przetestowania poziomu 1,3755 i dalszych wzrostów w kierunku 1,4000.

EURGBP - dopóki euro znajduje się poniżej 0,8900, kolejnym ważnym poziomem jest 200-dniowa SMA na 0,8700. Spadek poniżej wsparcia na 0,8770/80 znacząco zwiększyłby szanse na dalsze ruchy w kierunku tego poziomu.

USDJPY - dolar nie był w stanie przebić się przez poziom 112,90, który wyznacza szczyty tego roku. Oznacza to, że dolar może rozpocząć serię spadków i znaleźć się poniżej 111,30 i spadać dalej w kierunku 110,20.

FTSE100 – spodziewane otwarcie bez zmian na 7 301

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 34 punkty do 12 560

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 2 punkty do 5 265