Dziś w nocy zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi Bank Australii obniżył stopy procentowe o 25 pb. z 1 proc. do 0,75 proc. Po tej decyzji AUD tracił na wartości do dolara amerykańskiego, a para dotarła do poziomu dziennego wsparcia na 0,67. 


Przez cały dzień napływają dane o kondycji sektora przemysłowego. Australia pokazała wyższy odczyt od poprzedniego, ale już przemysł Japonii wypadł znacznie gorzej z kolejnym wynikiem poniżej 50. Na Starym Kontynencie Szwecja doznała skokowego spadku z 52,4 do 46,3. Za nią słabość przemysłu pokazały Norwegia, Polska, Hiszpania, Szwajcaria, Włochy, Niemcy. Jedynie francuskie PMI wyniosły 50,1 ale jest to wynik zarówno poniżej oczekiwań jak i poprzedniego odczytu. PMI dla przemysłu Eurolandu wyniósł 45,7 i jest to ósmy z rzędu odczyt poniżej 50. Przed nami jeszcze PMI z Wielkiej Brytanii, Kanady i USA.


Poprawa optymizmu na giełdach związana z możliwością załagodzenia sporu handlowego USA z Chinami negatywnie wpływa na aktywa uważane za bezpieczne przystanie. Złoto wczoraj zeszło poniżej wsparcia na 1480 USD. Kolejnymi celami dla sprzedających są poziomy 1448 USD i 1433 USD. Za złotem podążają ceny srebra. Również japoński jen już piąty dzień z rzędy traci do dolara amerykańskiego. Również szwajcarski frank osłabił się do USD docierając do poziomu 1,0000.


Początek tygodnia za oceanem przebiegał w lekko optymistycznych nastrojach. Wspierane one były informacją, że Stany Zjednoczone nie zamierzają, jak to podano wcześniej, nałożyć limitów na przepływy kapitałowe do i z Chin. Amerykańscy inwestorzy mogą swobodnie kupować chińskie akcje. Informacja ta miała stosunkowo niewielki wpływ na rynek. W efekcie DJIA, S&P500 i Nasdaq Composite zakończyły dzień nad kreską zyskując odpowiednio 0,36%, 0,50% i 0,75%. W sentyment wpisały się  spółki o małej kapitalizacji. Russell2000 wzrósł o 0,19%. Obrót na Wall Street wyniósł 3,438 mld USD. Ciągle jest szansa ataku na historyczne szczyty, jeśli inwestorzy uwierzą w powodzenie rozpoczynających się w październiku negocjacji handlowych. Dzień rozpoczyna się wzrostami na amerykańskich futuresach. Indeksy zyskują średnio 0,5 proc. 


Dzisiejsze sesja na parkietach Azji przebiega w większości giełd w kolorze zielonym. Nikkei zyskał 0,59%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,53%), Szanghaj (-0,92%), Singapur (0,98%). Indeks Asia Dow nad kreską 0,44%.


Ostatnia sesja miesiąca upłynęła w przewadze niedźwiedzi przy obrocie 597 mln PLN. Wrzesień okazał się jednym z najgorszych miesięcy w tym roku. Indeks cenowy stracił blisko 1 proc. WIG20 stracił 0,60 proc., a zamkniecie wypadło na 2173,29 w niewielkiej odległości od środkowego zakresu wahań. Pomimo wzrostów na większości europejskich parkietów, warszawskim graczom od samego początku ciążyły spadki podczas sesji azjatyckiej. Dopiero wzrosty na Wall Street wyrwały z letargu byki, którym udało się zniwelować znaczną część strat. Z technicznego punktu na tą chwilę, poziom 2190 stanowi barierę dla kupujących. Jej pokonanie może skutkować marszem na północ do poziomu 2220, a potem do strefy 2250-2267. W gronie blue chipów 6 spółek odnotowało wzrosty, a 14 zakończyło dzień spadkiem. Najlepiej wypadły spółki z sektora energetycznego. PGE zyskał 2,41%, Tauron 1,05%. Nie mieli powodów do zadowolenia posiadacze akcji JSW, mBanku i Aliora. Walory te przyniosły stratę odpowiednio 5,22%, 4,24% i 2,95%. Podobnie jak WIG20 indeksy małych i średnich spółek zakończyły dzień w czerwieni. Po dobrej sesji w Azji, WIG20fut (-0,41%) otworzył się luką wzrostowa, jednak po słabych PMI niedźwiedzie spychają indeks poniżej wczorajszego minimum.  


PMI dla rodzimego przemysły wypadł poniżej oczekiwań i wyniósł 47,8 co oznacza spadek o 1 w stosunku do sierpnia. Jest to jedenasty z rzędu odczyt poniżej 50. Inflacja CPI w relacji r/r wyniosła 2,6% przy oczekiwaniach 2,75% wobec poprzedniego 2,9%.


PLN ciągle znajduje się pod presją Z jednej strony mamy niepewność inwestorów na globalnych parkietach, z drugiej zaś złoty oczekuje na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego legalności kredytów frankowych, które zostanie opublikowane już 3 października.


GBPPLN – Strefa oporu 4,91-4,93, została pokonana, a to może skutkować wzrostem do poziomu 5,04. Dzisiaj para handlowana jest po 4,9350.


EURPLN – para po korekcie powróciła do poziomu 4,40 i oscyluje w wąskim zakresie pomiędzy 4,40 a 4,37.


USDPLN – para pokonała szczyty z kwietnia 2017 roku i aktualnie handlowana jest po 4,02.


CHFPLN – kupujący próbują atakować sierpniowe szczyty. Para handlowana jest po 4,025


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc poniżej wsparcia do 27,00. Aktualnie handlowana jest po 26,85 jena za złotego.

 

Poprzedni artykuł >