Niezwykle interesujące są sploty wydarzeń, zwykle tak się dzieje, że analiza techniczna zbiega się z wydarzeniami, których czasem nie sposób przewidzieć. CHFPLN zyskuje dziś ponad 1,2%, po tym jak inwestorzy nagle skierowali się w stronę bezpiecznych aktywów, do których frank szwajcarski jest niezmiennie zaliczany. Generalnie polski złoty traci, podobnie jak rynki giełdowe, ze względu na zawirowania polityczne i groźby słane sobie wzajemnie przez Donalda Trumpa i reżim Korei Północnej. 

 

WIG20 i tak wygląda najlepiej spośród innych indeksów europejskich, tracąc dziś nieco ponad 1% i testując od góry wsparcie na 2400 punktów. Dzieje się to wszystko po tym, jak w dniu wczorajszym inwestorzy zaatakowali poziom 2425 pkt., czy poprzedni szczyt. WGI20 musi pokonać ten poziom, by wzrosty mogły być kontynuowane, w przeciwnym razie korekta może się znacznie rozłożyć w czasie. Aktualnie wsparcia znajdują się na 2400, 2340 oraz 2265 punktów.

 

Swoje wyniki podały kolejne spółki energetyczne, PGE oraz Energa, w obu przypadkach były one zgodne z oczekiwaniami. Inwestorzy bardzo nerwowo rozpoczęli handel na akcjach Energii, która na początku sesji traciła blisko 10%, aktualnie strata wynosi około 2%. Traci cały sektor energetyczny prawdopodobnie pod wpływem realizacji zysków. Dodatkowo Ministerstwo Energii ma przedstawić jesienią plan dotyczący produkcji energii elektrycznej w Polsce, być może inwestorzy nie chcą czekać na te informacje. 

 

KGHM wczoraj podjął próbę wybicia ponad 125 zł, jednak nieudaną. Ceny miedzi oraz metali szlachetnych wspierają miedziowego giganta, jednak ten zdaje się tego nie wykorzystywać. W związku z zawirowaniami politycznymi drożeje dziś znacznie srebro, ponieważ aż o 1,1%, złoto również jest na fali wzrostowej, jednak dziś drożeje o 0,58%. Miedź dotarła w rejon wcześniej sugerowany, czyli poziom 290 - 300 USD. Poziom ten może stanowić kolejny próg, przy którym cena zatrzyma się na dłużej. 

 

Wspomniany we wczorajszym komentarzu program Mieszkanie dla Młodych (MdM), którego kolejna odsłona ruszyła właśnie w dniu wczorajszym, już uległ wyczerpaniu, w ciągu zaledwie 6 godzin zostały złożone wnioski opiewające na kwotę 67 mln złotych. Pieniądze te już niedługo trafią na rynek nieruchomości, co prawdopodobnie zostanie uwzględnione w raportach spółek deweloperskich już za III kwartał. 

 

Rynek nieruchomości to jeden z najważniejszych sektorów gospodarki, ponieważ łączy ze sobą wszystkie inne sektory, od finansów, po przez budownictwo, pośredników, firmy wykończeniowe oraz producentów produktów budowlanych. Sektory te zatrudniają miliony ludzi w Polsce. Wspominane już we wczorajszym komentarzu dane podawane przez BIK wskazują na silny przyrost wniosków o kredyty na zakup mieszkania. W stosunku do poprzedniego roku sumaryczna kwota na jaką opiewają wnioski jest wyższa aż o 23,6%. 

 

Tak duże zaufanie konsumentów względem przyszłości widoczne jest w ogólnym rozwoju naszego kraju. Wyniki PKB za 2017 rok mogą zaskoczyć najśmielsze oczekiwania, a jest też realna szansa na nadwyżkę budżetową w tym roku, jeżeli ściągalność podatków i łatanie dziur będzie równie efektywne jak do tej pory. Takie perspektywy w długim terminie z pewnością pomogą umacniać się polskiemu złotemu, jednak teraz nadszedł czas na realizację zysków. 

 

Zawirowania polityczne nie pomagają, ponieważ wciąż nasza waluta traktowana jest jako podwyższonego ryzyka. 

 

CHFPLN odbił od wcześniej wyznaczonego wsparcia na poziomie 3,6800, który  jest miejscem, gdzie w 2011 roku rynek silnie walczył o wzrosty i ostatecznie poległ, by w styczniu 2015 roku, podczas słynnego uwolnienia franka wybić te poziomy i dojść aż do 4,5500. Dzisiejsze wzrosty pokonały opór na poziomie 3,7300 - 3,7350,  co zwiastuje krótkoterminowe odwrócenie trendu. Kolejny poziom oporu znajduje się na 3,8000. Jest to niezwykle ważny poziom, ponieważ przez długi czas stanowił dolne ograniczenie konsolidacji. 

 

USDPLN także odbił od ważnych poziomów na 3,5500, choć w tym przypadku zabrakło precyzji i rynek w piątek odbił nieco wcześniej, ponieważ od 3,5660. Nie mniej jednak, podobnie jak w przypadku CHFPLN, miejsca gdzie znajduje się USDPLN historycznie był wielokrotnie odpowiedzialny za tworzenie szczytów lub den. Najbliższy opór zlokalizowany jest na 3,6600, a następnie na 3,7000. 

 

EURPLN utrzymuje się wciąż powyżej 4,2400, pomimo spadku EURUSD. Najbliższy opór znajduje się na 4,2750 - 4,2820, po jego wybiciu można oczekiwać dotarcia do 4,3200. Jest to jedyna para walutowa z omawianych z polskim złotym, która nie trwa już w trendzie spadkowym, ponieważ już w czerwcu nastąpiło wybicie poziomu 4,2400 w górę.

 

GBPPLN po decyzji Banku Anglii wybił z wąskiej konsolidacji w dół docierając do podwójnego dna na poziomie 4,6850. Aktualnie kurs walczy z oporem na 4,7200, dopiero po jego pokonaniu można oczekiwać dotarcia ponad 4,8000. Wybicie natomiast wsparcia na poziomie 4,6800 powinno przynieść dynamiczny ruch do 4,6500 i niżej.