Te cztery wydarzenia mogą dzisiaj przetasować układ sił na rynkach. Wczoraj brytyjscy parlamentarzyści głosowali nad kilkoma poprawkami do umowy brexitu.  Tzw. poprawka Coopera zakładała odłożenie w czasie opuszczenia wspólnoty o 9 miesięcy, jeżeli do 26 lutego nie udałoby się osiągnąć porozumienia. To właśnie przyjęcie tej poprawki wyceniali inwestorzy, powodując tygodniowe umocnienie funta. Zaraz potem funt osiągnął dzienne minima. Kolejno  odrzucona została poprawka Corbyna, która zakładała głosowanie odnośnie pozostania w unii celnej oraz rozpisanie drugiego referendum. Następnie przepadła  poprawka Rachel Reeves, która dawała czas na porozumienie do końca przyszłego miesiąca. Ostatecznie przyjęto dwie poprawki. Pierwszą, odrzucającą brexit bez porozumienia, co jest raczej wyrażeniem woli, niż wiążącym zapisem oraz drugą,  dotyczącą tzw. Backstopu, który powinien zostać zastąpiony alternatywnym porozumieniem, uniemożliwiający całkowite zamknięcia granicy z Irlandią Północną. Jest to sporna kwestia, którą wykluczyli przedstawiciele UE. Po głosowaniach Theresa May stwierdziła, że nie ma innego wyjścia, jak wrócić do Brukseli do stołu negocjacyjnego. Dodała, że w UE nie ma zbyt wielu zwolenników renegocjacji umowy, a negocjowanie jej nie będzie łatwe. W Brukseli ruch spotkał się z frustracją. Rzecznik Donalda Tuska jasno dał do zrozumienia, że porozumienie ws. brexitu, w tym backstopu, nie podlega negocjacji. W podobnym tonie wypowiadali się inni oficjele UE i PE. Dzisiaj o godz. 15:30, podczas sesji plenarnej, wystąpi przewodniczący KE, który przedstawi stanowisko kolegium komisarzy ws. brytyjskich propozycji. Podsumowując to, co stało się wczoraj, wzrosło ryzyko twardego brexitu.

Od dziewięciu dni amerykańskie indeksy poruszają się bez określonego kierunku. Wczoraj   lekko  pozytywnie na nastroje na Wall Street wpłynęły doniesienia mówiące o tym, że przeciwko chińskiej spółce Huawei nie zostaną wniesione zarzuty o złamanie sankcji nałożonych na Iran. Oprócz raportów kwartalnych ze spółek, inwestorzy próbują wycenić także kończące się dzisiaj posiedzenie Rezerwy Federalnej oraz przyszłe sugestie bankierów centralnych, dotyczące dalszych działań w ramach polityki monetarnej i oczywiście negocjacje handlowe USA i Chin. Wcześniejsze sygnały docierające do inwestorów świadczą o tym, że obie strony pozostają ostro podzielone, co sugeruje, że czeka nas ciężka próba. Chińska delegacja planuje zaoferować duży wzrost zakupów amerykańskich produktów rolnych i energii, ale skromne reformy w polityce przemysłowej. Pekin nie zgadza się z żądaniami USA w sprawie głębokich zmian strukturalnych w chińskiej gospodarce, jak żądania zaniechania dotacji dla uprzywilejowanych branż, a także pomoc regulacyjną i inną pomoc dla chińskich przedsiębiorstw, zwłaszcza państwowych. Jeśli taka narracja zdominuje szczyt trudno będzie o pozytywne wieści dla giełd.

Na niepewności i obawach o każdy kolejny dzień bogaty w okołorynkowe wydarzenia, zyskuje złoto. Kontrakty futures na kruszec osiągnęły dzisiaj w USA poziom 1 319 USD za uncje.

Dzisiejsza sesja w rejonie Azji i Pacyfiku przebiegała w mieszanych nastrojach w oczekiwaniu na wynik rozmów handlowych. Nikkei zakończył dzień tracąc 0,56%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (0,22%), Shanghai (-0,72%), Singapur (-0,48%), australijski S&P/ASX200 (0,21%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow zyskuje 0,44%.

Podobnie jak na pozostałych giełdach, marcowe kontrakty na WIG20 pozostają w bardzo wąskim zakresie wahań. Obecnie indeks traci 0,16%. Ten tydzień może być ważny dla GPW. Publikacje wyników wiodących spółek za oceanem, FOMC, czy rozmowy USA-Chiny mogą wspomóc, jak i zaszkodzić naszej giełdzie. Po pierwszych godzinach handlu na plusie są: KGHM (1,20%), JSW (0,68%), a wśród walorów pod kreską wskazać można: Pekao (-1,32%), a Alior traci 1,25%.

Z Polski poznaliśmy wskaźnik wyprzedzający koniunktury wg BIEC. Wyniósł on 168,1 wobec poprzedniego odczytu 168,4. Dane bez wpływu na kurs, PLN kształtuje się podobnie jak w ostatnich tygodniach i pozostaje stabilny pomiędzy poziomami wsparć i oporów.

GBPPLN – ta para może być narażona na największe wahania. Po wczorajszych głosowaniach w brytyjskim parlamencie kurs powrócił poniżej oporu na poziomie 4,9500. Średnioterminowe wsparcie znajduje się na poziomie 4,7300.

USDPLN – para porusza się pomiędzy szczytem z 15 sierpnia na 3,8400, a dołkiem na 3,7300.

EURPLN – kurs porusza się w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600.

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7700 a 3,8400.

PLNJPY – para znajduje się w okolicach wcześniej wybitego wsparcia, na poziomie 28,800. Jeśli rynkowi zabraknie siły do silniejszego wyjścia ponad ten poziom, może to skutkować dalszymi spadkami w stronę 28,00. Opór mamy na poziomie 29,50.