market relief

Zeszłotygodniowa decyzja prezydenta Trumpa o nałożeniu ogromnych ceł na stal i aluminium wciąż pozostawia rynki pod presją w nadchodzących tygodniu handlowym po tym, jak przewodniczący Komisji Europejskiej - Jean Claude Juncker, oświadczył, że UE może rozważyć podobne taryfy na kultowych amerykańskich markach, takich jak Harley Davidson, Levis i Bourbon. Tym samym przewodniczący Komisji stwierdził, że Unia Europejska również mogłaby “robić głupoty”. W odpowiedzi Trump zasugerował, że wówczas USA zwiększyłyby cła na eksport unijnych samochodów do Stanów Zjednoczonych.

Reakcja rynków kapitałowych po wypowiedzi Trumpa jest wyraźną wskazówką na to, co może się stać, jeśli te wymiany zdań okazałyby się początkiem wojny handlowej. Pierwsze sygnały jakie obserwujemy wydają się sugerować, że Stany Zjednoczone przyjęły w swoich działaniach strategię długoterminową, jednocześnie jasno dając do zrozumienia, że nie będzie żadnych wyjątków w kwestii ceł.

 

Podczas gdy rynki amerykańskie zdołały odrobić straty w trakcie piątkowej sesji, wciąż jednak kończąc tydzień poniżej otwarcia, rynki europejskie radziły sobie znacznie gorzej. Zamknięcie na FTSE100 i niemieckim DAXie nastąpiło poniżej minimów z lutego i bardzo blisko minimów rocznych.

 

Kilka ostatnich tygodni wystawiło na próbę zaufanie inwestorów w związku ze zmiennością wywołaną obawami o wzrost inflacji. Kwestia wzrostu ceł może potencjalnie przemknąć w świadomości uczestników rynku jako jej pierwszy objaw, podobnie jak niższe marże i może zwiastować gwałtowne spowolnienie globalnego ożywienia gospodarczego, które już teraz wykazuje oznaki stabilizacji. Obawy o wzrost cen spowodowały, że rentowność amerykańskich obligacji wzrosła gwałtownie w piątek, choć zakończenie tygodnia nastąpiło na poziomie zbliżonym do zeszłotygodniowego zamknięcia.

 

Na froncie politycznym członkowie niemieckiej partii SPD głosowali za ratyfikacją umowy koalicyjnej swojego lidera z CDU Angeli Merkel, ustanawiając status quo na kolejne 4 lata w największej europejskiej gospodarce. W ten sposób zakończyli pięciomiesięczny okres targowania się o nowy rząd niemiecki, wyciągając tym samym euro do najwyższego poziomu ostatniego tygodnia podczas sesji azjatyckiej.

 

Jednym z pierwszych zadań kanclerz będzie pomoc w opracowaniu odpowiedzi na aktualne napięcia handlowe pomiędzy administracją USA a UE. W szczególności istotne będzie podjęcie działań zmierzających do zniwelowania zagrożenia dla niemieckiego przemysłu samochodowego w związku z groźbą prezydenta Trumpa dotyczącą zwiększenia podatków na import samochodów w USA, które są obecnie wynoszą 2,5%.

 

Pięciomiesięczna batalia związana z tworzeniem nowego rządu w Niemczech wydaje się w tej chwili błahostką w zestawieniu z wyborami i wyzwaniem stworzenia nowej administracji we Włoszech. Trudna sytuacja polityczna nie jest w tym kraju żadną nowością, jednak ze względu na obawy dotyczące imigracji obecnie stanowi ona szczególne wyzwanie.

W oparciu o wstępne wskazania wydaje się, że sceptykom euro udało się zdobyć co najmniej 50% głosów, w tym 32% głosów przypadło dla największej partii, jaką jest Ruch 5 Gwiazd. Duże poparcie uzyskała również Liga Północna. Taki wynik to policzek dla tradycyjnych włoskich partii, a w tym kontekście wyniki wyborów wskazują na ogromne wyzwanie przed jakim stoi ten kraj w kwestii utworzenia nowego stabilnego rządu.

Jeśli chodzi o dane, oczekujemy przede wszystkim odczytów z sektora usług za luty, podczas gdy w minionym tygodniu obserwowaliśmy pewne spowolnienie w sektorze produkcji. Oczekuje się, że wskaźniki PMI dla Hiszpanii, Włoch, Francji i Niemiec będą nieco niższe niż w styczniu, z wynikami odpowiednio na poziomach 56,5, 57,3, 57,9 i 55,3.

 

Ekonomiści oczekują wzrostu w sektorze usług w Wielkiej Brytanii przedstawiając prognozy na poziomie 53,3 (53 w styczniu), choć ostatnie ataki zimy mogły mieć istotny wpływ na aktywność gospodarczą pod koniec miesiąca.

EURUSD Piątkowe odbicie z poziomu 1,2150 było kontynuowane w kierunku 1,2370 z targetem przy poziomie 1,2420 i być może przy ostatnim maksimum w okolicy 1,2500. Jedynie ruch poniżej poziomu 1,2150 może pociągnąć notowania w kierunku 1,2000

GBPUSD – Funt jest nadal słaby z minimum przy 1,3710 w zeszłym tygodniu i perspektywą możliwego zejścia w okolice 1,3650. Ruch powrotny w kierunku 1,3840, może pozwolić na stabilizację sytuacji i otworzyć drogę z powrotem do obszaru 1,3980.

EURGBP W minionym tygodniu kurs dotarł do maksimum ostatniego roku docierając powyżej 0,8930 z kolejnym oporem w obszarze 0,9020. Wsparcie znajduje się obecnie przy 0,8920 i poniżej, przy 0,8870.

USDJPY – Kurs pozostaje pod presją spadkową, jednak najbliższe wsparcie znajduje się tuż powyżej 105,00. Ruch poniżej 105,00 wyznacza kierunek na 100,00. Ruch powyżej obszaru 108,30 może przynieść stabilizację kursu.

FTSE100 - spodziewany wzrost na otwarcie o 33 punkty, na poziomie 7 103.

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 37 punktów, na poziomie 11 950.

CAC40 -  spodziewany wzrost na otwarcie o 16 punktów, na poziomie 5 152.