Nadwyżka handlowa Chin w maju wyniosła 24,92 miliarda dolarów, konsens kształtował się na poziomie 31,9 miliarda dolarów. Import wzrósł o 26%, podczas gdy ekonomiści oczekiwali wzrostu o 18,7%. Eksport wzrósł o 12,6%, oczekiwania kształtowały się na skok o 10%.

Odczyty te mają kluczowe znaczenie, ponieważ USA i Chiny utknęły w negocjacjach handlowych. W tym tygodniu Pekin zaoferował zakup amerykańskich towarów wartych 70 miliardów dolarów w zamian za brak dodatkowych ceł na chińskie towary. W środę deficyt handlowy USA spadł do 7-miesięcznych minimów, ponieważ eksport osiągnął rekordowy poziom. Prezydent Trump pragnie zrównoważyć stosunki handlowe między USA i Chinami, ponieważ uważa, były one zbyt korzystne dla Chin przez długi czas.

W sektorze technologii w USA sporo się działo, NASDAQ zakończył ostatnią sesję na minusie. Facebook stracił grunt po tym, jak firma potwierdziła usterkę, która spowodowała, że 14 milionów użytkowników publicznie udostępniło posty, kiedy powinny zachować prywatność. Gigant mediów społecznościowych stracił użytkowników podczas skandalu w Cambridge Analytica, a incydent taki może pogorszyć reputację firmy jeszcze bardziej.

Ostatnie dwie sesje okazały się bardzo pozytywne dla euro. Wspólna waluta zyskała w środę, kiedy dwaj decydenci europejskiego banku centralnego (EBC) wydali jastrzębie oświadczenia. Peter Praet uważa, że zarobki wzrosną, a to spowoduje wzrost inflacji w kierunku celu EBC. Omawiając pakiet stymulacyjny, Jens Weidmann potwierdził, iż jest "prawdopodobne", że program skupu obligacji dobiegnie końca w tym roku. Komentarze te pomogły euro. Europejskie rynki akcji zanurkowały wczoraj, a bardziej stabilne euro prawdopodobnie odegrało w tym spadku rolę.

W pierwszym kwartale strefa euro wzrosła o 0,4%, co jest najsłabszym kwartalnym odczytem od 2016 r. W tym tygodniu raport PMI dla usług spadł czwarty miesiąc z rzędu. Strefa euro przechodzi ekonomiczne osłabienie, więc wydaje się dziwne, że pan Weidmann rozważa zakończenie programu łagodzenia polityki pieniężnej.

Spotkanie G7 rozpoczyna się dziś w Quebecu. Inwestorzy będą zwracać uwagę, czy osiągnięto postęp w rozmowach handlowych. Prezydent Trump będąc pod obserwacją, daje światu znać, że to biznes i jest zdeterminowany, aby uzyskać najlepszą ofertę dla Stanów Zjednoczonych. W tej chwili inwestorzy nie są zbytnio zaniepokojeni stanem tej gry, ale to nie znaczy, że wkrótce nie osiągną swojego progu bólu.

EUR/USD – notowania utrzymują kierunek północy od ponad tygodnia. Jeżeli uda się pokonać 1,1830, wówczas kurs może ruszyć na 1,2000. Wsparcie znajduje się przy 1,1700, a przełamanie poniżej tego obszaru może poprowadzić nas na 1,1617.

GBP/USD – notowania kontynuują odbicie i jeżeli znajdziemy się powyżej 1,3450, cena może obrać target w okolicy 1,3590, gdzie mamy 200-dniową MA. Spadek poniżej może doprowadzić do wsparcia na 1,3300 i przełamanie niżej w kierunku 1,3204.

EUR/GBP – obserwujemy wzrost od kwietnia i jeśli utrzymamy kierunek oraz 200-dniową MA przy 0,8840, wówczas możliwy będzie ruch na 0,8900, a dalej na 0,8970. Wsparcie znajduje się na 0,8725.

USD/JPY – kurs był w ruchu wzrostowym od połowy marca i jeśli uda się osiągnąć 200-dniową MA przy 110,17, możliwy jest ruch w kierunku 111,39. Wsparcie może się znaleźć na 108,78 - 50-dniowej MA.

FTSE 100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 29 punktów do 7 675.

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 101 punktów do 12 710.

CAC 40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 30 punktów do 5 418.

Poprzedni artykuł>