Dzisiaj rano polscy inwestorzy odetchną z ulgą po świątecznej przerwie w notowaniach. Nie dość, że w kwestiach geopolitycznych nie mamy eskalacji napięć, to dodatkowo na ten spokój amerykańskie akcje zareagowały wzrostami. Na GPW przynajmniej na początku sesji inwestorzy mogą więc kupować akcje. Można oczekiwać powrotu na parkiet tych kupujących, którzy wierzą w dalszą hossę, ale z ostrożności zredukowali swoje pozycje w zeszłym tygodniu.

Gdy w środę i czwartek inwestorzy myśleli o nadchodzących dniach wolnych, woleli zmniejszyć swoje zaangażowanie. „Szalał” Donald Trump, w efekcie rosło złoto, a akcje w Europie i USA spadały. Po świątecznej przerwie amerykańscy inwestorzy, chociaż przy mniejszych obrotach (podczas nieobecności inwestorów z Europy) wyznaczyli kierunek otwarcia nowego tygodnia dla giełd. Wzrosty akcji w USA były podbudowane lepszymi danymi z Chin i  brakiem doniesień o eskalacji na linii USA – Korea Północna.

Analizując sytuację na GPW w szerszym kontekście, pozostaje ona bez zmian. Dla WIG20 graniczne pozostają poziomy 2175,9 i 2308,9 punktów, a dla WIG przedział 57911 i 60631 punktów. To są w tym momencie kluczowe pułapy. Dopóki nie zostaną one przełamane w górę lub w dół, można oczekiwać, że inwestorzy będą wykazywać się mniejszą aktywnością. W CMC Markets nadal 75% najskuteczniejszych inwestorów jest optymistami i na okres świąteczny zostawiło otwarte pozycje na wzrost kontraktu CFD na akcje 20 największych polskich spółek.

Dzisiaj warto zwrócić uwagę na doniesienia z USA. O godzinie 14:30 poznamy miesięczne dane dotyczące rozpoczętych budów domów. Oczekuje się wartości podobnych do zeszłomiesięcznych. Natomiast o 15:15 na rynek spłyną dane większego kalibru. Dowiemy się, czy produkcja przemysłowa za oceanem wzrosła o oczekiwane 0,5% wobec ubiegłomiesięcznego 0,1%. Rynek oczekuje bardzo dobrych danych. Trudno jednak odczytać, jaka logika obowiązuje teraz u giełdowych graczy. Bardzo dobre wyniki mogą być odczytane jako potwierdzenie zbliżającej sie kolejnej podwyżki stóp procentowych, a słabe oddalą widmo podwyżki. Będą jednak ostrzeżeniem dla oczekujących dobrych wyników spółek w kolejnym kwartale.