Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Morgan Stanley widzi podobieństwa do bańki internetowej

Według Morgana Stanleya korelacja między akcjami wysoko wycenionych spółek technologicznych a zyskami z amerykańskich obligacji skarbowych załamała się, odzwierciedlając „ekstremalne anomalie boomu internetowego, kiedy wycena technologii stała się niepewna”.

 

„Przez większość ostatnich 20 lat akcje spółek z branży technologicznej obracały się zgodnie ze wzrostem gospodarczym, wykazując pozytywną korelację z rentownościami obligacji długoterminowych, ponieważ inwestorzy postrzegali je jako powiązane z dodatnim wzrostem gospodarczym” – napisała w raporcie z tego tygodnia Lisa Shalett, dyrektor ds. inwestycji w Morgan Stanley's. Aktualnie „nadmierna płynność” zniekształca zarówno stopy procentowe, jak i akcje spółek technologicznych, które teraz są ujemnie skorelowane w dodatku na najniższym poziomie od 2000 r., kiedy na rynku pojawiła się bańka internetowa giełdowa.


Spadek rentowności na dłuższym końcu krzywej rentowności zaskoczył niektórych analityków, ponieważ obawy o inflację utrzymują się, a protokół z posiedzenia Fed ma potwierdzić rosnące oczekiwania podwyżki do benchmarkowych stóp procentowych, które są teoretycznie sprzyjające wzrostowi rentowności. Rentowności długoterminowych papierów rządowych spadły do najniższego poziomu od pięciu miesięcy. Stopa oprocentowania 10-letnich obligacji skarbowych jest dziś rano na poziomie 1,334%, utrzymując się na najniższych poziomach od lutego. Stopa oprocentowania 30-letnich obligacji skarbowych spadła do 1,968% i jest blisko najniższego poziomu od lutego.


Mniej więcej od miesiąca widoczna jest nerwowość na głównych parkietach Europy, a inwestorzy wahają się między optymizmem co do ożywienia gospodarczego, a rosnącą presją inflacyjną, która może skłonić rządy i banki centralne do wycofania środków stymulacyjnych na kolejnych posiedzeniach. Albo mamy do czynienia z okresem akumulacji i wyjściem na nowe szczyty, albo jest to faza dystrybucji z realizacją zysków z długich pozycji, co w konsekwencji oznaczać będzie głębszą korektę. Czwartek przyniósł wyprzedaż na głównych parkietach Europy, a wszystkie  indeksy Starego Kontynentu zanurkowały: DAX30 (-1,17%), FTSE 100 (-0,71%), CAC40 (-0,31%), FTSE MIB (-0,23%), IBEX 35 (-0,07%). Stoxx 600, który potaniał o 0,78%. 


Jedyny pozytywny aspekt wczorajszej sesji na Wall Street, jest taki, że po bardzo niskim otwarciu indeksom udało się odrobić połowę strat. Już na samym otwarciu przecena wynosiła około 1,5%. W dalszej części handlu benchmarki mozolnie pięły się w górę. Niemniej finisz zakończył się znaczną przeceną. Technologiczny Nasdaq zakończył dzień wynikiem -0,72%. Dow Jones, który na otwarciu tracił 500 pkt., odrobił połowę, zakończył notowania stratą 0,75%, a S&P500 spadł o 0,86%. W dalszym ciągu słabą passę mają małe spółki. Russell 2000 potaniał o 0,94%. 


Rynki azjatyckie w większości spadają w ślad za giełdami w Europie i przeceną indeksów na Wall Street. Pandemia pozostaje poważnym ryzykiem, które może utrudnić ożywienie w niektórych krajach wraz z nowymi ogniskami COVID-19. Indeks tokijskiej giełdy traci 0,91%, australijski S&P/ASX 200 spada o 1,40%, a południowokoreański KOSPI tanieje o 1,22%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (0,91%), Szanghaj (-0,26%), Singapur (0,39%), Indonezja (0,02%), Nowa Zelandia (-0,49%). Indyjski Sensex spada o 0,45% Indeks Asia Dow traci 0,46%. 


Fala wyprzedaży, która przetoczyła się przez globalne parkiety nie ominęła GPW i musiała wywrzeć wrażenie na warszawskich inwestorach. Po środowych wzrostach przy Książęcej nie pozostało prawie nic. Od samego początku notowań do kończącego sesję gongu sprzedający kontrolowali rynek, a kupujący mogli tylko bezradnie się przyglądać szarży niedźwiedzi. Czy nerwowość, która pojawiła się na rynkach akcji po protokole FOMC zagości na dłużej? Wiele będzie zależało od zachodnich inwestorów, czy obawy o przegrzanie amerykańskiej gospodarki pozostaną na dłużej. Na razie każdy scenariusz jest możliwy, a codzienna zmiana nastrojów może utrzymać rynek w ruchu bocznym lub, co jest równie prawdopodobne, zostanie wygenerowania korekty ostatniej fali wzrostowej.  
Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 752 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadało 630 mld złotych. Indeks WIG stracił 1,94 proc. Znacznie większy spadek odnotował WIG20. Po otwarciu poniżej poprzedniego zamknięcia benchmark spadał na coraz to niższe poziomy. Zamknięcie wypadło na poziomie 2234,60 pkt., w okolicach minimum dziennego zakresu wahań. Oznacza to spadek wartości benchmarku o 2,24%. WIG20 fut osiągnął wynik -2,23%, a WIG20usd oddał z dorobku 2,03%. W czerwieni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG40 stracił 1,48%, a sWIG80 spadł o 1%.


W gronie blue chipów tylko 3 spółki przyniosły ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Cyfrowy Polsat (1,90%), Orange (1,68%) i PGE (0,65%). Pozostałe 17 spó łek zakończyły dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały LPP, Santander i KGHM. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 3,94%, 3,73% i 3,60%. 


WIG20fut otworzył się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,22%.
Trwająca od kwietnia aprecjacja PLN do głównych walut dotarła do ważnych wsparć. Od tego czasu złoty osłabia się. 


GBPPLN – utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując krótkoterminowy opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,28.
EURPLN – próbuje trwale pokonać poziom 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,53.
USDPLN – odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,83.
CHFPLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,18. 
PLNJPY – opór usytuowany jest na poziomie 30,40 i na chwilę obecną jest kluczowym dla dalszych losów pary. 

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.