Ceny produkcji sprzedanej w listopadzie spowolniły swój wzrost do 1,8% r/r względem 3% miesiąc wcześniej. Co ważne, przestrzelone były także oczekiwania analityków, które plasowały się na poziomie 2,1%. Są to dość dobre informacje, ponieważ wychodzi na to, że pomimo wzrostu produkcji przemysłowej i bardzo wysokiej sprzedaży detalicznej, koszty wytworzenia produkcji nie wzrosły tak bardzo. Zmniejsza to presje na ceny konsumenckie. 

 

Wspomniana wcześniej sprzedaż detaliczna za listopad wzrosła 10,2% r/r i spadła o 1,3% m/m, podczas gdy oczekiwania były na poziomie odpowiednio 7,5% oraz -3,9%. To bardzo dobre informacje, które pchają dalej spółki CCC oraz LPP w górę. Ponadto produkcja przemysłowa także zaskoczyła pozytywnie. 

 

Produkcja podstawowa r/r wzrosła o 9,1%, podczas oczekiwań na poziomie 9%. Jak się okazało, pogoda była łaskawa dla branży budowlanej, ponieważ tutaj wzrost r/r wyniósł aż 19,8%, a oczekiwania były na poziomie 14%. Wielu sceptyków podkreśla, że wzrost PKB nie jest związany z inwestycjami, tylko z konsumpcją. Faktem jest, że za III kwartał, inwestycje ogółem zmalały względem analogicznego okresu rok wcześniej o 1%. Dodatkowo budownictwo odczuwa najbardziej presję na wzrost pensji pracowników. Może to spowodować w niedługim czasie silny wzrost kosztów i obniżenie rentowności projektów. 

 

Aktualnie WIG-Budownictwo zatrzymało swoje spadki w rejonie 2800 punktów, ostatnie tygodnie sygnalizują możliwość odwrócenia tendencji spadkowej. W zupełnie innej sytuacji jest sektor bankowy, który pnie się w górę i aktualnie jest na ponad 30% plusie względem początku roku. Wzrosty napędzane są dobrą sytuacją konsumentów, którzy sięgają po kredyty będąc pewni swojej pracy. Niestety zadłużenie polaków rośnie. Rynek mieszkaniowy kwitnie, a wzrost stóp procentowych jest coraz bliżej. 

 

Warto wspomnieć o wzroście KGHM do poziomu blisko 110 zł, jeżeli kurs utrzyma się powyżej strefy 108-109 zł, to otworzy sobie drogę do testu kolejnej bariery na 113-115 zł jednocześnie zwiększając potencjał na powrót wzrostów w średnim terminie. Powodem dla wzrostów jest oczywiście miedź, która nieustannie rośnie od kilku dni i ponownie wznosi się w kierunku nowych szczytów. Aktualnie testuje ważny opór na poziomie 315 - 316 USD, wybicie tego poziomu otworzy drogę do wzrostów na 325 USD oraz 330 USD. W przypadku zachowania oporu, zwiększy się prawdopodobieństwo konsolidacji między 315 a 295 USD.

 

Dobre dane wspierają polskiego złotego, który aktualnie znajduje się ważnych poziomach. Wszystkie kluczowe pary walutowe z PLNem, znajdują się na wsparciach, lekko na nie reagując.

 

USDPLN dopóki znajduje się powyżej strefy wsparcia na poziomie 3,5550 - 3,5350, powinien kierować się na północ z celami na poziomie 3,6500, wcześniej opór znajduje się na 3,6100. W przypadku wybicia dołem wspomnianej strefy, otworzy się droga do 3,5150 a następnie do3,4000. 

 

EURPLN z punktu widzenia krótkoterminowego trendu, kurs znalazł się powyżej 4,2140 i tym samym otworzył sobie drogę do 4,2300. Średnioterminowa tendencja spadkowa odwróci się dopiero po wybiciu poziomu 4,2600. Wsparcia aktualnie znajdują się na 4,2000 i 4,16 - 4,18. 

 

GBPPLN dopiero ruch ponad 4,8400 pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600. Wsparcia zlokalizowane są na 4,7300 oraz na 4,6800.

 

CHFPLN trwający trend spadkowy powinien dążyć do 3,5500. Opory zlokalizowane są na poprzednich dnach, czyli 3,6150, natomiast kluczowy poziom dla zachowania trendu spadkowego jest umiejscowiony na 3,6800. Dopiero jego wybicie otworzy możliwość większych wzrostów.