Giełdy na świecie dobrze zareagowały na osłabienie huraganu Irma oraz na brak prowokacji ze strony Korei Północnej. DAX30 mocno wybił ponad opór na 12330 punktów, dzięki czemu można mówić o powrocie trendu wzrostowego na giełdzie w Niemczech. 

 

Rodzi to szansę na powrót pozytywnej korelacji między DAX30 a WIG20, która w ostatnich tygodniach zanikła. W tym czasie GPW rosło w siłę, a niemiecki indeks spadał próbując zanegować trend wzrostowy. Na ten moment rozwój sytuacji jest bardzo pozytywny dla giełdy w Warszawie, ponieważ sugeruje, że to DAX30 będzie dociągał do WIG20, a nie na odwrót. 

 

Na GPW najmocniej rosną spółki paliwowe oraz sektor energetyczny i górniczy. W WIG20 króluje PKN Orlen, który po wybiciu 120 zł rośnie o 5% wznosząc się na nowe szczyty. Apetyt na nowe maksima historyczne ma też Lotos, który testuje 60 zł rosnąc dziś o blisko 2%. WIG20 natomiast ponownie znalazł się powyżej 2500 punktów, strefa oporu zlokalizowana jest w okolicach 2560 punktów. 

 

Martwić może zachowanie sWIG80, który dziś traci i jest to kolejny dzień na minusie. Już pół roku najmniejsze spółki na GPW radzą sobie słabo, jednak teraz kurs dochodzi już do poprzednich szczytów na na poziomie 15 000 punktów, co może skłonić inwestorów do ponownych zakupów. Szeroki rynek reprezentowany przez indeks WIG dziś radzi sobie dobrze, a główny warszawski indeks jest o krok od wybicia ponad historyczny szczyt, który znajduje się na poziomie 67 772 punktów. 

 

W tym tygodniu mamy mniej istotne dane z polskiej gospodarki, ponieważ poznamy finalne odczyty inflacji, które zwykle nie różnią się od prognoz i tym samym nie powodują zmian kursowych. Nie mniej jednak oczekuje się inflacji konsumenckiej na poziomie 1,8% r/r, natomiast inflacja bez cen żywności i energii ma ostatecznie wynieść za sierpień 0,8% względem poprzedniego roku.

 

Pojawiające się komentarze na temat przyszłego wzrostu gospodarczego sugerują, że wzrost PKB o 4% jest jak najbardziej możliwy, jednak nie jest do utrzymania w dłuższym terminie ze względu na zbliżanie się do schyłku mocy produkcyjnych. Główny problem może leżeć po stronie pracowników, których jest na rynku coraz mniej. Aktualnie dane jeszcze nie pokazują wzrostu płac, który byłby niepokojący, jednak jest to nieuniknione biorąc pod uwagę tempo wzrostu. 

 

Wzrost PKB oczywiście cieszy, jednak pamiętać należy, że PKB per capita (15 048,98 USD) jest w Polsce mniejsze niż np. w Czechach (21 707,49 USD). A do takich krajów jak Niemcy (45 551,51 USD), Norwegia (89 818,32 USD) czy Szwajcaria (75 726 USD) droga jeszcze jest bardzo daleka. 

 

Z pewnością liczne inwestycje krajowe jakie podejmowane są przez rząd prowadzą do wzrostu rozwoju, a przyciąganie kapitału zagranicznego daje nowe miejsca pracy. Polska jest na dobrej drodze by dogonić bogate kraje zachodu, ważne jednak, aby zadłużenie kraju było trzymane w ryzach, ponadto, do rozwoju potrzebne są niskie stopy procentowe. 

 

Na ten moment NBP pozostawiło stopy procentowe bez zmian, a prognozuje się, że stopa referencyjna ustalona na 1,5% pozostanie taka do listopada 2018 roku. Przypomnijmy, że jest to najniższa jej wartość w historii. 

 

USDPLN przebił silne wsparcie na 3,5300 i kolejny poziom wsparcia na 3,3800. Najbliższy opór znajduje się na 3,6100, kolejny opór znajduje się na poziomie 3,6600 i jest to kluczowy punkt dla zachowania trendu spadkowego.

 

EURPLN odbił trochę mocniej od 4,2400, ze względu na panujący wciąż trend wzrostowy, bazowy scenariusz zakłada wzrosty w kierunku 4,3200, dopiero wybicie wsparcia na 4,2300 pozwoli na zanegowanie trendu i powrót spadków w długim terminie. 

 

CHFPLN  stoi w wąskiej konsolidacji w tym tygodniu, ze wsparciem na 3,7050, a oporem na 3,7350. Ważny opór znajduje się na 3,8000, w przypadku jego wybicia następną barierą jest poziom 3,8550. Najsilniejszym wsparciem jest strefa 3,7000 - 3,6800, która na początku sierpnia zatrzymała silne spadki. Po wybiciu dolnego ograniczenia będzie można oczekiwać spadków do 3,4900. 

 

GBPPLN pomimo silnego trendu spadkowego jaki panuje na tym instrumencie, cena daje sygnały do jego wyhamowania. Najbliższy opór znajduje się na 4,6800, natomiast dopiero wybicie w górę oporu na 4,7400 doprowadziłoby do odwrócenia trendu spadkowego. Najbliższe wsparcie zlokalizowane jest na 4,5500. W tym tygodniu publikowana jest polityka pieniężna Banku Anglii oraz szereg ważnych danych dla funta, co z pewnością przełoży się na zwiększoną zmienność na tej parze walutowej.