Indeksy akcyjne dobrze rozpoczęły rok. FTSE 100 osiągnął kolejne rekordowe maksimum. Stało się tak między innymi dzięki kontynuacji trendu z końca zeszłego roku: solidnym cenom towarów, polepszającym się wskaźnikom gospodarczym i zwiększającej się presji inflacyjnej.

W tym tygodniu można było zaobserwować polepszenie danych dotyczących produkcji i usług w Chinach, Japonii, Europie, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, a co jeszcze ważniejsze, wśród tych danych widać zwiększającą się samą z siebie presję inflacyjną. To pomogło sektorowi bankowemu utrzymać odporność z końca zeszłego roku. Dodatkową pomocą była wyprzedaż obligacji w tym tygodniu, która dokonała się w wyniku zwiększającej się presji inflacyjnej dyskontowanej w cenę obligacji.

Minutki FEDu sugerują wiele podwyżek stóp procentowych w tym roku, jednak oficjalne wypowiedzi pozostają bardzo ostrożne. Głównie ze względu na brak dokładnej wiedzy, co do nowych regulacji, które miałaby wprowadzić administracja nowego prezydenta.

W zeszłym roku wszyscy mówili o wielu podwyżkach stóp procentowych, natomiast w tym roku FED stara się być dużo ostrożniejszy, między innymi właśnie przez brak wiedzy na temat działań administracji Trumpa. Taka zmiana narracji może być przyczyną ostatniego gwałtownego spadku dolara ze swojego 14 letniego maksimum.

W 2017 można spodziewać się odbudowy sektora towarów. Deflacja, która wywierała dużą presję na wszystkich cenach teraz z nich zniknie, a wzrastające ceny będą wywierać większą presję inflacyjną. Można było to już zaobserwować we wskaźnikach inflacyjnych Niemiec i Unii Europejskiej za grudzień, gdzie odnotowano gwałtowny wzrost do wieloletnich maksimów.

Amerykański rynek wygląda na niezrażony i próbuje po raz kolejny osiągnąć poziom 20 000 na Dow Jones. Kolejna porażka może spowodować krótkoterminową wyprzedaż, a słabszy dolar spowodować dalsze wzrosty na rynku europejskim.

Dzisiejszego dnia dużą uwagę rynek zwróci na Wielką Brytanię, gdzie będą ogłoszone najnowsze wyniki usługowego PMI za grudzień. Spodziewa się wyniku lepszego od spodziewanego, co potwierdziłoby siłę brytyjskiej gospodarki. Siłę, w którą wszyscy wątpili, i której prognozy 6 miesięcy temu wielu agresywnie obcinało..

Silny listopad wskazał wynik na poziomie 55,2, spodziewa się wyniku słabszego, ale nie o wiele. Kompromisem wydaje się poziom 54,8. Taki wynik pokazałby wzrost w czwartym kwartale względem trzeciego o 0,6%.

Wprawdzie taki poziom wzrostu prawdopodobnie nie utrzyma się w przyszłości ze względu na sektor usług, jednak pokazują się oznaki, że sektory produkcyjny i konstrukcyjny będą w stanie nadgonić trochę z tego, co straci sektor usługowy.

Natomiast w Stanach Zjednoczonych, przed jutrzejszym raportem o stanie zatrudnienia, ogłoszony będzie raport ADP dotyczący zatrudnienia. Spodziewa się spadku z listopadowego 216 tysięcy do około 175 tysięcy, a sektor usługowy ISM ma pokazać mały spadek z 57,2 w listopadzie do 56,8.

EURUSD - po osiągnięciu wieloletnich minimów na 1,0340 szansa na odbicie staje się coraz większa. Możliwy jest ruch w stronę 1,0520, a nawet 1,0700. Dopóki kurs pozostanie poniżej 1,0700 ryzyko ponownego spadku w stronę 1,0340 jest możliwe.

GBPUSD - pomimo spadku poniżej 1,2300, udało się odbić od poziomu 1,2199. Dalej pozostaje nadzieja na skok w stronę 1 2500. Duże wsparcie pozostaje na 1,2080 dopóki kurs waha się pomiędzy 1,2100 a 1,2500.

EURGBP - pomimo odbicia się do 0,8670 na koniec roku, dalej jest prawdopodobny spadek  w stronę  200-okresowej dziennej średniej kroczącej na 0,8350, a w dalszym okresie na ruch w stronę 0,8230. Przebicie przez 0,8580 dawałoby szansę na wzrosty do 0,8700.

USDJPY - obecny poziom oporu znajduje się na 118,65, istnieje szansa na podwójny szczyt ze wsparciem na 115,80. Spadek poniżej 115,80 mógłby oznaczać dalsze ruchy w dół w stronę 113,00. Dopóki kurs pozostaje powyżej 115,60 celem jest wzrost w stronę 120,00.