Zdolność amerykańskich indeksów do ignorowania działań urzędującego prezydenta USA jest w ostatnim czasie coraz bardziej zaskakująca. Natomiast Donald Trump staje się coraz bardziej śmieszny. W ostatnim czasie rozwiązał biznesowy organ doradczy po tym, jak wielu dyrektorów różnych firm zdecydowało się na odejście.

 

Prezydent znalazł również czas by na Twitterze “podziękować” firmie Amazon, za robienie krzywdy sprzedawcom detalicznym. Taka wiadomość jest prawdopodobnie odwetem na twórcy Amazon Jeffie Bezosie, który jest właścicielem również Washington Post. Gazeta ta jest bardzo krytyczna w stosunku do prezydenta.

 

Wczorajszy dzień był pozytywny dla europejskich indeksów. Wzrosty na nich zostały wsparte doniesieniami, że szef EBC Mario Draghi nie zamierza w żaden sposób komentować polityki pieniężnej na najbliższym sympozjum banków centralnych.

 

Spowodowało to również spadek euro do najniższego poziomu w stosunku do dolara w tym miesiącu.

 

Wcześniej spekulowano, że Mario Draghi może zdradzić plany EBC względem zmniejszenia obecnego programu wykupu aktywów. Najnowsze informacje wskazują na to, że EBC zamierza poczekać z tym tematem do jesieni, co oznacza, że musimy czekać na październikowe spotkanie, zanim poznamy więcej szczegółów w sprawie zacieśnienia programu stymulacyjnego.

 

Wciąż istnieje szansa, że otrzymamy wskazówki w tej kwestii w minutkach EBC z ostatniego spotkania. Te zostaną opublikowane dzisiaj, 2 godziny po publikacji odczytów inflacji dla Unii Europejskiej, która ma być na poziomie 1,3% dla lipca.

 

Wczoraj opublikowane minutki FEDu wskazują, że choć nie ma zgodności wśród członków FEDu w sprawie terminu kolejnej podwyżki stóp procentowych, to oficjele doszli do porozumienia w sprawie daty rozpoczęcia zmniejszenia bilansu FEDu opiewającego na kwotę 4,5 biliona dolarów. Wygląda na to, że rozpoczęcie działań może zostać ogłoszone na wrześniowym spotkaniu.

 

Niezgodność członków FOMC w kwestii terminu kolejnej podwyżki stóp procentowych nie powinna nikogo dziwić. W ostatnich tygodniach wysłuchaliśmy szereg wypowiedzi od różnych oficjeli FEDu, którzy prezentowali odmienne stanowiska. Niski poziom inflacji sprawia, że poszczególni członkowie ponownie zastanawiają się nad najlepszym terminem na podwyżkę stóp procentowych, a obecny poziom sugeruje, że nie powinniśmy spodziewać się podniesienia stóp przed grudniem.

 

Odczyty makroekonomiczne w Wielkiej Brytanii były za to o wiele lepsze. Bezrobocie spadło do najniższego poziomu od 42 lat, tempo wzrostu płac przyspieszyło trzeci miesiąc z rzędu i osiągnęło poziom 2,1%, a tempo wzrostu cen dóbr z wyłączeniem żywności i energii jest na poziomie 2,6%. Są to dobre wiadomości, bo realne zdolności wydatkowe konsumentów jeszcze w kwietniu spadały o 1,2%, teraz jest to już tylko 0,5%. Nie można popadać w nadmierny optymizm, jednak nawet jeżeli płace będą rosły w obecnym tempie, to wystarczy spadek inflacji, by zrównoważyć spadek siły nabywczej konsumentów.

 

Zjawisko to szczególnie mocno oddziaływało na sprzedaż detaliczną. W pierwszym kwartale odnotowano słaby poziom sprzedaży detalicznej, który stopniowo poprawiał się w kolejnych miesiącach. Panuje optymizm, że ostatnie dane BRC są dobrym prognostykiem przed oficjalnymi danymi. Zwykle były one zbieżne. Prognozuje się, że dzisiejszy oficjalny odczyt sprzedaży detalicznej wskaże na wzrost na poziomie 0,2%, (w czerwcu odnotowano wzrost o 0,6%).

 

EURUSD - euro utrzymuje się powyżej poziomu wsparcia na 1,1680, ale musi przebić się przez poziom 1,1850, w przeciwnym wypadku możliwy jest większy spadek w stronę 1,1620. Głównym celem pozostaje poziom 1,2000 i będzie tak dopóki euro utrzymuje się powyżej 1,1620 w krótkim okresie.

 

GBPUSD - funt nie umie odbudować swojej pozycji, obecnie poziom oporu znajduje się na  1,2930. W dniu wczorajszym spadł do 1,2840, ale udało mu się utrzymać powyżej 100-dniowej SMA i lipcowym minimum na 1,2810. Potrzebny jest wzrost powyżej 1,2930 by ustabilizować sytuację i myśleć o powrocie w okolice 1,3040.

 

EURGBP - euro jest na dobrej drodze do przetestowania maksimów z listopada 2016 roku na 0,9300. Wsparcie znajduje się na 0,9040 oraz 0,8980.

 

USDJPY - dolar w ciągu ostatnich dwóch dni odbił się dosyć dobrze z ostatniego dołka na 108,70, ale potrzebny jest ruch powyżej 111,30, by móc myśleć o ruchach w stronę 113,00. Dopóki pozostaniemy poniżej 111,30 istnieje duże prawdopodobieństwo przetestowania ostatnich minimów.

 

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 17 punktów do 7 416

 

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 34 punkty do 12 230

 

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 16 punktów do 5 160