Amerykańskie indeksy kolejny dzień notowały nowe historyczne szczyty. Najlepiej radził sobie IBM, osiągając najlepszy jednodniowy wzrost od 2009 roku. Zyskiwały również akcje banków wsparte wzrostem rentowności obligacji po tym, jak ankieta FEDu wskazała pozytywny obraz amerykańskiej gospodarki pomimo zniszczeń dokonanych przez huragany.

 

W Azji oczy wszystkich były zwrócone w stronę Chin i kongresu Partii Komunistycznej. Prezydent Xi przedstawia na niej plany na swoją kolejną pięcioletnią kadencję. Wydaje się, że chce skupić się w większym stopniu na ochronie środowiska. Nie jest to bezzasadna decyzja prezydenta, szczególnie ze względu na bardzo wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza. Patrząc na dane dotyczące Chin, wiele już w tej kwestii było robione, ponieważ są globalnym liderem w użytkowaniu energii słonecznej i wiatrowej. W ciągu ostatnich 10 lat zbudowali 22 tysiące kilometrów torów przeznaczonych dla bardzo szybkich pociągów, a mają w planach wybudować kolejne 8 tysięcy kilometrów połączeń. Prezydent Xi nie wspominał nic na temat wysokiego poziomu zadłużenia przedsiębiorstw, natomiast pochwalił wyniki walki z korupcją.

 

W międzyczasie najnowszy odczyt PKB za trzeci kwartał dla Chin wskazał, że chińska gospodarka wzrosła o 6,8% tak jak się spodziewano, natomiast wrześniowe odczyty produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej pobiły oczekiwania rynków i są na poziomie odpowiednio 6,6% i 10,3%. Inwestycje rosną w najwolniejszym tempie od 18 lat.

 

Dziś mija termin na wyjaśnienie swojego stanowiska przez prezydenta Katalonii. Hiszpański premier Rajoy może czuć się przymuszony i zdecydować się na wdrożenie artykułu 155 konstytucji i objęcie bezpośredniej kontroli nad katalońskim parlamentem. Jednocześnie pojawiają się głosy, że taki ruch premiera Hiszpanii spotka się z natychmiastową odpowiedzią w postaci ogłoszenia niepodległości. Ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której dojdzie do pozytywnego zakończenia sporu.

 

Również dzisiejszego dnia odbywa się szczyt UE. Negocjacje z Wielką Brytanią nie dają oczekiwanych rezultatów, obie strony nie są skłonne do ustępstw, a UE dodatkowo zaostrza swoje stanowisko w kwestiach finansowych. Środowisko biznesowe zaczyna się denerwować, co zwiększa obawy, że politycy igrają z ogniem. Twardy Brexit nie byłby dobrym rozwiązaniem dla Wielkiej Brytanii, ale również i dla UE, w szczególności dla Irlandii.

 

W Wielkiej Brytanii dane dotyczące dochodów konsumentów wskazują na dalsze zmniejszenie realnych dochodów. Wynik dla sierpnia jest na poziomie 2,1%, lekko poniżej oczekiwań, co spotkało się z rozczarowaniem na rynku. Jednak rynek pracy dalej wygląda dosyć dobrze.

 

Podczas gdy tempo wzrostu płac jest na stabilnym poziomie, to inflacja jest coraz wyraźniejszym problemem dla BOE. I choć po głosowaniu w sprawie Brexitu pojawiały się pierwsze symptomy wskazujące na możliwość takiego rozwoju sytuacji, to następująca potem decyzja o obniżeniu stóp procentowych tylko pogorszyła sprawę. Inflacja znajduje się obecnie na poziomie 3% i istnieje ryzyko, że będzie dalej wzrastać w kolejnych miesiącach. Oznacza to dalsze zmniejszenie realnych dochodów brytyjskich konsumentów.

 

Jeżeli chodzi o podniesienie stóp procentowych, to najnowsze publikowane dane są w tej kwestii neutralne. Ani nie wspierają ani nie przekreślają możliwości takiego ruchu. Co ważne, wzrastająca inflacja zwiększa znacząco presję na podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie. Rynek obligacji wycenia szansę na taką decyzję BOE w następnym miesiącu z prawdopodobieństwem rzędu 80%.

 

Wprawdzie sprzedaż detaliczna utrzymywała się na dobrym poziomie w ostatnich miesiącach, trzeba jednak zapytać jak wiele z tego finansowane było kredytem konsumenckim. Ostatnie trzy miesiące były bardzo dobre dla sprzedaży detalicznej, jednak w związku ze zbliżającymi się świętami, spowolnienie we wrześniu nie będzie zaskoczeniem. Prognozuje się, że we wrześniu sprzedaż detaliczna może wykazać stagnację lub nawet lekki spadek o -0,1%.

 

EURUSD - euro utrzymało się powyżej 1,1730, ale potrzebne jest przebicie powyżej 1,1830, by myśleć o powrocie na 1,1920. Spadek poniżej 1,1730 stawia za kolejny cel minima z tego miesiąca na 1,1670

 

GBPUSD - funt utrzymał się powyżej poziomu 1,3120, i dopóki tak jest, utrzymuje się trend zwyżkowy. Wsparcie znajduje się na minimach z tego miesiąca na 1,3020. Potrzebny jest powrót powyżej 1,3340, by myśleć o wzrostach w kierunku 1,3420.

 

EURGBP - przebicie przez 0,8930 zwiększa szanse na dalsze wzrosty w stronę 50-dniowej  SMA na 0,9020/30. Poziom oporu znajduje się również na 0,8970. Wsparcie znajduje się na 0,8870.

 

USDJPY -  dolar przebił się przez 112,50 i zmierza dalej w stronę 113,40. Wzrost powyżej tego poziomu stawiałby za kolejny cel poziom 114,00. Spadki powinny zatrzymać się na minimach z tego tygodnia na 111,60.

 

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 6 punktów do 7 537

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 13 046

 

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 6 punktów do 5 377

 

IBEX - spodziewany spadek na otwarcie o 8 punktów do 10 265