79% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

FX Analysis

Mieszany start w Europie, dane produkcyjne w centrum uwagi

CMC Markets

W zeszłym tygodniu na rynkach obserwowaliśmy dość niską zmienność, ponieważ większość czasu inwestorzy oczekiwali na sympozjum w Jackson Hole. W czwartek prezes Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, ogłosił, że bank zmieni swoją politykę inflacyjną do średniego celu 2%. Preferowaną miarą inflacji Fedu jest bazowy odczyt PCE, który, jak widzieliśmy w piątek, wzrósł do 1,3% z 1,1%. Popyt wyraźnie rośnie, a wspomniany wskaźnik inflacji znacznie odbiega od progu 2%.

W związku z pandemią Fed przyjął niezwykle luźną politykę pieniężną, jako sposób wsparcia gospodarki amerykańskiej. Podążając drogą agresywnej ekspansji monetarnej, pojawia się realne ryzyko wzrostu cen, jednak Fed zdecydował, że „przez jakiś czas” inflacja będzie mogła przekraczać 2%. Wydaje się, że amerykański bank centralny chce dać sobie elastyczność w prowadzeniu bardzo luźnej polityki, nie ograniczając się jednocześnie perspektywą wzrostu inflacji. Długo oczekiwana aktualizacja ze strony Powella spowodowała chwilowo zmienność na rynkach, była jednak krótkotrwała.

W piątek głównym tematem była informacja, że premier Japonii Shinzo Abe złożył rezygnację z powodów zdrowotnych. Lider znany jest z bardzo agresywnego podejścia do polityki fiskalnej i monetarnej. Abe wyznaczył Haruhiko Kurodę na szefa Banku Japonii, a celem była dewaluacja jena w celu zwiększenia eksportu. Wiadomość, że Abe będzie się wycofywał, umocniła jena i uderzyła w japońskie akcje.

Na rynkach europejskich i amerykańskich piątkowa sesja przebiegała spokojnie. Główne benchmarki akcji w Europie odnotowały umiarkowane straty, podczas gdy indeksy w USA zamknęły się na plusie. Zmienność była niewielka. Giełdy amerykańskie nadal osiągają dobre wyniki. S&P 500 zamknął się powyżej 3500, a NASDAQ 100 osiągnął poziom 12 000. FTSE spada od prawie dwóch miesięcy. DAX 30 dzieli około 2,4% od lipcowych maksimów, które były najwyższym poziomem od pięciu miesięcy.

Wczoraj rynki akcji w Europie kontynentalnej nieco straciły na wartości. Zmienność była niska, ponieważ rynek londyński pozostawał zamknięty ze względu na dzień wolny od pracy.

S&P 500 zamknął się nieco na minusie, na poziomie 3500, a NASDAQ 100 ustanowił kolejny rekord, umacniając się o prawie 1%. Szerszy indeks Russell 2000 spadł o ponad 1%. Rozbieżność między indeksami wskazuje, że na rynku amerykańskim istnieją pewne słabsze obszary. Wczorajszy dzień był pierwszym dniem notowań Apple i Tesli od czasu, gdy doszło do podziału ich akcji. Firmy zazwyczaj dążą do podziału z zamiarem obniżenia ceny akcji, mimo że wartość rynkowa pozostaje taka sama. Obie spółki notowały wczoraj wzrosty.

W nocy opublikowano chiński raport Caixin za sierpień, z wynikiem 53,1 - to najszybsze tempo wzrostu od 2011 roku. Ekonomiści spodziewali się odczytu 52,6. Raport lipcowy wyniósł 52,8. Rynki akcji na Dalekim Wschodzie zachowują się spokojnie, a europejskie indeksy prawdopodobnie będą miały mieszane otwarcie.

RBA utrzymuje stopy na niezmienionym poziomie 0,25%, spełniając oczekiwania. Bank centralny powtórzył, że zrobi wszystko, aby wesprzeć gospodarkę.

Indeks dolara mocno spadł w piątek, głównie z powodu gwałtownego wzrostu kursu jena. Słabość dolara utrzymywała się przez noc, kiedy zanurkował do najniższego poziomu od 28 miesięcy.

Spadek wartości dolara wzmocnił złoto. Niektórzy inwestorzy uważają złoto za zabezpieczenie przed inflacją a po komentarzach Powella, można się spodziewać, że inflacja wzrośnie. Złoto notowało ostatnio spadki, ale w ostatnich kilku sesjach wygenerowało serię wyższych minimów, więc nastawienie pozostaje prowzrostowe.

Miedź notowała wzrosty w nocy, po publikacji raportu o produkcji z Chin, osiągając najwyższy poziom od ponad 26 miesięcy. Czerwony metal jest zazwyczaj postrzegany jako dobry barometr kondycji światowej gospodarki, więc zmiana jego ceny sugeruje, że inwestorzy są nastawieni optymistycznie.

W połowie ubiegłego tygodnia ropa zyskała na wartości, ponieważ traderzy obawiali się konsekwencji huraganu Laura. Przemysł energetyczny podjął odpowiednie środki ostrożności, wstrzymując działalność. Wydajność w Zatoce Meksykańskiej została zmniejszona o ponad 80%, podczas gdy niektóre rafinerie w USA zostały zamknięte, co stanowiło około 15% całkowitej zdolności produkcyjnej. Siła Huraganu została zdegradowana do burzy tropikalnej, a niekorzystna pogoda nie spowodowała większych zakłóceń w przemyśle naftowym. Ropa WTI i Brent faktycznie spadły w czwartek i piątek.

Między 9:15 a 10:30 wiele głównych europejskich gospodarek opublikuje swoje raporty PMI dla przemysłu. Hiszpania, Włochy, Francja, Niemcy i Wielka Brytania dostarczą swoje wyniki, a ekonomiści spodziewają się odpowiednio 52,9, 52, 49, 53 i 55,3.

Oczekuje się, że raport dotyczący kredytów konsumenckich BoE wyniesie 0,8 miliarda funtów, a odczyt kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii wykaże 2,8 miliarda funtów. Aktualizacje z lipca dadzą nam posmak popytu. Raporty zostaną opublikowane o godzinie 10:30.

O 11:00 poznamy bezrobocie w strefie euro. Oczekuje się wzrost do 8% z 7,8%. W tym samym czasie zostaną opublikowane dane o inflacji. Zgodnie z prognozami główny CPI i bazowy CPI mają wynieść odpowiednio 0,2% i 0,9%.

Przewiduje się, że wskaźniki PMI i ISM dla przemysłu w USA wyniosą odpowiednio 53,6 i 54,5. Komunikaty zostaną ogłoszone odpowiednio o godzinie 15:45 i 16:00.

EUR/USD – para pozostawała w trendzie wzrostowym od kwietnia i jeżeli tendencja utrzyma się, kolejnym celem może być poziom 1,2000. Odreagowanie może wyhamować przy wsparciu na 1,1696 lub 1,1600. 

GBP/USD – dopóki utrzymujemy się powyżej 1,3000, trend wzrostowy, który obserwujemy od końca czerwca powinien być utrzymywany, a celem może stać się poziom 1,3515.Powrót poniżej 1,3000 może skierować parę na 1,2800. 

EUR/GBP – od końca lipca para notuje spadki, a przełamanie w dół 0,8930 powinno skierować kurs na 0,8864. Wzrosty mogą wyhamować przy oporze na 0,9069.

USD/JPY – dopóki utrzymujemy się poniżej 100-dniowej MA, przy 106,95, szerszy ruch spadkowy powinien się utrzymać. Przełamanie może skierować kurs na 105,10. Przełamanie powyżej 106,95, może doprowadzić notowania w okolice 107,94, gdzie znajduje się 200-dniowa MA.  

FTSE 100 oczekiwany spadek na otwarcie o 21 punktów, przy  5,942

DAX 30 oczekiwany wzrost na otwarcie o 62 punkty, przy 13,007

CAC 40 oczekiwany wzrost na otwarcie o 19 punktów, przy 4,966


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 79% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.