Zarówno europejskie jak i amerykańskie rynki spadły dość gwałtownie po mieszanym komunikacie z Europejskiego Banku Centralnego w kwestii dalszych stymulacji. Spadły także oczekiwania względem gołębiego komunikatu FEDu w przyszłym tygodniu. Niepewność ta przelała się również na rynki w Azji, gdzie w przyszłym tygodniu w kwestii stóp procentowych decydować będzie Bank Japonii.

 

Wczorajsze minutki EBC pokazały, że bank centralny zamierza wrócić do tematu łagodzenia polityki pieniężnej na kolejnym posiedzeniu we wrześniu. Zakres działań jakie bank prawdopodobnie zamierza wykonać może być szeroki, obejmujący nie tylko obniżkę stopy depozytowej, ale także wprowadzenie dodatkowych środków do systemu, co miałoby pomóc europejskim bankom, które zmagają się z efektem krótkoterminowych i długoterminowych ujemnych stóp procentowych, ponadto rozważany jest dodatkowy środek luzujący, którego szczegółów jeszcze nie poznaliśmy. EBC stwierdziło również, że zacznie stosować symetryczne podejście do celu inflacyjnego, czyli pozwoli na wahania wokół obranego poziomu o określoną wartość, podobnie jak robi to Bank Anglii czy FED. Zmiana nastąpiła także w retoryce, ponieważ powiedziano, że stopy procentowe pozostaną na tym samym lub niższym poziomie do połowy 2020 roku. Ta zmiana była oczekiwana przez rynek, choć EBC mogło tutaj ukryć nowe intencje.

 

W minionych latach, EBC był raczej ostrożny w podawaniu przyszłych wskazań. Prezydent EBC wielokrotnie powtarzał, że sytuacja staje się coraz gorsza, jednak nigdy nie podawał konkretnej daty, do której stopy procentowej pozostaną na niskim poziomie. Co więcej, często podawał sprzeczne informacje, mówiąc jednocześnie, że nie ma powodu do zmartwień. Wczorajszy komunikat może pokazywać także, że nie ma jedności w EBC w kontekście obniżki stóp procentowych, co może również wyjaśniać brak możliwości wybicia wsparcia przez euro na 1,1102.

 

Nie jest trudno dostrzec źródło ewentualnego sporu w EBC. Niemiecka gospodarka spowolniła, zwłaszcza po stronie produkcyjnej, a banki niemieckie są wyjątkowo obciążone niskimi oraz ujemnymi stopami procentowymi. Wczorajszy odczyt IFO wskazał na najniższy poziom w ciągu ostatnich 6 lat, a szef IFO, Fuest, stwierdził, że dodatkowy program luzowania ilościowego nie jest odpowiedzią na problemy w handlu i systemie dostaw. Co więcej, nastawienie aktualnego szefa Bundesbanku, Jensa Weidmanna, po tym jak na nowego prezesa EBC wybrana została Christine Lagarde, może tym bardziej stać się bardziej gołębie.  Kolejnym powodem braku jasnego przekazu w dniu wczorajszym, może być polityczna gra między EBC, FED i Donaldem Trumpem. Ostatnie słowa wszystkich tych stron są raczej krótkoterminowe. Obniżka o 10 punktów bazowych, która brana jest pod uwagę, nie spowoduje zbyt dużych zmian i raczej będzie miała wymiar symboliczny. Biorąc pod uwagę oczekiwania rynku względem obniżki stóp procentowych FED w przyszłym tygodniu, wydaje się rozsądnym poczekać na to co faktycznie zrobi FED.

 

Obniżka stóp procentowych przez FED o 25 punktów bazowych nie jest też w cale taka pewna i jednomyślna. Różnice zdań miał m.in. Esther George oraz Eric Rosengren, stwierdzając, że mimo wszystko gospodarka amerykańska wciąż jest całkiem silna.

 

Dane publikowane w tym tygodniu nie dają za dużo nowych informacji. Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły o 1,2%, a tygodniowe dane na temat wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadły do poziomu 206 tys., najniższego od 3 miesięcy. Natomiast dzisiejsze wstępne dane na temat PKB za II kwartał z USA mogą dodać jeszcze więcej niepewności do oczekiwań inwestorów.

 

EURUSD – wczoraj miało miejsce mocne odbicie od poziomu 1,1101 do 1,1190. Jednak wciąż dopóki cena jest poniżej 1,1280, to trend pozostaje spadkowy z celami na 1,1000. Aby można było oczekiwać wzrostów do 1,14000, potrzeba wybicia wspomnianego wcześniej oporu. 

 

GBPUSD – aktualnie trzyma się powyżej dwuletniego minimum na 1,2380. Jeżeli poziom ten zostanie utrzymany, to będzie można oczekiwać wzrostów do 1,12580. Dalsze spadki swoje wsparcie mogą znaleźć na 1,2100.

 

EURGBP – nastąpiło odbicie od 0,8891, jednak dopiero wybicie ponad 0,9000 otworzy drogę do 0,9050. Trend pozostaje spadkowy z kolejnym poziomem wsparcia na 0,8820. 

 

USDJPY –  kontynuuje ruch wzrostowy, jednak musi pokonać opór na 50 dniowej średniej kroczącej, a wybicie ponad 108,80 powinno stworzyć momentum wzrostowe. Kolejnym oporem jest poziom 109,20/30. Dopóki cena znajduje się poniżej tego poziomu, trend pozostaje spadkowy ze wsparciem na 106,00. 

 

FTSE100 - oczekuje się otwarcia 25 punktów wyżej na 7 540

 

DAX - oczekuje się otwarcia 35 punktów wyżej na 12 397

 

CAC40 - oczekuje się otwarcia 10 punktów wyżej na 5 588

 

Poprzedni artykuł >

 

CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. 

Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji.

Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby.

Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału,jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.