W przypadku rynku surowcowego miniony tydzień należał zdecydowanie do rynku metali. Najmocniej z tego grona wzrosły kontrakty na srebro, które w omawianym okresie zyskały 4,86%. Tuż za srebrem, z 4,19% zwyżką ceny, znalazły się kontrakty na pallad. Przyzwoity, gdyż 3,88% skok, zanotowały również kontrakty na platynę. Nieco w tyle pozostały natomiast złoto oraz miedź. Kontrakty na cenny kruszec podskoczyły bowiem o 2,15%, a czerwony metal zyskał 1,95%.

Solidne wahania, w obie strony, mogliśmy natomiast obserwować na rynku surowców energetycznych. Absolutnym liderem i zdecydowanie wyróżniającym się surowcem w zeszłotygodniowym zestawieniu w tej grupie była ropa typu crude. Jej cena wzrosła w tym czasie o 3,22%. Po ropie crude było długo, długo nic, aż w końcu na horyzoncie pojawiły się kontrakty na olej napędowy oraz gaz ziemny. Zyskały one odpowiednio 0,7% oraz 0,64%. Z brakiem zmiany wartości mieliśmy natomiast do czynienia w przypadku ropy typu brent. Symbolicznie pod kreską znalazł się z kolei olej opałowy, który stracił 0,06%. Najbardziej natomiast potaniały, ku uciesze kierowców, kontrakty na benzynę, które zanotowały 2,39% spadek.

Warto jeszcze zatrzymać się na chwilę na rynku tzw. „softów”. W tym gronie zdecydowanie najbardziej w oczy rzuciły się kontrakty na drewno, które w zeszłym tygodniu podskoczyły o zawrotne 7,6%. Znacznie mniej, ale nadal sporo, gdyż 4,1%, zyskały kontrakty na bawełnę. Trzecie miejsce przypadło kontraktom terminowym na sok pomarańczowy, które zanotowały nieco ponad trzyprocentowy wzrost.