Dzisiejszy dzień dla inwestora giełdowego rozpoczął się od informacji o wynikach Lotosu. Spółka zarobiła w drugim kwartale ponad 157 ml zł skonsolidowanego zysku netto, co jest słabszym wynikiem niż rok temu, jednak i tak pozytywnie odebranym przez inwestorów. Lotos rośnie dziś o blisko 3% i bryluje w WIG20. Potencjalnie dobra reakcja daje szanse na trwałe odbicie od poziomu 50 zł i próbę wzrostów w kierunku szczytów w okolicach 60 zł. 

 

W raporcie spółki można doszukać się informacji, że pozytywny wpływ na wyniki miało doregulowanie szarej strefy paliwowej. Wzrost oficjalnej sprzedaży oleju napędowego wyniósł 22,3%, głównie właśnie przez ograniczenie nielegalnego obrotu paliwem. 

 

Dziś jeszcze wyniki JSW, KGHM oraz Tauronu. KGHM traci dziś najwięcej spośród nich, ponieważ spada o 1,3%. Tauron i JSW znajdują się w okolicach wczorajszego zamknięcia. Jest mało prawdopodobne, aby wyniki w bardzo pozytywny sposób zaskoczyły większość akcjonariuszy. Jednocześnie nie ma za bardzo powodu oczekiwać słabych danych z którejkolwiek spółki. Ceny miedzi są wyższe niż kwartał temu, ceny węgla się utrzymują, dane z innych spółek energetycznych są dobre. Pomimo jednak tego i tak dzisiejszy dzień ustawi notowania do końca tygodnia. 

 

Dziś bowiem zostaną również opublikowane dane na temat wynagrodzenia i zatrudnienia w Polsce. Oczekuje się, że wynagrodzenie wzrośnie 5,3% r/r (6% miesiąc wcześniej) oraz wzrost zatrudnienia ma wynieść tyle co w czerwcu, czyli 4,3%. Wzrost wynagrodzeń większy od oczekiwanego powinien przełożyć się na umocnienie polskiego złotego, ponieważ płace to jeden z najważniejszych czynników zwiększających presję inflacyjną, a tym samym oczekiwania względem podwyżki stóp procentowych. 

 

Jutro natomiast czeka nas szereg danych od wskaźnika dobrobytu, przez produkcję przemysłową, sprzedaż detaliczną i PPI. Produkcja przemysłowa m/m ma spaść o 6,7%, jednak już w ujęciu rocznym wzrosnąć o 8,4%. Obiecująco wyglądają oczekiwania względem produkcji budowalno-montażowej, która ma wrosnąć r/r o 13,8%, kiedy w czerwcu było to 11,6%. Utrzymujące się tak silne wzrosty pokazują rozwój rynku nieruchomości, który potwierdzany jest także od strony popytowej, gdzie zainteresowanie mieszkaniami obrazowane wartością wniosków o kredyty hipoteczne wzrosło o 25% względem poprzedniego roku. 

 

Sprzedaż detaliczna ma osiągnąć wybitne wartości, ponieważ w ujęciu r/r oczekuje się danych na poziomie 7,5% (poprzednio 6%). Co ciekawe ceny produkcji mają pozostać bez zmian względem czerwca, a w ujęciu r/r mają wzrosnąć o 1,9%. Cel inflacji CPI dla NBP jest na poziomie 2,5%, zatem ani PPI ani CPI póki co nie zbliża się do tych wartości.

 

Polski złoty wczoraj dość znacząco się umocnił po minutach FEDu, jednak dziś oddaje zyski. Ważne dane ze Strefy Euro, związane z minutkami EBC mogą mieć jeszcze wpływ na notowania wraz z napływającymi danymi z Polski.

 

CHFPLN znalazł krótkoterminowe wsparcie na poziomie 3,7300. Aktualnie opór znajduje się na 3,8000. W przypadku wybicia 3,8000, następną barierą jest poziom 3,8550. Natomiast poniżej 3,7300, można oczekiwać testu strefy 3,7000 - 3,6800. 

 

USDPLN wczoraj ponownie spróbował przebić poziom 3,6600, jednak nieskutecznie, a dopiero po jego przebiciu można liczyć na test 3,7000. Wsparcie zlokalizowane jest na 3,5500 - 3,5700. 

 

EURPLN po wczorajszych i dzisiejszych porannych spadkach, kurs przetestował rejon 4,2550 jako wsparcie. Celem da wzrostów jest aktualnie poziom 4,3200. Jest to jedyna para walutowa z omawianych z polskim złotym, która nie trwa już w trendzie spadkowym, ponieważ już w czerwcu nastąpiło wybicie poziomu 4,2400 w górę. Kluczowe wsparcie znajduje się na 4,2300 i jego przebicie spowoduje powrót trendu spadkowego.

 

GBPPLN w dniu wczorajszym wybił 4,6800, jednak jednak znalazł wsparcie na 4,6600 i teraz testuje 4,6800 od dołu. Kluczowy opór znajduje się na 4,7400, natomiast kolejne wsparcie na 4,6500.