Bessa w 2018 roku na rynku kryptowalut spowodowała spadek rentowności kopania walut cyfrowych i jednocześnie spadek zapotrzebowania na sprzęt do kopania. To w oczywisty sposób przełożyło się na kursy takich firm na Nvidia czy AMD. Co ciekawe swoje szczyty, obie spółki zanotowały dopiero w drugiej połowie września 2018 roku. Przypomnijmy, że szczyt na BTC był w styczniu 2018 roku, zatem aż 9 miesięcy wcześniej. Wydaje się zatem, że inwestorzy na rynku akcyjnym mocno wierzyli w powrót wzrostów na kryptowalutach i dalsze zapotrzebowanie na sprzęt oferowany przez tych dwóch technologicznych gigantów. 

 

Aktualnie kurs Nvidii jest 30% niżej względem początku 2018 roku. AMD zachował się zdecydowanie lepiej, ponieważ jest aż 73,35% wyżej niż był w styczniu 2018 roku! Skąd takie różnice między wycenami obu spółek? Przede wszystkim w samym biznesie. AMD dopiero dzięki kryptowalutom wypracował dodatnie przepływy pieniężne. Nvidia dobrze sobie radzi od lat, a kryptowaluty pozwoliły jej na zwiększenie ponad dwukrotne przychodów. Zwykle to branża gamingowa pozwalała na rozwój obu firm, teraz do głosu doszedł jeszcze świat finansów. 2019 rok może być niezwykle ciekawy dla obu spółek. Jeżeli kryptowaluty ponownie zaczną zyskiwać, to popyt na koparki może się ponownie pojawić, jednak teraz inwestorzy mogą być bardziej ostrożni przy wycenie spółek. Zwłaszcza, że wyceny rynkowe nie są niskie. Na tym tle Nvidia wygląda ciekawiej, wskaźnik C/Z jest na poziomie 17,86, natomiast dla AMD jest to 57,67. To też pokazuje, która spółka będzie pod większą presją jeżeli wirtualne kopalnie nie wrócą do łask. Z 73,35% wzrostu w 2018 roku może niewiele zostać w przypadku spółki AMD, która wynikami za IV kwartał 2018 roku pokaże, że albo wykorzystała dodatkowe przychody do poprawy rentowności, albo wciąż tworzy biznes, który ledwo wiąże koniec z końcem. 

 

Nowy rok dla kryptowalut to wyczekiwanie na uruchomienie platformy Bekkt, która ma dawać inwestorom możliwość handlu kontraktami futures na Bitcoina. Różnicą między platformą Bekkt a kontraktami notowanymi na CME ma być sposób ich rozliczenia. Tradycyjne giełdy rozliczają je w dolarach, natomiast projekt Bekkt ma rozliczać je w Bitcoinach. Rozliczenie w BTC pozwala przypuszczać, że aktywność na tym rynku wzrośnie. Optymiści widzą w tym szansę na wzrost popytu i tym samym kursu Bitcoina.

 

Bitcoin w trakcie ostatnich tygodni cena BTC utworzyła szczyt na poziomie 3550 USD, a przedświąteczne wzrosty doprowadziły do jego pokonania. Daje to szansę na rozpoczęcie większych wzrostów. Opór jest na 5800 USD, a wsparcia na 3550 oraz 3200 USD.

 

Ethereum kluczowy poziom z punktu widzenia trendu znajduje się na 125 USD i poziom ten został pokonany, zatem można oczekiwać powrotu trendu wzrostowego. Wsparcie znajduje się na 123 oraz 100 USD, opór natomiast na 160 oraz 185 USD.

 

Bitcoin Cash pokonał kluczowy opór na poziomie 200 USD i tym samym stworzył miejsce do odwrócenia trendu na wzrostowy. Aktualnie opór znajduje się na 185 USD, a wsparcie na 140 USD oraz niżej na 100 USD.

 

Litecoin do większych wzrostów potrzeba trwałego wybicia powyżej 34 - 36 USD. Kurs otworzy sobie wtedy drogę do poziomów w okolicach 40 USD. Na wykresie czterogodzinowym tworzy się potencjalna formacja odwróconej głowy z ramionami. Wsparcie jest na 28 USD. 

 

Ripple przez cały okres spadków zachowywał się stabilniej niż pozostałe kryptowaluty. We wrześniu załamał trend spadkowy, dopóki kurs znajduje się powyżej 0,25 USD to można oczekiwać dalszych wzrostów. Wsparcia znajdują się na 0,30 USD, a opory w okolicy 0,40 oraz 0,50 oraz 0,558 USD. 

 

Poprzedni artykuł>