Kraje nadbałtyckie trzymają fason

O wczorajszej sesji giełdowej zdecydowana większość światowych inwestorów giełdowych z miłą chęcią by zapomniała. Prawie wszystkie najsłynniejsze światowe indeksy giełdowe straciły w czwartek na wartości. W zasadzie, to te, które zamknęły dzień na plusie, można policzyć niemalże na palcach jednej ręki. Jedynie sześciu indeksom udało się zyskać wczoraj na wartości. Najlepszy wynik osiągnął estoński OMX Tallinn Index, a zyskał on 1,15%. Na drugim miejscu znalazł się ukraiński UX, który podskoczył o 0,54%. Trzecie miejsce na podium przypadło bułgarskiemu Sofixowi, który wzrósł o 0,21%. Kolejne miejsca charakteryzowały się już w zasadzie symbolicznymi wzrostami. Łotewski OMX Riga Index zyskał 0,08%, litewski OMX Vilnus 0,02%, a japoński Nikkei 225 0,01%. Jednemu indeksowi udało się zamknąć handel na poziomie z dnia wcześniejszego. Szczęśliwcem tym okazał się być słowacki SAX Index. Pozostałym najpopularniejszym indeksom giełdowym poszło już zdecydowanie gorzej. Najmniej powodów do radości mieli inwestorzy rosyjscy, polscy oraz chińscy. Indeks RTS stracił najwięcej, a mianowicie aż 4,47%, nasz WIG 20 spadł o 2,28%, a Shanghai B-Share Index o 2,16%. W przypadku najważniejszych indeksów globu najlepiej spisały się, a dokładniej rzecz ujmując, spisał się japoński Nikkei 225. Pozostałe indeksy możemy sklasyfikować jedynie w kontekście tych, które straciły najmniej. Były nimi S&P 500, który spadł o 0,37%, oraz Dow Jones Industrial Average i NASDAQ 100, które straciły po 0,52%.