Wczorajszy dzień zdominowały oczekiwania na wieści z rozpoczętych negocjacji handlowych na wysokim szczeblu. Inwestorzy już podczas sesji azjatyckiej reagowali na wszystkie doniesienia napływające ze szczytu, a często były one sprzeczne. Fox Bussines powołując się na chińskie źródła informował o skróceniu negocjacji, by za chwilę CNBC podało, że harmonogram nie uległ zmianie. Optymizmem powiało, kiedy New York Times wskazał, że USA mają wydać oficjalną decyzję o złagodzeniu restrykcji wobec Huawei. Obecnie na rynku akcyjnym panuje lekki optymizm. Jednak sytuacja pozostaje ciągle dynamiczna, a dobry sentyment może w każdej chwili odwrócić się o 180 stopni. Wydaje się, że kluczowym elementem układanki, będzie zgoda Białego Domu na zawarcie częściowego porozumienia obejmującego zakupy przez stronę chińską produktów rolnych oraz kwestie związane z kursem yuana. Częściowej umowie przeciwny był prezydent Trump. Jeśli Donald Trump nie złagodzi stanowiska, niechęć Chin do spełnienia najważniejszych żądań Stanów Zjednoczonych może udaremnić osiągnięcie kompromisu, a wtedy można spodziewać się eskalacji  konfliktu. Po tym jak ostatnia wizyta chińskiej delegacji zakończyła się przed czasem, sam fakt kontynuacji rozmów już jest elementem optymistycznym.


Dzisiaj odbędzie się kolejna tura rozmów. Rynki oczekują podpisania częściowego porozumienia. Niektóre doniesienia wskazują, ze Chiny potrzebują amerykańskiej soi, a Trump potrzebuje głosów farmerów i rodzin pracujących na plantacjach. Idąc tym tokiem rozumowania rośnie prawdopodobieństwo takiego scenariusza. W nocy rynek ryzykownych aktywów pozytywnie zareagował na słowa prezydenta o bardzo dobrym przebiegu rozmów oraz o planowanym spotkaniu z vice premierem Liu He. 


Na rynku walutowym wraz z nadziejami na osiągnięcie choćby częściowego porozumienia, spowodowało to odpływ kapitału od bezpiecznych przystani. Zarówno japoński jen jak i frank szwajcarski znalazły się w odwrocie. Skokowo zyskał na wartości brytyjski funt co było efektem konstruktywnego zakończenia spotkania pomiędzy Borisem Johnsonem, a premierem Irlandii Leo Varadkarem. W komunikacie opublikowanym po spotkaniu pojawiła się fraza, że obaj przywódcy są bliscy osiągnięcia porozumienia. 


Pomimo optymistycznego nastawienia do ryzykownych aktywów, amerykańscy inwestorzy ciągle są ostrożni. Po dobrym początku w drugiej części notowań sesja przebiegała dość płasko. Wszystkie główne indeksy zakończyły dzień w zielonej strefie. DJIA, S&P500 i Nasdaq Composite odnotowały zyski odpowiednio 0,57%, 0,64% i 0,60%. W pozytywny sentyment wpisały się spółki o małej kapitalizacji. Russell2000 zyskał o 0,40%. Wzrostom na Wall Street towarzyszył obrót 3,368 mld USD.


Na fali optymizmu rosną dzisiaj azjatyckie giełdy. Słowa Trumpa o dobrym przebiegu rozmów i zaplanowane spotkanie z Liu He, wspierają wzrosty. Nikkei zyskał  1,15%. Na pozostałych parkietach: Hong Kong 2,32%, Szanghaj 0,90%, Singapur 0,72%. Asia Dow nad kreską 1,38%. 


Pozytywny sentyment wspierany szansą częściowego porozumienia handlowego, obserwowany jest na głównych parkietach od Azji przez Europe po Stany Zjednoczone nie udzielił się inwestorom przy Książęcej. Przy obrocie na szerokim rynku 664 mln PLN, WIG20 spadł o 0,53 proc. kończąc notowania na 2122,99 w pobliżu środka dziennego zakresu wahań. Niedźwiedziom udało się się utworzyć nowe minimum w stosunku do poprzedniej sesji, a z technicznego punktu widzenia indeks ma problem z pokonaniem strefy krótkoterminowego oporu 2138 – 2145 punktów. W gronie blue chipów 7 spółek odnotowało zyski, a 13 zakończyło dzień spadkiem. Najlepiej wypadły JSW (6,20%), Orange (3,08%) i KGHM (2,37%). Nie mieli powodów do zadowolenia posiadacze akcji CD Projekt, PGE i Play. Walory te przyniosły stratę odpowiednio 3,23%, 1,50% i 1,36%. Na minusie zakończył dzień średnich spółek. Na tym tle najlepiej wypadł sWIG80 zyskując 0,25%.


Dzień zaczyna się od wzrostów w Europie i Azji, więc WIG20fut (0,233%) wpisuje się w ten obraz. Po godzinie handlu indeks znajduje się na poziomie otwarcia wskazując na równowagę popytu i podaży w początkowej fazie sesji.
PLN ciągle może znajdować się pod presją. Jednak ostatnie dni pokazują, że skala deprecjacji powoli wygasa i można spodziewać się odreagowania ostatniej przeceny. 


GBPPLN – Podobnie jak w przypadku pozostałych par złotowych, PLN lekko umacnia się. Dzisiaj para handlowana jest po 4,87.


EURPLN – para oscyluje w zakresie pomiędzy 4,40 a 4,30.


USDPLN – para po pokonaniu szczytu z kwietnia 2017 roku, aktualnie przebywa w korekcie i handlowana jest po 3,91.


CHFPLN – kupujący próbują atakować sierpniowe szczyty. Para handlowana jest po 3,9250.


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc w okolice 27,00.

 

Poprzedni artykuł >