Dawno już nie byliśmy świadkami tak słabego tygodnia na światowych giełdach. W zasadzie, to przeglądając wyniki światowych indeksów ciężko znaleźć takie, którym udałoby się zyskać na wartości. Niemniej kilka zdołało się przeciwstawić niedźwiedziom. Należy tutaj wspomnieć o łotewskim OMX Ryga, który zyskał 0,07%, a także o chilijskim IPSA, który wzrósł o 0,3%. Pozostałym światowym indeksom poszło już zdecydowanie gorzej...

Najwięcej w zeszłym tygodniu stracił japoński Nikkei 225, który to zniżkował aż o 11,1%. Blisko 10%, a dokładniej rzecz ujmując 9,84%, stracił na wartości grecki Athex Composite. Ostatnie miejsce na podium, z 6,89% spadkiem „wypracował” sobie portugalski PSI 20. Największe światowe indeksy straciły już zdecydowanie mniej. Amerykańskie Dow Jones Industrial Average, S&P 500, NASDAQ Composite oraz NASDAQ 100 spadły w ostatnich dniach o odpowiednio 1,43%, 0,81%, 0,59% i 0,13%. Europejskie parkiety radziły sobie nieco gorzej. Francuski CAC 40, brytyjski FTSE 250 i niemiecki DAX straciły kolejno 4,89%, 3,57% oraz 3,43%.

Rodzimy parkiet również nie rozpieszczał inwestorów. Indeks szerokiego rynku, jakim jest WIG, spadł o 1,84%. Flagowy indeks rodzimej GPW, czyli WIG 20, stracił 1,41%, mWIG 40 3,71%, a sWIG 80 1,05%. Kiepskie wyniki indeksów giełdowych nie świadczą jednak o tym, że w zeszłym tygodniu nie można było zarobić. Najlepszym tego przykładem jest siedem spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20, którym na przestrzeni ostatnich kilku dni udało się zyskać na wartości. Spośród nich warto wspomnieć o tych, które zyskały najwięcej, czyli o Enei, Enerdze i PKO BP. Wartość tych spółek wzrosła kolejno o 2,41%, 2,13% i 1,99%.