Głównie za sprawą osłabiania się dolara w styczniu, sporo rynków osiągnęło wyjątkowe stopy zwrotu w ciągu pierwszego miesiąca 2018 roku. Dziś miesiąc ten się kończy, zatem mogą być zawirowania związane z przeszacowaniem portfeli po tak dobrym miesiącu. SP500 wzrósł o 7,4% od początku stycznia do otwarcia w poniedziałek. W tym tygodniu trwa korekta i jeżeli rynek zejdzie poniżej wczorajszego minimum, oznaczać będzie to większą wyprzedaż, a że od wyborów Donalda Trumpa (listopad 2016) rynek wzrósł już o 41,7%, to nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Korekta w wielkości zaledwie 5% dałaby spadek do poziomu około 2730 pkt. 

Aż o 6% podrożał w styczniu GBPUSD, co totalnie nie miało przełożenia na GBPPLN. Nie mniej jednak, popularny Kabel, dotarł do oporów wynikających z miniów z lat 2000 oraz 2008 oraz do poziomów widzianych przed Brexitem. Miejsce te powinno dać nieco większe zatrzymanie, nawet jeżeli funt będzie dalej zyskiwał na wartości. 

USDPLN potaniał o blisko 5% przebijając jednocześnie ważne wsparcia na 3,4000. Od kilku dni kurs waha się na lokalnych wsparciach testując siłę popytu. Dopóki euro drożeje na rynku, to presja na umocnienie się polskiego złotego będzie widoczna. Dane znad Wisły także wspierają tę tendencję. 

Jedną z najsilniejszych walut w styczniu był frank szwajcarski, który względem dolara zyskał ponad 5%, a umocnienie widoczne jest także względem pozostałych walut. Dodatkowo, pomimo korekt na EURUSD i GBPPUSD, USDCHF opiera się i ciągle znajduje się przy miesięcznych minimach. Skłania to Szwajcarski Bank Narodowy do interwencji słownych, podczas których ostrzegają, że SNB jest w stanie zainterweniować na rynku, gdyby kurs franka był zbyt mocny. Jak wiemy jest to bank centralny, który pod tym względem jest najmniej obliczalny, ale jednocześnie najbardziej efektywny. 

Nie sposób pominąć ropę w tym zestawieniu, która tylko w styczniu, od początku do swojego maksimum wzrosła o 10%, a w przeciągu ostatnich 6 miesięcy, aż o 46%. Tutaj jednak również podaż zaznaczyła już swoją obecność i rozpoczęła się korekta, która powinna potrwać do poprzednich szczytów. 

Niestety blado na tym tle wypada WIG20, który wprawdzie wybił się na nowy szczyt i docierając do 2645 punktów zyskiwał względem końca grudnia ponad 8%, jednak trwająca korekta zniosła już część zysków i aktualnie plus wynosi już tylko 4%. Pamiętajmy, że wciąż mamy wiele do nadrobienia względem Stanów Zjednoczonych. Sektorem najlepiej radzącym sobie na GPW były banki, które zyskiwały na fali potencjalnych podwyżek stóp procentowych w 2018 roku w Polsce. Jednym z głównych beneficjentów tego sentymentu był jak dotychczas Alior Bank i PKO BP.

Dziś ma miejsce ostatnie posiedzenie FOMC z panią Janet Yellen jako prezesem FED. Rynek nie spodziewa się żadnej zmiany w prowadzonej polityce pieniężnej, nie ma także konferencji prasowej. Mimo wszystko warto jednak pamiętać o możliwej większej zmienności dziś wieczorem o godz. 20:00. Najważniejszym dniem na rynku będzie w tym tygodniu natomiast piątek i na niego prawdopodobnie rynek będzie czekał z większymi ruchami. 

USDPLN  wybicie poziomu 3,3480 otwiera drogę dla większej korekty. Następnym poziomem oporu jest 3,3670. Z punktu widzenia trendu kluczowy opór to 3,4250, jego wybicie odwróci tendencję ze spadkowej na wzrostową. Najbliższym wsparciem jest poziom 3,3200, a po wybiciu poprzedniego dna, kurs powinien obrać za cel 3,2700. 

EURPLN po wybiciu dołka na 4,1400, kurs ma kolejne wsparcie na poziomie 4,1000. Strefa oporu znajduje się aktualnie w przedziale 4,1850 - 4,1900, którego przebicie może doprowadzić do odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową. 

GBPPLN spadki są ograniczone przez wsparcie na poziomie 4,6800. Wybicie tego poziomu powinno doprowadzić do spadków najpierw do 4,6460, a następnie do 4,5800. Najbliższe opory znajdują się na poziomach 4,7700 oraz 4,8400 i dopiero przebicie tej bariery pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600.

CHFPLN spadek poniżej 3,5500 spowodował powrót kursu do stref sprzed decyzji SNB o uwolnieniu kursu EURCHF. Kolejny poziom wsparcia znajduje się na 3,4900. Opory zlokalizowane są na poprzednich dnach, czyli 3,5850 oraz 3,6200, natomiast kluczowy poziom dla zachowania trendu spadkowego jest umiejscowiony na 3,6800. Dopiero jego wybicie otworzy możliwość większych wzrostów.