Akcje amerykańskich banków skoczyły wczoraj do góry po tym, jak ogłoszono, że wszystkie przeszły stress test FEDu. JPMorgan Chase, Citi Group, Wells Fargo, State Street i Morgan Stanley szybko podwyższyły swoje dywidendy, co pomogło osiągnąć największy jednodniowy wzrost na indeksie S&P500 od dwóch miesięcy.

Janet Yellen jest przekonana, że dzięki wprowadzeniu ostrzejszych przepisów po ostatnim kryzysie, do końca życia nie zmierzymy się ponownie z podobną zapaścią. Dodatkowo szefowa FEDu jest optymistycznie nastawiona względem tego, jak radzi sobie amerykańska gospodarka. Dzisiaj poznamy najnowszy odczyt PKB, prognozowany jest wzrost na poziomie 1,2%.

EBC musiało wyjaśnić swoje stanowisko, ponieważ ostatni komentarz Draghiego został źle zrozumiany. Szef EBC powiedział, że siły deflacyjne zostały zastąpione przez reflacyjne, co zostało zrozumiane jako sugestia, że EBC może rozważyć zmianę dotychczas prowadzonej polityki pieniężnej. Natomiast Draghi chciał przez to powiedzieć, że taka zmiana nastąpiła właśnie dzięki prowadzonej polityce pieniężnej, w związku z czym nie ma powodu żeby ją zmieniać.

Pan Draghi uważa również, że inflacja spowolni swój wzrost i uspokoi się w ciągu najbliższych kilku lat. Wstępny raport dla Włoszech dla czerwca wskazuje na inflację wielkości 1,2%, podczas gdy prognozowano 1,3%. Ponadto odczyt dla maja był na poziomie 1,4%. Dzisiaj poznamy odczyt dla Niemczech. Prognozuje się wynik rzędu 1,4%, spadek w stosunku do maja, kiedy inflacja wynosiła 1,5%.

EBC nie był jedynym bankiem wysyłającym czytelny sygnał rynkom. Również szef BOE Mark Carney w swoim komentarzu zawarł bardzo ważne informacje. Zasugerował, że BOE może zrezygnować z części pakietów stymulacyjnych. Staje to w głębokiej opozycji do tego, co Carney mówił jeszcze tydzień temu, gdy zapewniał, że stopy procentowe nie zostaną jeszcze przez jakiś czas podniesione. Słaby funt wzmacnia dodatkowo rosnącą inflację Wielkiej Brytanii, więc wzmocnienie funta powinno pomóc osłabić tempo wzrostu inflacji.

Zarówno ropa Brent jak i WTI zanotowały wzrost w dniu wczorajszym i to pomimo danych EIA o wzroście amerykańskich zapasów o 218 tysięcy baryłek, podczas gdy prognozowano spadek rzędu 2,5 miliona baryłek. Przedwczorajszy raport API pokazał wzrost o 851 tysięcy baryłek i sugerował, że również w raporcie EIA możemy zanotować wzrost zapasów. Amerykańska produkcja spadł o 100 tysięcy baryłek do 9,3 miliona baryłek dziennie. Zeszłotygodniowy wynik 9,4 miliona baryłek dziennie był najwyższym poziomem produkcji od sierpnia 2015 roku. Możliwe, że wspomniany spadek dziennej produkcji był przyczyną wzrostu ceny ropy.

Patrząc na sytuację na rynku ropy naftowej z perspektywy można łatwo zauważyć, że popyt na czarne złoto w głównych krajach przemysłowych między innymi Chinach i Indiach spada, natomiast Nigeria i Libia cały czas zwiększają swoje wydobycie. Taka sytuacja będzie prawdopodobnie powodowała utrzymanie się zbyt dużych zapasów ropy naftowej na świecie.

EURUSD - poziom wsparcia znajduje się na 1,1328. Jeżeli euro utrzyma się powyżej tego poziomu, możliwe są wzrosty w stronę 1,1428 i dalej w okolice 1,1495. Spadek poniżej 1,1328 oznaczałby dalsze ruchy w dół w stronę 1,1300 i 1,1220.

GBPUSD - funt zatrzymał się na poziomie oporu znajdującym się na 1,2977. Wzrost powyżej tego poziomu stawiałby za kolejny cel 1,3047. W przeciwnym wypadku możliwe są spadki w stronę 50-dniowej SMA na 1,2863 i dalej w stronę 1,2716.

EURGBP - poziom 0,8770 jest obecnie wsparciem dla euro przed spadkami. Poziomy oporu znajdują się na 0,8820 oraz 0,8880. Spadek poniżej 0,8770 zwiększałby szanse na dalsze ruchy w dół w stronę 0,8738.

USDJPY - 100-dniowa SMA na 111,80 jest poziomem wsparcia dla dolara. Poziomami oporu są poziomy 112,46 i 113,00. Spadek poniżej 111,80 zwiększa szanse na ruchy w dół 200-dniowej SMA na 111,13 i dalej w stronę 110,30.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 35 punktów do 7 422

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 61 punktów do 12 708

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 22 punkty do 5 274