Komentarze Carneya wskazują, że dalsze luzowanie nie jest prawdopodobne

Wczorajsze spadki kursu funta względem dolara do najniższych poziomów od flash crashu doprowadziły do wzrostów na indeksie FTSE100. Nie trwało to jednak długo – funt szybko i dynamicznie odbił po wypowiedziach przewodniczącego BOE, który stwierdził, że obecne zmiany na rynku walutowym i ich wpływ na inflację są dla Banku obojętne.

Stwierdził jednak również, że członkowie MPC wezmą to pod uwagę podczas swojego najbliższego spotkania w nadchodzącym tygodniu. Rynki uznały, że te komentarze wskazują mimo wszystko na brak dalszych obniżek w najbliższym czasie, a nawet w tym roku.

Carney stwierdził również, że przesadzona reakcja banku centralnego, która miała ustrzec gospodarkę przed negatywnymi konsekwencjami Brexitu mogła opierać się na błędnych założeniach.

Podczas gdy komentarze członków BOE były w ostatnich tygodniach i miesiącach bardzo gołębie, wczorajsze słowa Marka Carneya można uznać za pierwszy sygnał o prawdopodobnej zmianie retoryki na taką, którą od zagłosowania przeciwko rozszerzaniu QE w sierpniu reprezentuje Kristin Forbes.

W opozycji do poniedziałkowej sesji, europejskie rynki zanotowały słabszy dzień, nawet pomimo 8-miesięcznego minimum na parze EUR/USD i pozytywnych danych z niemieckiego przemysłu. DAX nie przebił więc poziomu 10800 pkt, czyli poziomu będącego oporem praktycznie od początku tego roku.

Giełdy w USA zanotowały zaś rozczarowującą sesję, znosząc poniedziałkowe zyski. Ceny akcji ciągnięte były w dół częściowo przez spadek cen ropy, która taniała z powodu dalszego braku porozumienia między członkami OPEC i krajami nienależącymi do kartelu.

Z opublikowanych wczoraj informacji o wynikach finansowych Apple wynika, że spółka zwiększyła i tak rekordową „górę pieniędzy” do 237,6 mld dolarów. W 3 kwartale sprzedaż Iphone’ów wyniosła więcej niż się spodziewano, jednak spółka po raz kolejny nie podała informacji o sprzedaży Apple Watch, co wskazuje, że sprzedają się one bardzo słabo.

Powoli zaczyna się ważny tydzień dla sektora bankowego. Jako pierwszy z dużych instytucji swoje wyniki opublikuje Lloyds Banking Group. Zobaczymy więc w jaki sposób decyzja o obcięciu stóp procentowych przez BOE wpłynęła na wyniki banku. Cena akcji tej spółki odbiła od poreferendalnych minimów, a bank zdecydował się na obcięcie 1300 etatów, jako odpowiedź na trudniejsze warunki operacyjne.

EURUSD – kurs wciąż wygląda słabo, a po przebiciu wsparcia na 1,0950 kieruje się w stronę linii trendu na 1,0750. Dopóki nie wzrośnie powyżej 1,0970 trudno mówić o dalszych wzrostach.

GBPUSD – para zanurkowała wczoraj w kierunku minimów wyrysowanych w czasie flash crashu. Dopóki kurs nie wróci powyżej 1,2270 nie możemy oczekiwać retestu przebitego wsparcia na 1,2330.

EURGBP –parze trudno jest wrócić do poziomu 0,8960, a to sugeruje, że możliwy jest spadek z powrotem do 0,8870, a nawet do wsparcia na 0,8780. Powrót powyżej wspomnianego wcześniej wsparcia mógłby doprowadzić do dalszych wzrostów w kierunku zeszłotygodniowych maksimów.

USDJPY – kurs co prawda wybił opór na 104,50 i ruszył w kierunku 104,90, jednak nie zamknął się powyżej tego poziomu, co zaś sugeruje że mogło to być jedynie fałszywe wybicie. Poziom 104,50 wciąż jest kluczowy w kontekście dalszego ruchu w górę.