Warto obserwować złotego, któremu ciążą obawy o skutki orzeczenia TSUE i realizacji obietnic wyborczych.  Ewentualne naruszenie poziomu 4,4 na EUR/PLN i jednoczesne wzmocnienie się USD/PLN znacznie powyżej 4,00 może być zwiastunem nadchodzącej paniki. Poziomy na wykresie i spekulacyjne reakcje inwestorów w krótkim terminie mogą być wtedy ważniejsze od kwestii makroekonomicznych.


Inwestorzy i analitycy na złotym obawiają się o wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE ws. kredytów frankowych. Oczekuje się wyroku niekorzystnego dla polskich banków, które będą zmuszone utworzyć więcej rezerw na potencjalnie przegrane sprawy sądowe. Należy jednak pamiętać, że sprawy te będą rozstrzygane indywidualnie, a biorąc pod uwagę terminy w polskich sądach, wyroki mogą masowo zapadać nawet w okresie 2-5 lat. Dlatego też szacunki rynkowe dotyczące ewentualnych strat banków nie mogą być precyzyjne. Rozstrzał obciążeń jest spory, pomiędzy 20 i 60 mld zł dla całego sektora bankowego.


Dodatkowo złotemu nie pomaga wyborcza niepewność, a dokładniej niewiadoma odnośnie tego, co zostanie uchwalone po wyborach. Obietnice i plany PiS są więc bacznie analizowane. Te dotyczące dużej dynamiki płacy minimalnej są rozciągnięte w czasie i wątpliwe jest, by teraz wpływały na złotego. Rynek boi się natomiast zniesienia limitu składek ZUS dla pracowników. Obawy dotyczą kondycji ekonomicznej pracodawców, reakcji bardzo mobilnych pracowników z sektora IT oraz konkurencyjności Polski, szczególnie w globalnym sektorze usług dla biznesu.


W mediach finansowych głośno jest o ewentualnym impeachmencie Donalda Trumpa. To w związku z zarzutami dotyczącymi jego nacisków na prezydenta Ukrainy w sprawie syna Joe Bidena. Ta kwestie może być ważna w następnej kampanii wyborczej. Nie wydaje się jednak, by w średnim terminie miała mieć wpływ na wycenę dolara. Wynika to ze złożonego charakteru procesu impeachmentu w USA, w tym między innymi legislacji i głosowań w Senacie kontrolowanym przez Republikanów. Ważniejsze będą sygnały z negocjacji USA – Chiny.


Indeks złotego zaczął dzisiaj notowania w obrębie ostatnich dwóch dni i powyżej dna z poniedziałku. Zejście poniżej tego lokalnego dna może wywołać panikę i wystrzelenie w górę wycen wszystkich walut w stosunku do PLN. Kluczowe poziomy to 4,4 na EUR/PLN i 4,00 na USD/PLN.


GUS nie publikuje dzisiaj żadnych istotnych danych. Rynek może więc czekać na raport z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Na świecie istotne będą dane z USA. O godz. 14:30 poznamy ostateczną wartość tamtejszego PKB oraz tygodniowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Dodatkowo spłynie wiele innych raportów, w tym dotyczących bilansu handlowego, sprzedaży nieruchomości i aktywności przemysłowej.

 

Poprzedni artykuł >