Na przestrzeni 2017 r. PLN umocnił się wobec EUR o niemal 5%. Ostatnie dni roku zapewne nie zmienią obrazu rynku. A 2018 r. może przynieść powrót kursu CHF do poziomów sprzed stycznia 2015 r. oraz nowe spekulacje dotyczące polityki pieniężnej w Europie i w USA.

 

Podobnie, jak przez większość 2017 r., tak i w jego końcówce, złoty pozostaje silny. Względem euro nasza rodzima waluta „zadomowiła” się poniżej poziomu 4,2000 i przetestowała wczoraj grudniowe minimum przy 4,1850. W całym roku para EUR/PLN zniżkowała 4,8%, a zachowanie złotego było w głównej mierze zależne od notowań głównej pary EUR/USD. Najbliższe dwa dni zapewne nie zmienią tej sytuacji – umacniająca się względem dolara wspólna waluta powinna sprzyjać walutom rynków wschodzących, na czym zyskiwać może również polski „orzeł”.

 

Okres świąteczno-noworoczny charakteryzuje się zdecydowanie niższymi obrotami na rynkach kapitałowych, co przekłada się na mniejszą aktywność inwestorów walutowych. W takim stanie obniżonej płynności do poruszenia kursu wystarczy mniejszy kapitał, jednak brak istotnych impulsów powoduje, że szansa na jego pojawienie się na rodzimym rynku jest niewielka.

 

Zapewne dopiero w przyszłym tygodniu, gdy inwestorzy na dobre zagoszczą na nowo na światowe parkiety, można spodziewać się powrotu spekulacji na temat polityki pieniężnej w USA oraz w Strefie euro. Ten czynnik dominował w kończącym się roku i można zakładać, że nie zmieni się to również w kolejnym. Inwestorów powinny elektryzować kolejne posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) oraz wypowiedzi Jerome Powell'a, który ma zasiadać w fotelu prezesa od marca. Najprawdopodobniej będzie on kontynuował politykę przyjętą przez swoją poprzedniczkę. Mimo to dane z amerykańskiego rynku pracy, na temat tamtejszej inflacji i koniunktury gospodarczej będą budzić spekulacje dot. zmiany założonego planu przeprowadzenia trzech podwyżek stóp procentowych w USA w 2018 r.

 

Obecnie EUR/USD pozycjonuje się blisko szczytów w okolicach 1,19, choć patrząc na pozycje inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets, nieznacznie (54%) przeważają pozycje na spadek euro.


USD/PLN notowany jest na poziomie 3,5220, a pokonanie trzyletnich minimów w sprzyjających złotemu warunkach, czyli przy apetycie inwestorów na ryzykowne aktywa, wydaje się być możliwe. Jeszcze korzystniej przestawia się sytuacja na parze CHF/PLN. Szwajcarski frank jest obecnie najtańszy od 15 stycznia 2015 r., a do kwotowań sprzed tego pamiętnego dnia, kiedy to Bank Szwajcarii nieoczekiwanie zaprzestał interweniowania na rynku EUR/CHF, brakuje już tylko 3 groszy. Ewentualne zejście poniżej granicy 3,54 otworzy drogę w stronę kolejnych minimów wyznaczonych przez konsolidację, która utrzymywała się przez większość okresu interwencji Banku Szwajcarii, czyli zakres 3,32 – 3,50. Jeżeli w ruchu tym nie przeszkodzi żadne nieoczekiwane zdarzenie, powodujące ucieczkę kapitału w stronę „bezpiecznych przystani”, scenariusz taki ma szansę na realizację w nadchodzącym roku.


Ze względu na wspomnianą, ograniczoną aktywność inwestorów, dzisiejsze publikacje makroekonomiczne nie powinny wpłynąć na notowania na rynku walutowym, jednak mimo wszystko warto przyjrzeć się cotygodniowym danym z amerykańskiego rynku pracy oraz jutrzejszym, poświęconym inflacji w Niemczech. Być może inwestorzy przystąpią do ich uwzględniania po Nowym Roku.

Maciej Leściorz, dyrektor ds. sprzedaży i edukacji, CMC Markets