O ile podniesienie stóp przez Fed było spodziewane i uwzględnione w notowaniach walut, o tyle mniej łagodny od oczekiwań ton wypowiedzi Jerome’a Powella spowodował zwyżkę kursu dolara. Było ono jednak tylko chwilowe, co może sugerować, że inwestorzy przewidują, iż w przyszłym roku tempo zacieśniania polityki pieniężnej w USA wyhamuje.


Bieżący tydzień na rynku walutowym podporządkowany jest w zasadzie jednemu wydarzeniu  - zakończonemu wczoraj wieczorem posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Pierwsze trzy dni tygodnia przebiegały w atmosferze wyczekiwania i spekulacji na temat planów tej amerykańskiej instytucji, natomiast dziś i jutro rozbrzmiewać będzie echo poznanych już informacji. Zgodnie z oczekiwaniami, FOMC podniósł stopy procentowe w USA o 25 punktów bazowych i obecnie znajdują się one w przedziale 2,25% – 2,50%. Decyzja ta, podjęta wbrew nasilającym się w ostatnich tygodniach naciskom ze strony Donalda Trumpa, nie zaskoczyła inwestorów, a tym samym sama w sobie nie wpłynęła znacząco na rynek. Reakcja w postaci umocnienia dolara spowodowana była natomiast nieco mniej „gołębim” od oczekiwań tonem wypowiedzi Jerome’a Powella na temat dalszej ścieżki dla stóp procentowych. Aktualnie Fed przewiduje dwie ich podwyżki w 2019 r.

 

Reakcja rynku była dość zdecydowana. Bezpośrednio po doniesieniach z Fed EUR/USD stracił ponad 0,5%, osiągając poziom 1,1365. W późniejszych godzinach i dziś rano euro sukcesywnie zyskiwało, niwelując większość spadków. Może być to sygnał, iż rynek zakłada dalsze zmiany w podejściu decydentów Fed. Nie można bowiem wykluczyć, że podczas kolejnych posiedzeń przekazane zostaną informacje, że w świetle słabszych danych makroekonomicznych dalsze zacieśnianie polityki monetarnej zostanie wstrzymane.

 

Perturbacje na EUR/USD nie zaszkodziły znacząco złotemu. Oczywiście umocnienie się dolara zostało odzwierciedlone w notowaniach USD/PLN, jednak skala wzrostów nie była duża. Para ta utrzymała się w konsolidacji 3,7500 – 3,8000, zbliżając się dziś rano w rejon jej dolnego ograniczenia. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku EUR/PLN. Początkowy ruch wzrostowy w godzinach porannych został już niemal całkowicie zniwelowany i para kwotowana jest w okolicach minimów bieżącego tygodnia.

 

Nastawienie inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy CMC Markets wskazuje, że oczekują oni kontynuacji ruchu spadkowego na obu tych parach. Zarówno w przypadku USD/PLN, jak i EUR/PLN, ponad trzy czwarte wartości wszystkich otwartych pozycji stanowią te krótkie (na spadek notowań).

 

Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne nie będzie dla inwestorów cennym drogowskazem. Godne uwagi będą jedynie publikacje z Wielkiej Brytanii na temat sprzedaży detalicznej. Ich wpływ jednak odzwierciedlony będzie głównie w notowaniach funta, który w ostatnich tygodniach systematycznie traci, głównie wskutek negatywnych, okołobrexitowych nastrojów.

 

Poprzedni artykuł>