Dużo bardziej optymistyczny niż zakładano raport ADP zwiększa oczekiwania wobec jutrzejszej publikacji danych na temat zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Złoty w tym tygodniu stracił wobec dolara ponad 1%, zaś euro podrożało w ostatnich dniach o niecałe dwa grosze. Dla notowań naszej waluty istotna może być dzisiejsza publikacja finalnego odczytu PKB za drugi kwartał oraz wskaźnika inflacji CPI.

Pomimo, iż ryzyko zaognienia się konfliktu z Koreą Północną jest w dalszym ciągu aktualne, wczoraj zeszło ono na drugi plan. Inwestorzy na rynku walutowym większą uwagę skupili na danych z amerykańskiego rynku pracy. Raport ADP, który traktowany jest przez uczestników rynku jako prognostyk oficjalnych danych dotyczących zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, okazał się dużo bardziej optymistyczny, niż zakładał rynkowy konsensus. Tym samym oczekiwania względem jutrzejszej, najważniejszej publikacji tego tygodnia, czyli „payrollsów”, mogą być wysokie. Również dane dotyczące dynamiki PKB pozytywnie zakończyły rynek, co od razu przełożyło się na wzrost oczekiwań względem zacieśniania przez Fed polityki monetarnej – obecnie rynek wycenia prawdopodobieństwo takiego ruchu w grudniu na poziomie 42%, choć jeszcze w ubiegłym tygodniu wynosiło ono 35%.

Sprzyja to dolarowi, który od początku roku pozostaje w odwrocie względem euro. Dodatkowej siły dodała mu wtorkowa, nieudana próba ataku na najwyższy od stycznia 2015 r. poziom 1,2 na parze EUR/USD, po której inwestorzy, widząc brak możliwości dalszego ruchu na północ w krótkim terminie, zdecydowali się na realizację zysków, doprowadzając tym samym rynek w okolicę 1,1870. Patrząc na pozycje inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku forex poprzez platformę transakcyjną CMC Markets można zauważyć, że zakładany jest scenariusz kontynuacji ruchu spadkowego – 61% z nich posiada bowiem otwarte pozycje krótkie.

Sytuacja ta przekłada się na notowania złotego. W ostatnich miesiącach złoty umacniał się na fali wzrostów EUR/USD oraz pozytywnego nastawienia do walut rynków wschodzących. Obecna korekta musiała więc zostać odwzorowana również w wycenie rodzimej waluty. Najwyraźniej widać to w odniesieniu do dolara, wobec którego w tym tygodniu złoty stracił ponad 1%, osiągając poziom 3,5850. W przypadku EUR/PLN dynamika wzrostów nie była duża - euro podrożało w ostatnich dniach o niecałe dwa grosze i notowane jest obecnie na poziomie 4,2563. Choć dla notowań złotego kluczowe są czynniki zewnętrzne, nie można przejść obojętnie obok danych z polskiego podwórka – dziś opublikowany zostanie finalny odczyt PKB za drugi kwartał oraz wskaźnik inflacji CPI.

 

Dla szerokiego rynku ważne mogą być dane dotyczące dochodów i konsumpcji Amerykanów, a także cotygodniowe dane z rynku pracy. Każde potwierdzenie poprawy sytuacji amerykańskiej gospodarki może rozgrzewać inwestorów przed jutrzejszą publikacja danych na temat zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.