Umocnienie EUR po wczorajszym komentarzu Yellen może okazać się tymczasowe, choć dziś europejską walutę wspierać mogą kolejne doniesienia potwierdzające, że Partia Wolności Geerta Wildersa nie przejmie władzy w Holandii. Utrzymujący się apetyt inwestorów na ryzyko powinien sprzyjać PLN.

Wczorajsze, długo wyczekiwane przez inwestorów posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) zakończyło się decyzją o kolejnej podwyżce stóp procentowych w USA, co było w pełni zgodne z rynkowymi oczekiwaniami. Niemal stuprocentowa pewność, co do dalszych kroków w kierunku zacieśniania amerykańskiej polityki monetarnej, spowodowała, że decyzja ta była już w pełni uwzględniona w wycenie dolara.

Niewiadomą natomiast pozostawała przyszłość stóp procentowych za oceanem, dlatego kluczowy był ton wypowiedzi szefowej Fed, Janet Yellen, podczas konferencji zaplanowanej po posiedzeniu. Ten,  wbrew oczekiwaniom sporej części uczestników rynku, nie miał zbytnio „jastrzębiego” charakteru, co wpłynęło bezpośrednio na notowania amerykańskiej waluty. Między godziną 19:00, a 21:00 kurs EUR/USD wzrósł o ponad 1%, osiągając pięciotygodniowe maksimum. Dziś jednak ruch ten wyraźnie wyhamował. Obserwując pozycje inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets można zauważyć, że oczekują oni powrotu w okolice poziomów sprzed posiedzenia. Aktualnie pozycje krótkie (na spadek wartości euro wobec dolara) posiada 59% z nich, podczas gdy jeszcze wczoraj wartość ta była  11 pkt. proc. niższa. Tak więc efekt stłumienia siły dolara przez Fed może mieć charakter bardzo krótkotrwały.

Skokowy spadek wartości dolara jest wyraźnie widoczny na wykresie USD/PLN – para ta notowana jest obecnie na poziomie 4,0170, najniższym od 7 lutego Z kolei kurs EUR/PLN utrzymuje się w okolicach 4,3140. Wszystko wskazuje na to, że waluty krajów wschodzących, w tym złoty, nie ucierpią w żaden sposób, a apetyt inwestorów na ryzyko będzie się utrzymywał. Spokój mogą przynieść kolejne doniesienia dotyczące wyborów  w Holandii. Według wstępnych wyników eurosceptyczna Partia Wolności, wbrew wcześniejszym obawom, osiągnęła słaby wynik i pozostanie w opozycji. Może to być w dniu dzisiejszym „paliwem” dla euro.

Może też wzrosnąć istotność publikacji makroekonomicznych, które w pierwszej połowie tygodnia były „przytłumione” poprzez spekulacje dotyczące polityki monetarnej USA. Z istotnych danych poznamy dziś odczyt inflacji w Strefie euro, a także cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Na notowania złotego w nieznacznym stopniu mogą również wpływać dane na temat zatrudnienia oraz przeciętnego wynagrodzenia w Polsce.