Złoty wykazuje siłę, której źródło znajduje się w optymizmie globalnych inwestorów. Kolejne dobre odczyty w polskiej gospodarki mogą sprawiać, że zagraniczny kapitał płynący na rynki wschodzące może częściej trafiać do Polski i umacniać PLN. Kurs EUR/USD zwyżkował wczoraj po wypowiedzi szefa EBC, ale wydaje się, że to tylko chwilowe umocnienie.

 

Nasza rodzima waluta pozostaje pod wpływem czynników zewnętrznych, na czele z zachowaniem głównej pary walutowej EUR/USD. To właśnie wczorajsze umocnienie euro wobec dolara spowodowało wzrosty na parze EUR/PLN oraz spadki USD/PLN. Złoty jednak w tym zestawieniu pozostaje wyraźnie silny – zasięg zniżek kursu USD/PLN (-0,5%) był dużo większy niż zwyżek EUR/PLN (+0,01%).


Przyczyną umocnienia euro był przede wszystkim odebrany „jastrzębio” przekaz wypowiedzi szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego. Podczas konferencji prasowej na forum banków centralnych wypowiedział się pozytywnie o kondycji europejskiej gospodarki. Pomimo braku sygnałów dotyczących normalizacji polityki monetarnej w Eurolandzie, stało się to impulsem do kupowania euro.

 

Dziś para EUR/USD notowana jest w okolicy rocznych maksimów na poziomie 1,1378, jednak biorąc pod uwagę zaangażowanie inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets, oczekiwania są wyraźnie spadkowe. 78% wartości wszystkich otwartych na głównej parze pozycji stanowią bowiem pozycje krótkie. Widać zatem, że rynek oczekuje realizacji zysków i nie widzi przesłanek do dalszego umacniania się wspólnej waluty.


Złotemu sprzyja wysoki apetyt na ryzykowne aktywa, przyciągający kapitał na rynki wschodzące. W wyborze konkretnego rynku drogowskazem dla inwestorów zagranicznych mogą być dobre odczyty z polskiej gospodarki – opublikowane w tym miesiącu dane dotyczące produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej czy poniedziałkowe, pozytywne dane z rynku pracy. W tym tygodniu kalendarium nie zawiera już odczytów z Polski, a najbliższe dotyczące PMI dla przemysłu czy zagranicznych rezerw walutowych pojawią się dopiero w pierwszych dniach lipca.


Dziś jednak poznamy kilka istotnych danych z Europy oraz zza oceanu, które będą wpływać na notowania EUR i USD. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na odczyt indeksu zaufania konsumentów w UE, na inflację w Niemczech oraz na cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Ważnym odczytem będzie dzisiaj też publikacja PKB Stanów Zjednoczonych za I kwartał 2017. Jutro natomiast na rynek mogą mieć wpływ informacje dotyczące nastrojów konsumenckich w USA oraz amerykańskiej konsumpcji. W zależności od ich wyników może się zmieniać nastawienie rynku względem przyszłej polityki pieniężnej w USA – bez dobrych danych dalsze jej zacieśnianie może stać pod znakiem zapytania.