Notowania złotego mogą dziś mocno się wahać. Na rynkach jest nerwowo przed szczytem G-20. „Szaleje” złoto, rynki surowcowe i Bitcoin, a główne, światowe indeksy doszły do ważnych poziomów. Dodatkowo od 11:00 do 17:00 będą spływać istotne dane ekonomiczne.

 

Na dzień przed szczytem G-20 robi się bardzo nerwowo. Prezydent Trump dwoi się i troi w swoich strategiach komunikacyjnych, by wywrzeć presję na Chinach. Teraz grozi kolejnymi cłami, co przeraża inwestorów. Szczególnie, gdy coraz więcej raportów wskazuje, że osłabienie gospodarcze, z którym mamy i możemy nadal mieć do czynienia, w głównej mierze jest wywołane właśnie przez wojny handlowe.

 

Podczas gdy EUR/USD konsoliduje się po mocnym odbiciu z połowy czerwca, PLN dotarł do ważnych poziomów, ale pozostaje w trendzie wzrostowym, więc inwestorzy mogą próbować przetestować siłę „niedźwiedzi”. USD/PLN, po dotarciu do 3,725, powrócił do poprzedniego ważnego poziomu w okolicach 3,75. Dzisiaj można oczekiwać dużej zmienności. Trendem dominującym jest jednak umacnianie się złotego, a w stosunku do wspólnej waluty złoty jest w bardzo ważnym miejscu. Zejście EUR/PLN poniżej 4,24-4,25 dałoby paliwo do poważnego umocnienia się naszej rodzimej waluty. Jednak nawet gdyby spełnił się taki optymistyczny wariant, taki scenariusz trudno będzie zrealizować dzisiaj.


Obserwacja kwestii Brexitu prowadzi do przemyśleń podobnych, jak przy nieudanych re-makach filmowych. Scenariusz jest ten sam, zmienili się tylko aktorzy. Boris Johnson, prawdopodobny, kolejny premier Wielkiej Brytanii, który dosłownie kilka dni temu był w stanie lansować twardy Brexit, teraz już zmienia front, prawdopodobnie pod wpływem rozkładu nastrojów w swojej partii. Dzisiaj wskazuje już, że oczekuje, iż brytyjski parlament zaakceptuje zmienioną wersję umowy rozwodowej z Unią Europejską. Kurs GBP/PLN dotarł do pułapu 4,75, który jest mocnym wsparciem. Będzie trudno o dalsze umocnienie złotego bez walki i odbicia z obecnych poziomów.

 

Spośród spływających dzisiaj danych makroekonomicznych istotne dla PLN będą te z zagranicy. O 11:00 poznamy unijne wskaźniki nastrojów w gospodarce, w tym w usługach i przemyśle. Generalnie oczekuje się wyników nieznacznie gorszych niż w poprzednim okresie, z podstawowym wskaźnikiem zaufania konsumentów na poziomie -7,2 (-6,5 ostatnio). O 14:00 opublikowana zostanie inflacja konsumencka w Niemczech, która ma wynieść 1,4% r/r. Następnie o 14:30 poznamy wartość amerykańskiego PKB, oczekiwaną na poziomie 3,1%. Już pół godziny później podane zostaną tygodniowe zasiłki dla bezrobotnych w USA, a o 17:00 poznamy indeks zbiorczy aktywności przemysłowej Kansas City Fed.

 

Poprzedni artykuł >