Wczorajsze sprawozdanie z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku nie przyniosły przełomu, ale jego „jastrzębi” wydźwięk wystarczył, żeby umocnić USD. Czy sprawozdanie z posiedzenia RPP, które poznamy dziś o 14:00, może podobnie przysporzyć się złotemu?

Rynek walutowy, na którym kluczową role odgrywa amerykański dolar, żyje kolejnymi spekulacjami sugerującymi zacieśnianie w nieodległej przyszłości polityki pieniężnej USA. Wczorajsza publikacja sprawozdania z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) przyniosła rynkowi sygnał, że podwyżka stóp procentowych może nastąpić jeszcze w tym półroczu, a część członków Komitetu widzi możliwość takiego ruchu nawet podczas najbliższego, marcowego posiedzenia. Takie informacje są naturalnym „paliwem” dla dolara, który umacnia się w relacji do większości głównych walut. Indeks dolara, reprezentujący jego siłę wobec sześciu najważniejszych światowych walut, zyskał w tym tygodniu ok. 1,3% i znajduje się na poziomie najwyższym od pięciu tygodni.

Siła dolara widoczna jest na głównej parze EUR/USD, na której kontynuowany jest zapoczątkowany na początku lutego ruch spadkowy. Jastrzębi wydźwięk „minutek” FOMC nie był jednak na tyle silny, żeby para mogła pokonać wsparcie ulokowane na poziomie 1,0500 i po jego osiągnięciu kurs odbił „na północ”. Obecnie para notowana jest w okolicach poziomu 1,0545. Większości inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets oczekuje kontynuacji tego ruchu – 58% pozycji na tej parze stanowią pozycje długie, czyli na wzrost wartości euro.

Kurs EUR/PLN po raz kolejny w tym miesiącu próbuje dziś zejść poniżej pułapu 4,2940, jednak w dalszym ciągu brakuje istotnego dla złotego impulsu, który pozwoliłby go przebić w dół. Ratunkiem może być dzisiejsza publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Jeżeli będzie z niego wynikało, że członkowie RPP rozważają zacieśnianie polityki pieniężnej w bliskiej przyszłości, może to być właśnie wspomniany impuls, który da nową siłę naszej rodzimej walucie. Zwłaszcza, że ostatni odczyt inflacji oraz dane makroekonomiczne, które miały miejsce już po posiedzeniu, wyraźnie wskazują, w jakim kierunku zmierza polska gospodarka.

Jeśli chodzi o kurs USD/PLN, kluczowa będzie siła amerykańskiej waluty. Obecnie notowania są w wąskiej konsolidacji 4,0700 – 4,0840. Wyjście z niej dołem mogłoby pozwolić złotemu na dotarcie w okolice minimów z początku miesiąca. Jednocześnie zejście poniżej bariery 4 złotych za dolara, przy obecnym, coraz bardziej pro-dolarowym nastawieniu inwestorów na globalnych rynkach, może być bardzo trudne.

Kalendarium makroekonomiczne w końcówce tygodnia przedstawia się dość interesująco i jest w nim kilka publikacji, które mogą wpłynąć na rynki walutowe. Dziś inwestorzy mogą reagować na opublikowane z samego rana wyniki niemieckiego PKB, które w ujęciu rocznym okazały się słabsze od prognoz i poprzedniego odczytu. Ponadto przed nami istotne z perspektywy oczekiwań co do działań Fed dane z amerykańskiego rynku pracy, a jutro raport nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan oraz dane dotyczące sprzedaży nowych domów w USA.