Złoty zamknął 2017 r. w gronie najsilniejszych walut świata, a po wczorajszej, chwilowej korekcie dziś może się znów umacniać. Nowy rok przyniósł też spełnienie marzeń o tańszym franku szwajcarskim. Zagadką na kolejne miesiące pozostaje polityka banków centralnych, a najnowsze „minutki” Fed nie rozwiewają wątpliwości.

 

Korekta na złotym wczoraj w trakcie dnia okazała się tylko przejściowa i dzisiaj z rana można oczekiwać nowych szczytów. Na światowych rynkach dalej doświadczamy dobrych nastrojów i spokoju inwestorów. Dotyczy to również tych najbardziej „ryzykownych” aktywów, czyli między innymi walut z rynków wschodzących. Tak długo, jak taki stan rzeczy się utrzyma, złoty może być nadal mocny.

 

Na dzisiaj sytuacja PLN wygląda dobrze – notowania dalej kroczą w hossie. Indeks złotego nie ma poważnych oporów w zasięgu normalnych, dziennych zmian cen. Dla USD/PLN wsparciem jest dopiero poziom 3,39-3,4. Z kolei, jeśli chodzi o EUR/PLN, to jeżeli na zamknięcie dnia przebije 4,151, to notowania mogą przenieść się na innym poziom. A kolejnym wsparciem będzie dopiero 4,1. GBP/PLN również złamał wsparcie i schodzi niżej w kierunku 4,58.

 

Nowy rok przyniósł dobrą wiadomość dla „frankowiczów”. Kurs CHF/PLN spadł poniżej poziomu sprzed uwolnienia kursu franka w styczniu 2015 r. Tak więc niespełna 3 lata po „frankogeddonie” raty kredytów denominowanych w CHF ponownie wracają do punktu wyjścia. Dla CHF/PLN wsparciem jest teraz strefa 3,51-3,53.

 

Ważne doniesienia płyną z Rezerwy Federalnej USA (Fed), która uważa, że zmiany w podatkach przyczynią się do zwiększenia aktywności gospodarczej. Opublikowane wczoraj sprawozdanie z grudniowego posiedzenia wskazały, że Fed spodziewa się wyższego wzrostu gospodarczego dzięki cięciom stawek podatkowych. Natomiast członkowie rady nie są zgodni, jak znaczne będzie to przełożenie na koniunkturę gospodarczą. Fed zdecydowała się na trzy podwyżki stóp procentowych w zeszłym roku. Cześć inwestorów uważa, że tyle samo podwyżek można oczekiwać w tym roku. Ciężko przewidzieć następne ruchy. Trudno jednak zakładać, że gdy trend podwyżek będzie utrzymany, to inne banki centralne, w tym RPP, nie zareagują zmianą swojego nastawienia.

 

Dzisiaj nie ma istotnych publikacji GUS. Z danych zagranicznych, które mogą mieć wpływa na rynki, szczególnie ważne są te o 10:00, kiedy poznamy wskaźnik PMI ze Strefy euro. Oczekuje się odczytu lepszego niż w ubiegłym okresie, czyli 58. Następnie o 14:15 i 14:30 mamy odpowiednio raport ADP o stanie zatrudnienia i wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA (spodziewane wartości to odpowiednio 190 tys. i 240 tys.).