Fed nie zaskoczyła inwestorów, ale potwierdziła utrzymanie kursu zacieśniania polityki pieniężnej w najbliższych miesiącach, co w dłuższym terminie może umacniać USD. Tym bardziej warto śledzić kolejne dane z amerykańskiej gospodarki. Tymczasem dziś decyzję o stopach procentowych podejmie Bank Anglii, co może wpływać na notowania GBP.

 

Wczorajsza decyzja o utrzymaniu amerykańskich stóp procentowych na niezmienionym poziomie nie była dla rynku zaskoczeniem, dlatego znaczenie będącego „wydarzeniem dnia” posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) było dla rynku walutowego ograniczone. Brak konferencji prasowej po posiedzeniu spowodował, że jedynym czynnikiem mogącym wpłynąć istotnie na rynek byłaby jakakolwiek niespodzianka, która pojawiłaby się w komunikacie Rezerwy Federalnej (Fed). Ten z kolei również był w pełni zgodny z wcześniejszą linią komunikacji. Utwierdziło to inwestorów w przekonaniu, że podczas kolejnego posiedzenia stopy procentowe zostaną podniesione o 25 punktów bazowych, a kolejnej podwyżki można się spodziewać najprawdopodobniej w grudniu. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza, mierzone pozycjami inwestorów na kontraktach terminowych na fundusze federalne, wynosi aktualnie 70%.

 

Wczorajszy, bardzo dobry raport ADP na temat zatrudnienia w USA, może zwiększać pozytywne oczekiwania względem jutrzejszej publikacji danych na temat zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, czyli popularnych „payrollsów”, a  więc dodatkowo wspierać USD.

 

Tym samym dolar pozostaje silny, choć jego siła w stosunku do pierwszej połowy roku znacznie zmalała. Obecnie EUR/USD znajduje się w dolnej strefie trwającej od początku lipca konsolidacji, w zakresie 1,1640 – 1,1745. Pozycje inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy CMC Markets wskazują że rynek oczekuje, że po osiągnięciu minimum para EUR/USD powędruje „na północ”. Pozycje długie (na wzrost euro) stanowią bowiem obecnie 72% wszystkich otwartych na tej parze.

 

Taka sytuacja przekłada się na notowania złotego, który niezmiennie pozostaje pod wpływem czynników globalnych, na czele z wyceną euro i dolara. Para USD/PLN wyceniana jest po 3,6624, czyli minimalnie wyżej niż na początku tygodnia, co jest ściśle powiązane ze wspomnianym ruchem na EUR/USD. Jeżeli dojdzie tam faktycznie do odbicia, wówczas może na tym zyskać złoty. W odniesieniu do euro złoty od niemal tygodnia zyskuje i obecnie znajduje się na poziomie 4,2640. Para CHF/PLN utrzymuje się natomiast w wąskiej konsolidacji w zakresie 3,6880 – 3,7050.  Brytyjski funt wyceniany jest względem złotego na poziomie 4,7969.

 

Dziś najciekawsza sytuacja może mieć miejsce właśnie na parach walutowych z funtem. O godzinie 13:00 Bank Anglii ogłosi bowiem swoją decyzje odnośnie stóp procentowych – konsensus rynkowy zakłada ich podwyżkę o 25 punktów bazowych. Następnie odbędzie się konferencja prasowa szefa tej instytucji, Marka Carneya, podczas której z jednej strony będzie on uzasadniał podjętą decyzję, ale przede wszystkim nakreśli przyszłość polityki monetarnej. Wystąpienie to może więc być impulsem do pojawienia się zwiększonej zmienności kursu GBP.

 

Ponadto w dzisiejszym kalendarium warte uwagi mogą być publikacje zza oceanu – zarówno ta dotycząca zamówień w przemyśle, jak i cotygodniowa aktualizacja danych na temat liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych.

Poprzedni artykuł>