Każdy kopie złotego

Od kilku dni jesteśmy świadkami solidnej zawieruchy na rodzimym rynku walutowym. Złoty jest solidnie okładany przez w zasadzie wszystkie główne waluty świata. Odosobniony przypadek stanowi częściowo jen japoński. Co prawda, w ostatnich dniach japońska waluta zachowuje się w relacji do złotego w tzw. kratkę, niemniej jen już na samym początku kwietnia dał się złotemu mocno we znaki i wywindował kurs w rejony kilkuletnich maksimów. Zdecydowanie mniej litości dla złotego w ostatnich dniach miały pozostałe główne waluty. Funt brytyjski w przeciągu zaledwie trzech tygodni zdołał umocnić się względem złotego o blisko 40 groszy, przesuwając tym samym linię frontu z okolic 5,26 do rejonów 5,67. Obecnie najważniejszym oporem na tej parze jest okrągła wartość 5,70 złotego za jednego funta szterlinga. Przebicie tej bariery otworzyłoby rynkowi drogę w kierunku 5,75. Z kolei odbicie od tego poziomu powinno doprowadzić do umocnienia złotego do rejonów 5,60. Kolejną walutą wartą uwagi jest frank szwajcarski, który w tym tygodniu otarł się o psychologiczną wartość 4,00. Wybicie się rynku ponad ten poziom powinno doprowadzić do osłabienia rodzimej waluty do okolic 4,08 złotego za jednego franka. Natomiast poziom 3,95 broni dostępu do rejonów 3,90. Na rozdrożu znalazła się również para euro – złoty (EURPLN). Para dotarła w tym tygodniu do bardzo ważnego oporu, jaki wyznacza okrągła wartość 4,40. Teoretycznie sforsowanie tego poziomu otworzyłoby kursowi drogę do okolic psychologicznej wartości 4,50 złotego za jedno euro, czyli ekstremów ze stycznia bieżącego roku. Z kolei wsparcie wyznacza poziom 4,35. Jego przebicie powinno skutkować umocnieniem złotego do okolic 4,30.