Wczoraj na rynku amerykańskim mogliśmy obserwować jak kolejne indeksy notują nowe historyczne szczyty. Stało się tak dla indeksów Dow Jones, S&P500, Nasdaq oraz Russell2000. W oczekiwaniu na Czarny Piątek i Cybernetyczny Poniedziałek, inwestorzy masowo wykupują akcje spółek technologicznych i detalicznych oczekując wzrostu ich wartości przez weekend.

 

W Europe indeksy odbiły się do góry, a inwestorzy zostawili na razie za sobą obawy o przedterminowe wybory parlamentarne w Niemczech. Największym wsparciem dla indeksu DAX był sektor samochodowy w Niemczech. W Azji Hang Seng osiągnął poziom 30 000 punktów po raz pierwszy od dziesięciu lat. W ciągu roku indeks wzrósł o 35%.

 

Jednym z głównych wydarzeń dzisiejszego dnia będzie publikacja jesiennego budżetu Wielkiej Brytanii, który nie powinien przynieść większych zaskoczeń. Poza tym, że Wielka Brytania nie może planować w długoterminowym okresie ze względu na to, że nie wie ile będzie ją kosztowało wyjście z UE, to finanse publiczne na Wyspach mają się całkiem dobrze.

 

Dług publiczny Wielkiej Brytanii nie osiągnął jeszcze 2 bilionów funtów, ale zbliża się do tego celu każdego miesiąca. I choć deficyt budżetowy w tym roku ma być na wiele niższym poziomie niż zakłada budżet (58 miliardów funtów), to rząd nie jest w stanie już wiele więcej zrobić w tej kwestii.

 

Wczoraj opublikowano deficyt budżetowy osiągnięty w październiku. Wyniósł 8 miliardów funtów i był na wyższym poziomie niż się spodziewano. Za to zrewidowano w dół deficyt budżetowy za wrzesień, co mniej więcej wyrównało większy poziom w październiku. Ogólnie w całym roku gospodarka Wielkiej Brytanii jest w dużo lepszym stanie niż przewidywano to po ogłoszeniu wyników referendum w zeszłym roku.

 

Plany Kanclerza Skarbu będą rewidowane przez rewizję prognoz gospodarczych. Dotychczas prognozowano 2% wzrost PKB w tym roku, ma zostać on skorygowany w dół, do 1,5%.

 

W czasie gdy wciąż nawołuje się do większych inwestycji w sferze publicznej, Kanclerz Skarbu będzie musiał utrzymywać zaufanie rynków, że rząd wciąż chce robić to, co odpowiedzialne, wbrew potrzebie wspierania gospodarki.

 

Na ten moment Kanclerz Skarbu już musiał przesunąć termin, w którym chciał osiągnąć zbilansowany budżet państwa na następne dziesięciolecie, a możliwe, że będzie musiał przesunąć ten cel na jeszcze późniejszy czas.

 

Możemy zauważyć działania rządu w niektórych obszarach sfery publicznej, między innymi podniesienie limitu zarobków dla niektórych pracowników sektora publicznego, wspieranie rynku mieszkaniowego,, a w szczególności nabywców pierwszych lokali. Innymi mogą być zmiany stawek podatkowych dla przedsiębiorców oraz ulgi podatkowe.

 

Możliwe jest wprowadzenie podatku od skażeń od samochodów z napędem Diesla i zmiany obciążeń podatkowych VAT dla małych przedsiębiorców.

 

Jednak nikt nie powinien się spodziewać, że obecny rząd stworzy bardzo dobry budżet. Wydaje się, że rządzący teraz politycy są zakładnikiem obecnej sytuacji i wszystkich okoliczności do niej prowadzących. Dodatkowo brak im zdolności i wyobraźni, by myśleć nieschematycznie.

 

W dalszej części dnia inwestorzy skupią uwagę na minutkach FEDu. Większość rynków oczekuje potwierdzenia, że FED jest na drodze do dalszego podnoszenia stóp procentowych w przyszłym roku.

 

W ostatnich tygodniach coraz wyraźniej widać było, że część członków FED jest niepewna co do tempa w jakim powinny być podnoszone stopy procentowe w przyszłym roku, ze względu na utrzymujący się niski poziom inflacji w oficjalnych publikacjach odczytów makroekonomicznych. Jednak część danych uzyskiwanych metodą ankietową sugeruje co innego. Ciekawe, czy w minutkach zostanie zawarta ta informacja.

 

W rzeczywistości trudno oczekiwać, by publikowane dziś minutki dały nam obraz działań FED w przyszłym roku. Z obecnych stałych członków FED, jedynie dwóch pozostanie w Radzie. Randal Quarles został powołany przez Donalda Trumpa na wiceprzewodniczącego ds. nadzoru. Jeszcze 4 na 7 wakatów jest nieobsadzonych.

 

Jak to wpłynie na prowadzoną politykę FEDu? Regionalni szefowie FEDu głosują w radzie rotacyjne, natomiast członkowie rady mają głos na każdym spotkaniu, co przekłada się na bardzo duży wpływ na kierunek polityki pieniężnej najważniejszego banku centralnego na świecie.

 

EURUSD - poziom 1,1710 wydaje się na razie funkcjonować jako poziom wsparcia przez spadkami, jednak dopóki euro utrzymuje się poniżej 1,1820 istnieje ryzyko spadku w kierunku 1,1650 i listopadowych minimów. Ruch powyżej szczytów z tego tygodnia sugerowałby powrót do październikowych szczytów lekko poniżej 1,1880.

 

GBPUSD - ciągle znajduje się blisko swoich dwutygodniowych szczytów na 1,3280. Poziomu oporu znajduje się na 1,3320. Brak przebicia powyżej tego poziomu zwiększa szanse na spadek w kierunku 1,3150. Spadek poniżej 1,3120 zwiększa szansę na korektę w stronę 1,3030. Jeżeli funt znajdzie się poniżej 1,3000, zwiększa to szanse na ruch w kierunku 1,2930.

 

EURGBP - dalej spada i możliwe jest osiągnięcie poziomu 0,8820 oraz listopadowych minimów na 0,8735. Potrzebne jest przebicie powyżej 0,8940, by myśleć o powrocie w okolice 0,9000.

 

USDJPY - odnalazł krótkoterminową bazę na 111,80, lekko powyżej 200-dniowej SMA. Potrzebne jest przebicie przez 113,20, by móc mówić o powrocie do ostatnich szczytów powyżej 114,00.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 7 414

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 10 punktów do 13 177

 

CAC40 - spodziewane otwarcie bez zmian na 5 366