Przy zupełnie pustym wczorajszym kalendarium makroekonomicznym i spokojnym handlu, na uwagę zasługuje zachowanie japońskiej waluty, uznawanej za bezpieczną przystań. Po sporej przecenie jena w ubiegłym tygodniu, wczorajszy dzień przyniósł silną reakcję popytową. Wczorajszy dzień i dzisiejsza noc umocniła jena do amerykańskiego dolara z poziomu 109,75 do 107,95. W półtorej doby to aż dwie figury. Technicznie para znalazła się w ważnym miejscu, w którym od 16 kwietnia do 2 czerwca poziom ten był oporem i aktualnie jest testowany jak wsparcie. Od wczoraj jen silnie zyskuje do koszyka pozostałych walut. CMC JPY Index zyskał od poniedziałku 250 punktów.         

Dzisiaj rozpoczyna się spotkanie ministrów finansów strefy euro. Pustkę w kalendarzu makro wypełni odczyt rewizji PKB Eurolandu za pierwszy kwartał. Jednak rynki będą w napięciu wyczekiwać wyniku środowego posiedzenia FOMC oraz konferencji prasowej po posiedzeniu banku, którą zaplanowano na godz. 20:30.

Początek tygodnia rozpoczął się w Europie w mieszanych nastrojach. Giełdy w Londynie, Frankfurcie i Paryżu zakończyły dzień w czerwieni. Za to Mediolan i Madryt zyskały od 0,22 proc. do 0,3 proc. Największe koncerny Starego Kontynentu nie radziły sobie zbyt dobrze. Indeks Stoxx600 przez cały dzień znajdował się poniżej poziomu odniesienia, tracąc 0,32 proc. Optymizmu nie brakowało podczas rozpoczynającej tydzień sesji za oceanem. Wiara uczestników rynku w sprawczą moc Rezerwy Federalnej utwierdzają graczy w tym, że Fed jest w stanie zapewnić nieprzerwany napływ świeżego kapitału. Nasdaq wspiął się na historyczny szczyt, a  Dow Jones i S& P500 cieszą się serią nieprzerwanych wzrostów. Od samego początku notowań byki kontrolowały sytuację przyspieszając kroku na finiszu sesji. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones, S&P500 i Nasdaq Composite zakończyły dzień sporymi zyskami, odpowiednio 1,70%, 1,20% i 1,13%. Największy wzrost przypadł w udziale małym spółkom. Russell2000 zakończył dzień zyskiem 1,97 proc. Obrót na Wall Street wyniósł 8,798 mld USD i był znacznie większy niż przeciętny obrót z ostatnich sesji.

Po dniu wolnym australijscy gracze powrócili w dobrych nastojach. S&P/ASX200 rośnie o 2,44 proc. Nieco gorzej radzą sobie giełda w Tokio ze spadkiem 0,38 proc. i południowokoreański KOSPI, odnotowujący stratę 0,28 proc. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kong (1,75%), Szanghaj (0,49%), kontynentalna giełda w Shenzhen (0,58%), Singapur (1,29%), Tajwan (0,07%), Indonezja (0,22%). Indyjski Sensex zyskuje 0,85%.  Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, nad kreską 0,91%.

Po udanym dla warszawskich byków tygodniu, poniedziałek przyniósł przerwę we wzrostach. Wzrosty na azjatyckich rynkach nie przełożyły się na wysokie otwarcie na GPW. Na przeszkodzie stało niskie otwarcie na wiodących parkietach Europy. Poniedziałkowa sesja wyglądała na typową sesję w wyczekiwaniu. Niska zmienność w porównaniu do poprzednich sesji może sugerować, że inwestorzy oczekują na to, co wydarzy się w środę, a co bezpośrednio ma związek z posiedzeniem FOMC i reakcją inwestorów na komunikat płynący z Fed. Parkiet przy Książęcej przyzwyczaił nas przez ostatnie tygodnie do wysokich obrotów. Tak też było i wczoraj. Handlowi na  GPW ponownie towarzyszył bardzo wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,57 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 1,28 mld PLN. Indeks WIG nieznacznie stracił  0,08 proc. Podobnej wielkości spadek przypadł w udziale indeksowi spółek o największej kapitalizacji. Od gongu otwierającego notowania przez półtorej godziny WIG20 obrał południowy kierunek. Zatrzymanie spadków nastąpiło na poziomie 1813,02, który to poziom okazał się dziennym minimum sesyjnym. Od tego momentu kontra byków wyprowadziła indeks powyżej zera i przed otwarciem Wall Street strona popytowa utworzyła maksimum sesji na 1852,69. Niska zmienność w  początkowej fazie handlu w USA oraz ujemne wartości DAX30 i CAC40 nie sprzyjały dalszej wędrówce na wyższe poziomy. Zamknięcie nastąpiło w okolicach otwarcia, przy 1841,27. Oznacza to kosmetyczny spadek o 0,07 proc. Strata dotknęła również WIG20fut, który spadł o 0,27 proc., a WIG20usd dodał do dorobku symboliczne 0,09 proc. Ciekawie przedstawia się sytuacja średnich spółek. mWIG40 (-0,27%) dotarł do oporu w okolicach 3600 pkt. Poziom ten zbiega się z 38,2% zniesienia FIBO ostatniej fali spadkowej. Szkopuł w tym, że na razie nie widać aktywności podaży. Niewielki wzrost o 0,15 proc. przypadł w udziale najmniejszym spółkom z sWIG80. W gronie blue chipów 10 spółek zakończyło dzień w zieleni, a tyle samo przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. Największe stopy zwrotu osiągnęły banki: Pekao (4,71%), mBank (4,04%), PKO BP (3,86%) i Santander (3,84%). Powodó w do zadowolenia nie mieli posiadacze papierów JSW, CD Projektu i CCC. Walory te straciły odpowiednio 9,18%, 5,07% i 2,52%.

WIG20fut otwiera się na poziomie wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,65 proc.

Pod koniec ubiegłego tygodnia umocnienie złotego wyhamowuje.

GBPPLN –  lokalne wsparcie znajduje się na 4,84. Najbliższy opór jest na poziomie 5,12

EURPLN – cena jest nad wsparciem na poziomie 4,37.

USDPLN –  para jest powyżej wsparcia na 3,8850.

CHFPLN – para oscyluje wokół wsparcia na 4,10.

PLNJPY – bliskość oporo na 28,37 wyhamowuje umocnienie PLN

Poprzedni komentarz>