Amerykańskie indeksy notowały rekordowe szczyty praktycznie każdego dnia w zeszłym tygodniu wspierane panującym optymizmem względem planów przeprowadzenia reformy podatkowej w USA. Oczywiście, w przeszłości zdarzyło się już niejeden raz, że Trump nie był w stanie przeprowadzić ogłaszanej reformy. Tym jednak razem wstępny projekt reformy został zaakceptowany, co daje nadzieję, że zmiany podatkowe zostaną przegłosowane w Kongresie.

Europejskie indeksy również zakończyły tydzień pozytywnym akcentem po tym, jak Angela Merkel podczas szczytu powiedziała, że UE również musi ustępować z części swoich żądań. Jest to istotna zmiana w stosunku do wcześniejszych wypowiedzi liderów UE, które wskazywały na brak szans na kompromis. Co równie ważne, prezydent Donald Tusk zaznaczył, że osobne wewnętrzne rozmowy w UE dotyczące handlu wezmą pod uwagę propozycje przedstawiane przez Wielką Brytanię.

I choć są to pozytywne informacje i spowodowały osiągnięcie przez indeks DAX historycznego szczytu, to włoskie i hiszpańskie indeksy razem z FTSE100 i FTSE250 radziły sobie znacznie gorzej.

Polityka będzie znacząco wpływała na rynki w najbliższych dniach. W weekend japoński premier Shinzo Abe powiększył swoją przewagę w wyborach. Przyczyniło się to do wzrostu indeksu Nikkei225 do 21 letniego szczytu. Dodatkowym wsparciem był silniejszy dolar, który spowodował osłabienie jena, co jest na rękę Banku Japonii, który kontynuuje prowadzenie luźnej polityki pieniężnej.

Podczas gdy scena polityczna w Japonii jest w najbardziej stabilnym miejscu od lat, to nie można tego powiedzieć o Hiszpanii. Hiszpański rząd zdecydował się na wdrożenie artykułu 155 konstytucji i zawieszenie praw autonomicznych Katalonii, co spowodowało protesty w Barcelonie.

Po ratyfikacji tej decyzji przed hiszpański senat, hiszpański rząd będzie musiał wdrożyć jakoś te ustalenia w życie. Co ważniejsze nie wiadomo jak zareaguje społeczność, politycy i oficjele Katalonii. Dodatkowo nikt nie wie jak do tej decyzji dostosuje się katalońska policja.

Następnym problemem UE jest wygranie wyborów przez kolejnego populistycznego kandydata. W zeszłym tygodniu zdarzyło się to w Austrii, natomiast w ten weekend to Czechy wybrały nowego lidera, którym jest miliarder Andrej Babis. W swoich przemówieniach często krytykował euro oraz politykę migracyjną UE.

We Włoszech, gdzie polityka zawsze była skomplikowana, w dwóch najbogatszych regionach miało miejsce niewiążące referendum. Społeczność była pytana, czy regiony powinny mieć większą autonomię w kwestiach fiskalnych. W odpowiedzi zdecydowana większość była za pozostaniem większej ilości podatków w kasie regionu. Przy budżecie Włoch, który jest już naciągnięty do granic ze względu na problemy włoskiego systemu bankowego, takie głosy dochodzące z niektórych regionów będą miały znaczący wpływ na przyszłoroczne wybory.

Odchodząc od zawirowań politycznych, nadchodzący tydzień będzie ważny również dla banków centralnych. W czwartek powinniśmy poznać plany EBC do końca roku, szczególnie w kwestii zmniejszania programu skupu aktywów, opiewającego obecnie na miesięczną kwotę 60 miliardów euro. Inwestorzy skłaniają się ku dwóch opcjach: pierwsza opcja zakłada zmniejszenie kwoty do 40 miliardów euro i szybsze wygaszenie programu, natomiast druga to gwałtowne zmniejszenie miesięcznej kwoty do 20 miliardów i spokojniejsze wycofanie się z programu.

W tym tygodniu poznamy również pierwsze dane poziomu PKB za trzeci kwartał dla Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Oba odczyty będą ważne z innych powodów. Stabilny poziom PKB w Wielkiej Brytanii na poziomie około 0,3% utrzyma dużą szansę na podwyżkę stóp procentowych w następnym miesiącu. Natomiast odczyt PKB w USA da nam obraz tego, jak bardzo huragany wpłynęły na amerykańską gospodarkę.

EURUSD - euro nie udało przebić się przez 1,1870, co przyczyniło się do spadku, który zwiększa szanse na ruch poniżej 1,1730 i przetestowanie minimów z tego miesiąca na 1,1670.

GBPUSD - krótki spadek poniżej 1,3100 był początkiem dla odbicia do góry w kierunku 1,3200. Wciąż jednak istnieje ryzyko spadku do 1,3020. Potrzebny jest powrót powyżej 1,3340, by myśleć o wzrostach w kierunku 1,3420.

EURGBP - nieudane próby przebicia powyżej poziomu 0,9000 spowodowały spadek euro. Możliwy jest ruch poniżej poziomu 0,8870 i dalej w kierunku 0,8780.

USDJPY -  jest na dobrej drodze do przetestowania szczytów z maja i czerwca na 114,40. Jeżeli przebije się powyżej tego poziomu, kolejnym celem jest 115,60. Spadek poniżej 113,40 oznacza dalsze spadki w kierunku 112,40.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 3 punkty do 7 520

DAX - spodziewane otwarcie bez zmian na 12 991

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 10 punktów do 5 362

IBEX - spodziewany spadek na otwarcie o 70 punktów do 10 152