Dzisiaj poznaliśmy minutki z posiedzenia Banku Australii. Z opublikowanego protokołu wynika, że bankierzy centralni postanowili na chwile obecną przyjąć postawę „wait and see” do pełnej oceny skutków luzowania polityki monetarnej. Wskazali jednocześnie, że RBA jest przygotowany na dalsze cięcia stóp procentowych, jeśli zajdzie taka konieczność w celu wspierania wzrostu gospodarczego, pełnego zatrudnienia i osiągnięcia celu inflacyjnego. Ryzyko związane z prognozami globalnego wzrostu zostało obniżone i chociaż perspektywa zawarcia częściowej umowy handlowej między USA i Chinami poprawiła się, prawdopodobieństwo bardziej kompleksowej umowy pozostało niepewne.

Na parkietach Starego Kontynentu przeważała niepewność. Kolejny dzień dynamika wzrostów wygasa, a po niezłym otwarciu, niepotwierdzona informacja podana przez CNBC, zgodnie z którą oficjele Państwa Środka poczekają z podpisaniem umowy na zakończenie procesu impeachmentu prezydenta Trumpa i wybory, a skupią się na rozwiązywaniu problemów we własnej gospodarce, wywołały lekki niepokój wśród kupujących ryzykowne aktywa. Cały dzień ceny złota sukcesywnie rosły, a jen umacniał się do amerykańskiego dolara.

Po początkowych spadkach na Wall Street, kupujący odrobili stratę z początku sesji. I chociaż news o wstrzymaniu się strony chińskiej stał w kontrze do słów Trumpa, Kudlowa i Mnuchina, jankescy gracze nie przejęli się tymi doniesieniami. Niewiele można powiedzieć o nastrojach po poniedziałkowym handlu, jednak skala zmian była raczej kosmetyczna. Ostatecznie Dow Jones, S&P500 i  Nasdaq Composite zakończyły dzień w zielonej strefie zyskując odpowiednio 0,11%, 0,05% i 0,11%. Indeksy odnotowały wzrosty, ale znacznie przeważała ilość spółek tracących nad zwyżkującymi. W taki obraz nie wpisały się spółki o małej kapitalizacji, skupione w indeksie Russell2000, a sam indeks zanotował spadek o 0,26%. Obrót na Wall Street wyniósł 3,611 mld USD.

Dzisiaj na parkietach z rejonu Azji i Pacyfiku dominuje kolor zielony, chociaż nastroje ciągle pozostają mieszane. Nikkei stracił 0,53%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,55%), Szanghaj (0,85%), Singapur (-0,65%). Asia Dow nad kreską 0,59%.

Początek tygodnia na GPW upłynął w mieszanych nastrojach. Otwarcie w Europie okazało się falstartem i od samego początku sesji giełdy we Frankfurcie, Paryżu, Mediolanie i Madrycie zaczęły schodzić w czerwoną strefę, a wszystkie one zakończyły dzień stratą, z wyjątkiem giełdy w Londynie, która odnotowała mizerny wzrost o 0,07proc. Podobnie zachował się WIG20. Po udanej sesji w Azji i niezłym starcie na europejskich parkietach, WIG20 otworzył się zyskiem 0,25%, by później obrać kierunek na południe. Na godzinę przed końcowym gongiem, dotarł do poziomu 2220 i w końcówce sesji odrobił część strat, zamykając się na poziomie 2229,92, co oznacza spadek o 0,18%. Spadkom indeksu blue chipów towarzyszyła przecena WIG20fut o 0,22 proc. oraz WIG20USD o 0,24 proc. Niedźwiedziom udało się utworzyć niższe minimum, a więc droga do poziomu 2200 punktów pozostaje otwarta. Znacznie lepiej wyglądał obraz szerokiego rynku. Przy stosunkowo niskim w porównaniu z poprzednimi sesjami obrocie, które wyniosły na szerokim rynku 547 mln PLN, WIG umiarkowanie zyskał 0,17 proc. Na spółki z indeksu WIG20 przypadł obrót 454 mln PLN. Wzrostom głównego indeksu wtó rowały małe i średnie spółki. mWIG80 wzrósł o 1,36 proc., a sWIG80 o 0,29 proc. W gronie blue chipów 10 spółek zakończyło dzień zyskiem i tyle samo odnotowało spadki. Najlepiej wypadły walory Dino (2,01%), Play (1,41%) oraz LPP (1,21%). W przypadku LPP wzrost sprawiły niezłe wyniki za trzeci kwartał. Zysk netto wyniósł 19,63 mln PLN, zysk EBITDA 395,96 mln PLN. Prognozy grupy LPP na lata 2020-2021 zakładają dwucyfrowy wzrost przychodów i poprawę zysku operacyjnego. Powodów do zadowolenie nie mieli posiadacze akcji PGE, Tauronu i Lotosu. Papiery te przyniosły stratę odpowiednio 3,53%, 2,94% i 1,98%.

Dzisiaj niewiele zmieniła się sytuacja na WIG20fut. Początek handlu przynosi niewielką zniżkę indeksu o 0,17%, przy czym sprzedający utworzyli niższe minimum w stosunku do wczorajszego. Krótkoterminowe wsparcie jest na poziomie dołka z 4 listopada na poziomie 2224, które aktualnie jest testowane.

Rodzima waluta zakończyła trwające pięć tygodni umocnienie. W ubiegłym tygodniu zaczęła tracić do głównych walut, a obecnie deprecjacja PLN ma swoją kontynuację.

GBPPLN – Wczoraj para ustabilizowała się powyżej 5 PLN.

EURPLN – Para znajduje się pomiędzy 4,40 a 4,2450. Para jest handlowana po 4,29.

USDPLN – W ciągu ostatnich dni złoty traci do dolara. Para handlowana jest dzisiaj po 3,8750.

CHFPLN – Para obecnie handlowana jest po 3,91.

PLNJPY – Para oscyluje wokół 28,00.

 

Poprzedni artykuł >