Po spokojnym początku tygodnia, wczoraj zanotowaliśmy dość rozczarowujący dzień na rynkach europejskich, ponieważ inwestorzy realizowali zyski z niedawnych wzrostów w związku z obawami, że Stany Zjednoczone nałożą cła na zaproponowaną przez urzędników listę produktów z Unii Europejskiej, jako odwet za dotacje dla Airbusa.

Inwestorzy oczekują na szczyt UE, podczas którego dowiedzą się, czy Wielka Brytania uzyskała przedłużenie piątkowego terminu wyjścia z UE, czy czeka ją tzw. twardy Brexit.

Na ten moment żadne porozumienie nie zostało uzgodnione i zmiana domyślnego twardego Brexitu może nastąpić jedynie przez odwołanie art. 50 przez posłów, porozumienie w sprawie umowy o wyjściu lub przez UE przyznającą przedłużenie.

Wielka Brytania może poprosić o przedłużenie, ale nie oznacza to, że UE wyrazi na to zgodę, ponieważ jest to całkowicie w jej gestii i nastąpi na jej warunkach.

 

Zakładając, że Wielka Brytania otrzyma przedłużenie, co wydaje się prawdopodobne, możemy się spodziewać, że nie będzie to jednak termin do 30 czerwca, jak życzy sobie premier May, ale okres o wiele dłuższy - nawet do końca roku lub dłużej. Będzie to nieuchronnie oznaczać, że Wielka Brytania będzie musiała wziąć udział w wyborach europejskich, które raczej nie zostaną dobrze przyjęte przez wiele osób, a także może źle wpłynąć na brytyjską politykę.

Perspektywa wyborów powszechnych jest znacznie bardziej prawdopodobna, zakładając, że wszystkie inne opcje pozostają poza zasięgiem. Obejmuje to również perspektywę drugiego referendum, na które obecnie nie ma apetytu. Ponadto kolejne głosowanie może okazać się nieskuteczne, choćby z powodu frekwencji.

Wczorajsze spadki giełdowe pogłębiły się w związku z najnowszymi prognozami wzrostu MFW, które zostały obniżone do najniższego poziomu od czasu kryzysu finansowego, ze szczególnie dużymi cięciami we Włoszech i Niemczech.

 

Pomimo tego rynki będą zwracać szczególną uwagę na decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych oraz rozwiązań EBC na nowy program pożyczkowy TLTRO we wrześniu.

Mówiono o stopniowaniu struktury pożyczek, aby pomóc złagodzić szkodliwe skutki, jakie negatywna stopa procentowa wywiera na rentowność europejskich banków. Dzisiejsza konferencja prasowa prezesa EBC Mario Draghiego będzie prawdopodobnie dokładnie analizowana pod kątem jakichkolwiek wskazówek w tym temacie.

EBC musi działać jeszcze sprawniej, zważywszy na gwałtowne spadki w najnowszych publikacjach PMI z Niemiec, Francji i Włoch. Innym problemem jest to, że presja inflacyjna pozostaje zakotwiczona w pobliżu minimów, a ceny bazowe wynoszą 0,8%, czyli nieco powyżej najniższego w historii poziomu 0,6%.

W tym kontekście EBC nie jest w stanie utrzymać pozorów, że ryzyko recesji pozostaje niskie i że oczekuje, że stopy pozostaną niskie do końca 2019 r. Byłoby zaskakujące, gdyby EBC nie uznał zmian w gospodarce od marcowego spotkania, biorąc pod uwagę, że rynki nie wyceniają podwyżki stóp wcześniej niż w 2021 r.

 

Najnowsze minutki Fedu mogą zarysować nam politykę banku oraz wyjaśnić jego aktualne nastawienie po tym, jak odeszliśmy od perspektywy trzech podwyżek stóp w tym roku, do braku jakiejkolwiek.

Fed obniżył również swoje prognozy wzrostu na ten rok, a dla wszystkich, któ rzy oczekiwali jeszcze jednego wzrostu stóp w tym roku, te raczej odległe oczekiwania również zniknęły, co przesuwa rachunek w kierunku możliwego obniżenia stawki. Podczas gdy Fed może chcieć odeprzeć takie oczekiwania, rzeczywistość jest taka, że rynki zaczynają już wyceniać perspektywę obniżki stóp do końca roku na 53%.

Minutki w nadchodzącym tygodniu będą tym bardziej interesujące w kontekście tonu debaty i ostrego zwrotu w wytycznych banków centralnych.

EURUSD – wsparcie znajduje się przy 1,1180, a przełamanie może skierować cenę na 1,1000. Aktualne odbicie może spowodować ruch w kierunku 1,1340 i 50-dniową MA. Od góry ogranicza nas 200-dniowa MA przy 1,1460 jeżeli wybijemy 50-dniową MA.

GBPUSD – 200-dniowa MA oraz poziom 1,2960 wciąż pozostają istotnym wsparciem. Mało prawdopodobne jest wybicie 1,3170 dopóki nie wyjaśni się sytuacja polityczna. Poniżej 1,2960 możliwy jest ruch w kierunku 1,2800.

 

EURGBP – kurs musi wybić 0,8650, by możliwy był dalszy ruch w kierunku 0,8720. Dopóki znajdujemy się poniżej tego poziomu, notowania mają otwartą drogę do spadków w kierunku ostatnich dołków przy 0,8500.

USDJPY – kurs kontynuował zniżkę, spadając poniżej 111,20 i otwierając możliwość dalszego osłabienia w kierunku  110,20. Wsparcie znajduje się przy 110,70. Musimy powrócić w powyżej 111,30 by możliwy był powrót w okolice zeszłotygodniowych szczytów.

FTSE100 - otwarcie oczekiwane na niezmienionym poziomie, przy 7,425.

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 17 punktó w, przy 11,867.

CAC40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 3 punkty, przy 5,439.

Poprzedni artykuł>