Inflacja w Wielkiej Brytanii i USA w kręgu zainteresowania

Rynki akcji wyglądały wczoraj raczej słabo, w czasie gdy na wartości traciły również obligacje. Jednym z powodów takiej sytuacji są rosnące oczekiwania inflacyjne. Indeksy w Europie zakończyły dzień na minusie, a te w USA zamknęły się na najniższym poziomie w tym miesiącu.

Podczas gdy i niemieckie i amerykańskie rentowności rosły, pod największą presją znalazły się rentowności brytyjskich papierów skarbowych, biorąc pod uwagę tempo ich wzrostu z minimów na początku tego miesiąca. Do takiego zachowania rynku obligacji w UK doprowadziły między innymi nieporozumienia co do sposobu prowadzenia negocjacji w sprawie Brexitu w brytyjskim rządzie.

Co prawda jest to istotny element ryzyka dla inwestorów, to jednak trudno winić go za całe zło. Z pewnością o wiele większe znaczenie mają tutaj dynamicznie rosnące oczekiwania inflacyjne, które idą w górę z powodu tego co dzieje się na rynku funta od czerwca tego roku.

Oczekiwania inflacyjne w Wielkiej Brytanii rosły także z powodu decyzji BOE o cięciu stóp procentowych w sierpniu. Bank zmienił wtedy też swój program skupu aktywów co doprowadziło do znaczącego spadku rentowności i jeszcze większego „przestrzelenia” dyskontowania tej decyzji.

Ostatnie sprzeczki firmy Unilever i Tesco wydają się być zapowiedzią tego, czego możemy oczekiwać w następnych miesiącach. Sprzedawcy detaliczni i dostawcy będą wszak chcieli zachować poziom swoich zysków na bardzo konkurencyjnym rynku. Podczas gdy zachowanie Unilevera, który wymagał wzrostu cen swoich produktów, jest dyskusyjne, biorąc pod uwagę że większość produktów które miały podrożeć jest produkowana na miejscu, daje nam to przedsmak jak drożejący import przeniesie się na łańcuch dostaw w UK.

To o oczekiwaniach inflacyjnych mówiła ostatnio członek MPC, Kirstin Forbes, gdy ostrzegała przed tym, że inflacja może przestrzelić cel BOE w ciągu dwóch następnych lat. To z kolei tłumaczy dlaczego głosowała przeciwko, gdy w sierpniu bank rozszerzał program skupu aktywów.

Dzisiejsza publikacja inflacji ma wzmocnić oczekiwania inflacyjne, jako że prognozy mówią o wzroście CPI z 0,6% w poprzednim miesiącu, do 0,9% we wrześniu w ujęciu rocznym. RPI ma z kolei wzrosnąć z 1,8% do 2%.

Dzisiaj poznamy również dane o inflacji z USA, która również ma znacząco wzrosnąć. Analitycy prognozują, że we wrześniu inflacja w tym kraju wzrośnie do poziomu aż 1,5%. Ta informacja z pewnością przełoży się na wzrost oczekiwań względem grudniowej podwyżki. Amerykańskie rentowności rosły między innymi z tego powodu, osiągając w ostatnich dniach najwyższe poziomy od 2 czerwca.

EURUSD – euro utrzymuje się powyżej 1,0950 jednak jego kurs musi wzrosnąć powyżej 1,1100 by się ustabilizować. Bez tego możliwe jest przebicie wsparcia i spadek do poziomu 1,0800. Najważniejszy opór znajduje się obecnie na 1.1300.

GBPUSD – kurs funta wciąż znajduje się powyżej 1,2100, jednak by mówić o wzrostach musimy zobaczyć przynajmniej przebicie oporu na 1,2300. Przebicie 1,2000 w dół otwiera drogę ku minimom wyrysowanym przez niedawny flash crash.

EURGBP – para konsoliduje się między wsparciem na 0,8960 i oporem na 0,9080 po ostatnich wzrostach do 0,9300. Przebicie wspomnianego wsparcia może doprowadzić do spadku w kierunku 0,8780 a nawet niżej, do 0,8720.

USDJPY – dolarowi wciąż trudno wzrosnąć powyżej 104,30, co podnosi ryzyko powrotu w kierunku wsparcia na 103,20. Trwałe przebicie poziomu 104,30 powinno doprowadzić do wzrostów co najmniej na 105,70.