Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Market Outlook

Inflacja w USA w centrum uwagi. Rynki w wyczekiwaniu na sezon wyników amerykańskich spółek.

Dziś w nocy poznaliśmy dane o dynamice eksportu i importu Państwa Środka. Za danych opublikowanych przez Generalna Administracje Celną wynika, że eksport wzrósł o 30,6% w porównaniu z marcem ubiegłego roku. Rzecznik urzędu poinformował, że ożywienie globalnej aktywności gospodarczej i handlowej pobudziło chiński eksport w pierwszym kwartale. Rosnąca produkcja przemysłowa, inwestycje i konsumpcja w Chinach znacząco wpłynęły na wzrost dynamiki importu. Import Chin wzrósł w marcu o 31,8%, przy oczekiwaniach ekonomistów na poziomie 25%.To przełożyło się na nadwyżkę handlową w wysokości 13,8 mld USD wobec oczekiwanych  49,2 mld USD. W marcu chiński import z USA, trzecim co do wielkości partnerem handlowym, wzrósł  o 174,8%, podczas gdy eksport wzrósł o 153,3%.   
Rynek ropy przez ostatnie dni pozostaje w trendzie bocznym. Ani raport Departamentu Energii o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów, ani OPEC+, który zadeklarował zwiększenie wydobycia czarnego złota o 350 000 baryłek dziennie w maju, o kolejne 350 000 baryłek w czerwcu, a następnie o 450 000 baryłek dziennie w lipcu, nie wpłynęły znacząco na cenę surowca. Arabia Saudyjska, która jednostronnie ścięła w styczniu wydobycie, będzie stopniowo zwiększać produkcję o 250 000 baryłek dziennie w maju, 350 000 baryłek dziennie w czerwcu i 400 000 baryłek dziennie w lipcu. Cena ropy WTI stabilizuje się w okolicach 60 USD za baryłkę.
Rentowności amerykańskich obligacji po okresie stabilizacji na poziomach z początku ubiegłego tygodnia, dziś zdecydowanie rosną w reakcji na dane o eksporcie i imporcie Chin. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów osiągnęło dziś rano 1,694%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów znalazło się powyżej dołka 2,30%, osiągając dziś rano poziom 2,357%.
Po wtorkowym powiewie optymizmu w minionym tygodniu na głównych parkietach Europy, od środy wieje nudą. Mocno rozczarowujące dane o produkcji przemysłowej Niemiec, Francji i Hiszpanii nie sprzyjały poprawie sytuacji. Początek poniedziałkowej sesji nie zapowiadał zwrotu akcji i można było się spodziewać, że wśród inwestorów zapanują mieszane nastroje. I w takich nastrojach handlowano podczas pierwszej sesji tygodnia przy ograniczonej zmienności. Po trzech dniach  solidnych wzrostów na giełdzie w Londynie, FTSE 100 stracił 0,39%. Brytyjscy gracze dostali w prezencie impuls do wzrostów po zapowiedzi premiera Borisa Johnsona o stopniowym luzowaniu obostrzeń i szerszym otwarciu gospodarki. Jest to wynik masowej akcji szczepień. Spadek ten można przypisać realizacji tygodniowych zysków i oczekiwaniu na wyniki amerykańskich spółek. Zatem ciekawie zapowiada się tydzień na brytyjskim rynku. Dax 30, i CAC 40 spadły solidarnie o 0,13%. IBEX 35 i Stoxx 600 odnotowały spadki o 0,39% i 0,46%. Jedynym jasnym punktem na mapie Europy był Mediolan, który wzrost o 0,11 zawdzięcza znacznej poprawie w walce z pandemią. 
Poniedziałkowa sesja na Wall Street była typową sesją na przeczekanie. Kompletnie pusty kalendarz makroekonomiczny oraz wyczekiwanie na rozpoczynający się jutro sezon wyników nie sprzyjał większej aktywności inwestorów. Chociaż wszystkie główne benchmarki zakończyły dzień spadkami, to ich skala była raczej skromna i nie mająca wpływu w perspektywie następnych dni. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones stracił 55 punktów, czyli 0,15%. S&P 500 finiszował z wynikiem -0,02%, zdecydowanie utrzymując się powyżej 4100 pkt. W przypadku technologicznego Nasdaqa wszystko wskazuje, że korekta może dobiegać końca. Benchmark cofnął się o 0,36%. Spadki dotknęły również małe spółki. Russell 2000 spadł o 0,43%. 
Azjatycki rynek akcyjny jest dziś w mieszanych nastrojach. Z jednej strony cieszy rosnąca aktywność handlowa Chin, która odzwierciedla zwiększony popyt na rynkach zagranicznych, z drugiej zaś pozostają obawy związane ze wzrostem liczby przypadków koronawirusa w wielu krajach Dalekiego Wschodu, a akcja szczepień przebiega bardzo opornie. Ponadto nowa runda sankcji USA, tym razem przeciwko siedmiu chińskim producentom superkomputerów, ożywiła obawy o tarcia handlowe między dwiema największymi gospodarkami. Indeks giełdy w Tokio zyskuje 0,66% australijski, S&P/ASX 200 notuje spadek o 0,13%, a południowokoreański KOSPI jest na plusie 0,82%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (0,10%), Szanghaj (-0,53%), Singapur (0,16%), Tajwan (-0,26%), Indonezja (-0,72%). Indyjski Sensex po spadku w poniedziałek o 2,78%, rośnie o 0,24%. Indeks Asia Dow jest nad kreską 0,13%.
Po kilku spadkowych sesjach na parkiecie przy Książęcej, wczorajsza sesja przyniosła wzrostowe odbicie. Pomimo że przebiegała bez większych fajerwerków, wszystkie najważniejsze indeksy zakończyły dzień w zieleni, co daje nadzieję na kontynuację w następnych dniach. Z drugiej strony optymizmem nie napawają wyniki spółek z udziałem Skarbu Państwa. Aż 19 z nich pokazało straty. Nadzieja na udaną końcówkę tygodnia odeszła w zapomnienie. WIG 20 z górnego ograniczenia konsolidacji kieruje się w stronę poziomu 1950, czyli jej środka. Póki co wygląda na to, że boczniak może pozostać z nami na dłużej. Po obronie wsparcia nieco poniżej 1900 pkt. pozostajemy jeszcze w trendzie bocznym. Od połowy grudnia indeks blue chipów utknął w nim i na razie nic nie wskazuje, żeby chciał go opuścić. Zapędy byków, o czym niejednokrotnie wspominaliśmy, powstrzymywane są w strefie 2000 – 2060 punktów. Dolne ograniczenie na poziomie dołka z 28 stycznia potwierdziło na koniec lutego swoją ważność. Na chwilę obecną okolice 1890 punktów są dobrym miejscem do zakupu akcji. Jeszcze jest nadzieja na wzrosty marcowych kontraktów na WIG 20. Na razie sytuacja techniczna na indeksie blue chipów niewiele się zmieniła. Czy teraz magiczny poziom 1950 z powrotem przyciągnie indeks? Tak dzieje się już od prawie czterech miesięcy, kiedy WIG 20 zbytnio się od niego oddali. Patrząc optymistycznie kolejnym posunięciem byków powinien być powrót do tej strefy i atak na 2100 pkt., czyli maksimum wzrostów rozpoczętych wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony wspomniany pułap jest tym poziomem, na którym swój przyczółek zbudował obóz sprzedających. Jeśli miałby się pojawić słabnący sentyment na globalnych parkietach, a dynamika wzrostów ostatnio wyraźnie osłabła, to scenariusz głębszej korekty wydaje się prawdopodobny. Gdyby to on miał się zmaterializować, to celem dla niedźwiedzi będzie poziom 1820 pkt.
Handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1 05 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 807 miliona złotych. Indeks WIG zyskał 0,43 proc. Nieco mniejszy zysk zaliczył WIG 20. Spadkowa sesja w Azji sprawiła, że notowania rozpoczęły się poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. W pierwszych dwóch godzinach handlu uwidoczniła się przewaga sprzedających, którzy sprowadzili indeks na poziom 1961,61 pkt., co jak się później okazało, było najniższą wartością dnia. Od tego czasu do gry wkroczył obóz byków i już w połowie sesji indeks powrócił powyżej otwarcia. Do ostatniej godziny WIG 20 nie mógł znaleźć kierunku oscylując wokół zera. Do końca  notowań byki próbowały bronić swoich racji, a ich determinacja w samej końcówce wyprowadziła blue chipy ponad kreskę. Zamknięcie nastąpiło w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1982,58 pkt., co oznacza wzrost wartości indeksu o 0,38%. WIG20 fut osiągnął wynik 0,41%, a WIG20usd dodał do dorobku 0,60%. Świetnie spisały się druga i trzecia liga. mWIG 40 zyskał 0,45%, a sWIG 80 wzrósł o 1,05%. W gronie blue chipów 13 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły PGE (13,58%), Tauron (8,53%) i Orange (3,39%). Pozostałe 7 spółek odnotowało spadki. Czerwonymi latarniami okazały się KGHM, Allegro i PZU. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 3,03%, 2,15% i 1,99%. 
WIG 20 fut otworzył się w okolicach wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,35%.
Złoty od początku ubiegłego tygodnia nieznacznie umacnia się do głównych walut.
GBPPLN – para wyszła ponad opór 5,14, pokonując szczyty z kwietnia 2020 r. Aktualnie handlowana jest po 5,24.
EURPLN – para jest nieznacznie poniżej poziomu 4,60 i aktualnie handlowana jest po 4,53.
USDPLN – para znajduje się powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,81.
CHFPLN – para powróciła do obszaru konsolidacji 4,08 - 4,18. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,13. 
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja ubiegłego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.